Co wolno Wojewodzie, to…

Co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie” – poucza ludowe porzekadło. Tak też kiedyś powtarzali dziadkowie swoim niesfornym wnukom, mając na myśli, że osobie starszej, o wyższej pozycji społecznej wolno więcej. Dziś życie i urzędnicy potwierdzają prawdziwość tej w sumie dyskryminującej pewne grupy społeczne i wiekowe przysłowia.

Sprawdzoną przez wiele lat mądrość potwierdził Wojewoda Mazowiecki Zdzisław Sipiera, który wydał pozwolenie na budowę linii elektroenergetycznej 2 x 400 kV, wraz ze zmianą układu sieci najwyższych napięć, pomiędzy aglomeracją warszawską a  Siedlcami. W uzasadnieniu twierdzi, że inwestor – Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. – posiada już wszystkie pozwolenia i  decyzje administracyjne, które są niezbędne do rozpoczęcia prac budowlano-montażowych.

Co ciekawe, członkowie komitetu mieszkańców z gminy Cegłów, jednocześnie będący stroną postępowania, złożyli odwołania od decyzji środowiskowej do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, co w praktyce oznacza, iż wydana przez RDOŚ decyzja nie była prawomocna

Złożyli również odwołanie od decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji do Ministra Infrastruktury i Rozwoju, a ten dopatrzył się uchybień i braków formalnych w wydanej decyzji i wyznaczył Wojewodzie nowy termin rozpatrzenia sprawy do 30 listopada br.

Nie przeszkodziło to jednak p. Sipierze w wydaniu pozwolenia na budowę. argumentował, iż budowa linii elektroenergetycznej jest inwestycją celu publicznego. Budowa linii przesyłowej ma się rozpocząć już we wrześniu tego roku, natomiast inwestycja planowo ma być gotowa na 2020 rok – informuje Urząd Wojewódzki. 

Warto podkreślić, że z uwagi na szkodliwość promieniowania elektromagnetycznego, w UE takie obiekty powinny być oddalone od budynków min. 600 m. W przypadku tej inwestycji odległość niekiedy wynosi mniej niż 100 m. Mieszkańcy okolic Mrozów, Cegłowa i Kałuszyna są zbulwersowani decyzją i nie składają broni. Być może odpłacą się za to rządzącym już w najbliższych wyborach.

Mówi się, że przysłowia są mądrością narodu. Zatem wspomniane na samym początku zdaje się być jak najbardziej trafne.

K.L.

Bezpieczna droga do szkoły.

Jak informuje KPP Policji w Mińsku Mazowieckim w dniach od 3 do 14 września policjanci z mińskiej komendy oraz z komisariatów policji na terenie powiatu mińskiego, rozpoczęli działania w związku z akcją pod nazwą: „Bezpieczna droga do szkoły”. Akcja ma na celu zwrócenie uwagi użytkownikom dróg, o właśnie rozpoczętym roku szkolnym. Policjanci przez najbliższe dwa tygodnie nauki, w godzinach 07:30 – 09:30, będą patrolowali rejony przyległe do szkół oraz nadzorowali ruch na drogach. W Mrozach będzie to rejon Szkoły Podstawowej (ul. Szkolna), tuż przy przejściu dla pieszych przy ul. Pokoju.

Prowadzone działania mają na celu zwrócenie uwagi użytkownikom dróg na rozpoczęty właśnie nowy rok szkolny. Kierujący pojazdami w rejonach szkół powinni zachować ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego. Wszyscy powinni mieć na uwadze, że po wakacjach, dzieci mają często rozproszoną uwagę i nie zawsze przestrzegają zasad ruchu drogowego.

źródło: KPP Mińsk Maz.

7 punktów w trzech meczach.

Po nieudanej przygodzie w lidze okręgowej w sezonie 2017/2018, a szczególnie pechowej jego końcówce, piłkarze Watry powrócili do rozgrywek w siedleckiej klasie A. 19 sierpnia na inaugurację sezonu 2018/2019 Mrozianie podejmowali rywala „zza miedzy” – Jutrzenkę Cegłów, z którą nie doczekaliśmy się bramek i mecz zakończył się remisem 0:0.

W drugiej kolejce było już dużo lepiej. Tym razem Watra w wyjazdowym spotkaniu pokonała Grodzisk Krzymosze 3:0. Bramki zdobyli: Adrian Kosyl x2 i Daniel Serwatka.

W trzeciej kolejce do Mrozów przyjechała ekipa Tęczy Stanisławów. Ta wizyta jednak nie zapisze się dobrze w pamięci przyjezdnych, ponieważ Watra okazała się niespecjalnie gościnna i zaaplikowała im aż pięć bramek nie tracąc żadnej (5:0). Bramki zdobyli: Mateusz Bajszczak x2, Daniel Serwatka, Jacek Wronowski i Patryk Ceranka.

Po trzech kolejkach Watra z dorobkiem siedmiu punktów zajmuje drugą pozycję w tabeli.

screen www.90minut.pl

W następnej kolejce (9 września) w wyjazdowym meczu rywalem Watry będzie drużyna „Błękitni Stoczek”.

K.L.

Przedwyborcze cuda…

Może trochę się powtórzę ale co tam… Wszakże takie cuda nie dzieją się codziennie. Trudno powiedzieć co by było, gdyby nie zbliżające się wybory samorządowe? Ich bliskość i poczucie „wyborczego bata”, który wisi nad władzami niczym „miecz Damoklesa” i powoduje, że mobilizują siły i środki, by zdążyć pochwalić się efektami swojej pracy, a przynajmnie „od oka” coś zacząć.

