Mrozy – drugą Włoszczową? Bzdury w „Fakcie”.

Dziennikarze niektórych gazet opanowali sztukę manipulacji do perfekcji. Liczy się tylko tania sensacja i artykuły pod publiczkę, czyli pewny zysk. I nie ma znaczenia, czy sensacja bazuje na prawdzie czy fałszu. 

Kilka dni temu w „Fakcie” oraz na portalu WP pojawiła się „sensacyjna” informacja (cały art. tutaj), że dyrektor w resorcie infrastruktury miał zatrudnić swojego kolegę a następnie zmienił dla niego rozkład jazdy pociągów, dzięki czemu – jak pisze Fakt – mieszkaniec Mrozów miał dojeżdżać pociągiem Intercity do Warszawy w 37 minut.

fot. materiał prasowy

Co ciekawe, przedstawione informacje nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Urzędnik, o którym pisze popularny dziennik, nie jest mieszkańcem Mrozów czy nawet Gminy Mrozy. Wskazanym pociągiem Intercity jeździ wielu innych pasażerów z Mrozów i okolic.

Ustaliłem też, że Przemysław J. przez wiele lat był urzędnikiem w US i ma duże doświadczenie jak i kompetencje. Tak więc argument, że dostał posadę dzięki koledze jest zwyczajnym kłamstwem. Ponadto wszystkie pociągi Intercity relacji Terespol – Warszawa zatrzymują się w Mrozach, z powodu remontu na innej linii. Dziś, ok 20.35 przekonałem się na własne oczy. 

 https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.15752-9/s2048x2048/36594228_1755551291159929_4878689966122598400_n.jpg?_nc_cat=0&oh=f51ce52d9166b36cfb0206467bd9d077&oe=5BEB24F3

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.15752-9/s2048x2048/36634874_1755554344492957_7914255482364100608_n.jpg?_nc_cat=0&oh=15ab652e6ee76770ed42de6b2dce746a&oe=5BA3DB58

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.15752-9/s2048x2048/36671409_1755554337826291_7880829542900695040_n.jpg?_nc_cat=0&oh=64982b8c5c61931ef2c51eb813c2c4c2&oe=5BE4B600

„E-mrozowianie nie gęsi” i internet mają – zatem nie dali się nabrać. Oto najciekawsze komentarze:

„Zawodowiec”: -„Pociągi intercity zatrzymują się w Mrozach bo trwa przebudowa linii kolejowej z Warszawy do Lublina. Te pociągi jadą okrężną drogą przez Mrozy i Siedlce. Do tych pociągów wsiadam też i ja więc jest nas dwóch. W 37 min do wschodniej z mrozów tj. prawie 60 km. Czasami wracam z podróży służbowej i wsiadam w Kutnie, pociąg wiezie mnie do Mrozów bez przesiadki. Dla mnie super”.

„MJC” – „Dla mnie afera z niczego, bo nikt dla niego specjalnie nie zbudował przystanku lub nie uruchomił nowej linii. Pociąg także nie zatrzymuje się w szczerym polu, aby pan urzędnik mógł do niego wsiąść. W tych tekstach najistotniejsze jest to, że to narodowiec i teolog – czyli patriota i katolik, tak więc dla lewactwa „faszysta”… Czytajcie między wierszami”.

„Kolejarz” – „Ja też dojeżdżam „Polonezem” chociaż dyrektorem nie jestem. A przyczyną zatrzymywania się pociągów IC w Mrozach jest właśnie modernizacja na linii nr 7. Co prawda zatrzymują się również pociągi relacji Warszawa – Terespol – Warszawa. Widać że niektórym brakuje pomysłu na pisanie a czymś takim autor się kompromituje. Szkoda tylko osób które to czytają”.

Niestety, nie jesteśmy drugą Włoszczową, do której nas ochoczo porównywano. Manipulacja i fałszowanie informacji sprawia, że medium ją prezentujące zwiększa swoją popularność. Taki „Fakt” wygra znowu kolejny kawałek tortu. A każdy następny kawałek, to rosnące wpływy z reklam. Bo skoro „o tym się mówi”, to warto się tam reklamować – i biznes się kręci… 

A może się mylę? Może wieczorem dojeżdża inny urzędnik, który dorabia sobie na noce w jednym z warszawskich klubów Go Go 😉? 

Opracowanie i zdjęcia: Krzysztof Laskowski

Mrozy – drugą Włoszczową?

Nasze miasto po raz kolejny dołączyło do kręgu zainteresowań medialnych. Stało się tak za sprawą dzisiejszego artykułu w „Fakcie” oraz na WP. Z jego treści wynika, że dyrektor w resorcie infrastruktury miał zatrudnić swojego kolegę, następnie zmienił dla niego rozkład jazdy pociągów.

fot. materiał prasowy

To nie koniec! Fakt twierdzi, że od kiedy mieszkaniec Mrozów został urzędnikiem, w naszym mieście zatrzymuje się pociąg PKP Intercity relacji Warszawa-Terespol, którym Przemysław Janiak ma dojeżdżać do pracy. Zdaniem dziennika dzieje się tak od od 10 czerwca 2017 roku z powodu wymuszenia takiej decyzji na spółce PKP. 

Biuro prasowe PKP Intercity tłumaczy, że pomysł na postój w Mrozach „pojawił się wraz z postojami na innych liniach kolejowych w ramach przybliżania kolei dalekobieżnej mieszkańcom Polski powiatowej”, a „dodatkowo ułatwia on dowóz okolicznych mieszkańców do/z miejsc pracy znajdujących się w Warszawie”.

Według „Faktu” Tomasz Buczyński, który jest dyrektorem Departamentu Kolejnictwa odpowiada m.in. za zmianę rozkładu jazdy. Natomiast P. J. miał do pracy dojeżdżać pociągiem, który wcześniej w Mrozach się nie zatrzymywał -jak twierdzą autorzy artykułu –  ma być jedynym pasażerem, który w tej miejscowości wsiada do pociągu.

Z całego zamieszania jest jeden pozytywny aspekt – skoro w Mrozach zatrzymują się pociągi pośpieszne, niechybnie stajemy się metropolią… 😉 

źródło: https://wiadomosci.wp.pl/

 

Co Wy na to?