I tak powstała prowizoryczna pętla autobusowa w miejscowości Dębowce „Zdrojki”. Po likwidacji placówki oświatowej w Lipinach dzieci przepisane do szkoły w Jeruzalu dowożone były przez rodziców do oddalonego o 2 km miejsca zbiórki we własnym zakresie. O pętlę i dodatkowy przystanek dla dzieci wnioskowała znana z działalności społecznej mieszkanka Dębowiec – p. Marzena Cyranka. Dzięki jej staraniom to, co dla niektórych przed laty było niemożliwe, teraz stało się faktem. Brawo Pani Marzeno!

Poniżej rozkład jazdy:

 https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/40668157_2157568004315887_6754514634843095040_o.jpg?_nc_cat=0&oh=f982bc8df4f3cd35a0ef229a7b159946&oe=5BFDE795

Kolejną obietnicą było wybudowanie placu zabaw na terenie przyszkolnym w Lipinach. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami prace miały być rozpoczęte w sierpniu i… tak też się stało. Co prawda ostatniego dnia sierpnia ale jednak prace ruszyły. Jak informujecie, do akcji wkroczyła dzielna ekipa ZGK Mrozy pod nadzorem samego „naczelnika”.

Fot. Krzysztof Laskowski
fot. e-mrozy

Dobrze się stało, ponieważ patrząc na boisko, na którym rozszalały się topole samosiejki, żal serce ściskał. Dzięki publikowanym wpisom i fotografiom internautów zmotywowaliśmy włodarza do pracy.  Czy doprowadzi roboty do końca? Niebawem się przekonamy…

K.L.

79 lat temu…

1 września 1939 roku, w dzień kiedy dzieci miały iść do szkoły, poprzez agresje Niemiec na Polskę rozpoczęła się II wojna światowa. Mało kto w ówczesnej Polsce w to wierzył. Choć oficjalnie mówi się, że wojnę rozpoczął o godz. 4.45 pancernik „Schleswig-Holstein”, to pierwsze bomby (ok. 4.40), niemiecka Luftwaffe zrzuciła na Wieluń, spokojnie śpiące miasto, by w pierwszym nalocie zabić ok. 1200 osób.

W sukurs Niemcom przyszły jeszcze 2 państwa Słowacja i ZSRR. Polska napadnięta ze wszystkich stron i zdradzona przez wszystkich sojuszników nie miała szans obrony.

Dziś już wiadomo że w maju 1939 r. sztab generalny armii francuskiej podjął decyzje o nie reagowaniu czynnym na agresje Niemiec na Polskę. Mimo udzielonych gwarancji bezpieczeństwa nie zawiadomili nas o tym. W ich planach po trzech latach II wojny światowej mieli wyzwolić od okupacji niemieckiej Rzeczpospolitą. Polska nigdy się nie poddała. W odróżnieniu od Czech, Francji, Belgii, Holandii, Danii, Norwegii, które ochoczo rozpoczęły współprace z Niemcami. Zamiast współpracy zafundowaliśmy Niemcom państwo podziemne, ewenement w skali świata. Z własnym szkolnictwem dbaniem o kulturę i pamięć narodu polskiego.

 https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY182OGUyNi9wL3BpY3R1cmVzLzIwMTQvMDkvMjYvNDI1LzI4OC9wb3dzdGFuY3lfTVBXX0plcnp5X0Nob2puYWNraV9DaG9qbmEuanBn.jpg

Państwo podziemne stworzyło struktury wojskowe, które wg. różnych źródeł w szczytowym momencie liczyły ponad 300 tys. żołnierzy. Poza granicami państwa polskiego Polacy zdołali utworzyć pod sztandarami polskimi potężne związki taktyczne. Pływaliśmy po morzach i oceanach, walczyliśmy w Afryce, Europie zach. i na froncie wschodnim. Broniliśmy nieba (o ironio) nad Francją i włożyliśmy potężny wkład w obronę Wielkiej Brytanii. Naszym lotnikom należały się słowa uznania wypowiedziane przez Winstona Churchilla.
-„Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele, tak nielicznym”

 http://www.national-geographic.pl/media/cache/photo_view_big/uploads/media/userphoto/0006/100/a66bd4fc37a7dbe4ef153a96865678a9ae30e9d3.jpeg

Te wszystkie dokonania są wynikiem wyjątkowego hartu ducha Polaków, przywiązania do ojczyzny i przywiązania do własnej historii, w której nie ma ani jednego akcentu agresywnej postawy wobec sąsiadów.

Dziś nie ma już żadnej wątpliwości, że Polska została wciągnięta w wir polityki światowej, w której poza naszymi plecami, nasi sojusznicy dogadywali się, jak nie wywiązać się z traktatów, a Niemcy z Rosją jak podzielić łupy.

 http://bi.gazeta.pl/im/3e/f8/10/z17794622Q,Sojusznicy---Wiaczeslaw-Molotow-podpisuje--pakt-o-.jpg

II wojna światowa przyniosła Polsce zagładę 1/3 narodu. Polska jest jedynym krajem, któremu nie zostały wypłacone reparacje wojenne. Nigdy nie usłyszeliśmy słowa przepraszam od Brytyjczyków i Francuzów za pozostawienie nas samych. Tę historię trzeba wszystkim opowiadać co roku, aby zapamiętać, że przyjaciół szuka się blisko, a wrogów daleko. Ale zawsze należy liczyć tylko i wyłącznie na siebie. Tego uczy nas historia…