Śmieci na dziko…

Nielegalny proceder wysypywania ton odpadów w byłych kopalniach żwiru w pobliżu wsi Olszewice i Kruki już od dobrych kilku lat jest uprawiany na wielką skalę. Oficjalnie w ramach rekultywacji żwirowni, pracownicy pewnej firmy wrzucają do wyrobiska śmieci przemielone z ziemią. Smród nie daje żyć naszym mieszkańcom Woli Paprotniej, Kruków i Olszewic. Nikt się nie zastanawia co się  stanie, jeśli odpady przedostaną się do wód gruntowych?  Kwestia czasu kiedy dojdzie do skażenia środowiska! Może się nawet okazać, że sąsiednia gmina Kałuszyn, która nieopodal nielegalnego wysypiska ma ujęcie wody pitnej w najbliższym czasie zwyczajnie je straci.

Film przesłany anonimowo za pomocą formularza kontaktowego:

Mieszkańcy.

Teren żwirowni leży na granicy gmin Mrozy i Kałuszyn – po stronie tej drugiej. Żyjący w niewyobrażalnym smrodzie i obawiający się o zatrucie wód gruntowych mieszkańcy, wobec braku wsparcia ze strony lokalnych władz są bezsilni. Dotychczas bezskutecznie próbowali alarmować ochronę środowiska czy Policję. Oficjalnie wyrobisko jest zasypywane gruzem budowlanym i mułem z pogłębianych stawów. Tymczasem wysypywane są tu tony odpadów niewiadomego pochodzenia a może i coś więcej…

Film przesłany anonimowo za pomocą formularza kontaktowego:

„Modus operandi

Bywa tak, że odpady wożone są przez całą noc, jednak z reguły jest ranek między godz. 5.00 a 7.00.  Zanim przyjedzie transport, „obstawa kopalni” robi objazd okolicy. Potem przyjeżdżają tajemnicze ciężarówki z cuchnącym ładunkiem – czasami smród jest nie do wytrzymania. Zanim zaczną wyładunek, eskorta ponownie sprawdza okoliczny teren m.in. jeżdżąc kilkoma samochodami wokół kopalni a także przez pobliskie lasy. Jeżeli jest bezpiecznie wysypują zawartość do wyrobiska a następnie spychacz przysypuje to ziemią. Szybko i skutecznie robi miejsce na następne transporty. Ciężarówki wracają zaś w kierunku Warszawy – zapewne po kolejne cuchnące niespodzianki.

fot. materiał prasowy

Była kopalnia jest strzeżona całą dobę. Kierowcy ostrzegają się nawzajem przez radio o podejrzanych samochodach, bez problemu omijają patrole Policji. Tu mamy do czynienia z regularnym procederem na dużą skalę. W 2013 roku aferę nielegalnego wysypiska ujawnił „Fakt”.  Sprawą obok Krajowej Izby Odwoławczej zajmowało się też CBA – niestety bez skutku. Obecnie śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. Czas pokaże co z tego wyniknie.

źródło: materiał prasowy

16 odpowiedzi do “Śmieci na dziko…”

  1. Monitoring zamontować do k… nędzy, skoro proceder jest powtarzalny ! Ciężko będzie ciężarówkę zatrzymać?

  2. Tja. Warto to zobaczyć na żywo – zamiast robić spacery po lasach proponuję tam robić wypady masowe – może utniemy w ten sposób te procedery. Niestety widziałem to wiele lat temu i szczerze mówiąc spowodowało to we mnie głęboką zmianę – z typowego śmieciucha, który szarpie wszędzie wszystko zrobiłem się wewnętrznie ‚eko’.

    Gdzieś tam już pisałem – problem jest w nas. Zrób rachunek sumienia drogi czytelniku, sprawdź ile śmietków produkujesz w ciągu tygodnia. Wyrzuć DZIŚ wszelkie śmieci – z łazienki, kuchni, pokojów, tarasów, opróżnij i… pomyśl co z tym zrobić – aby robić tego mniej. Co możesz wyeliminować, co zamienić na bardziej przyjacielskie dla tych ‚wód gruntowych’ o które tak Autor się martwi.

    Mi zajęło kilka lat przestawianie się z typowego śmieciucha /nieświadomego typowego konsumenta/ na takiego, co produkuje miesięcznie DO reklamóweczki śmieci, których już sam nie mogę przerobić – co prawda mógłbym to spalić, ale akurat są to raczej przedmioty, które powinny wejść w obieg dzięki recyklingowi. Nie ukrywam – trudno jest to ogarnąć, bo wszystko przecież jest opakowane… ale jest możliwe.

    Niestety, aby do tego dojść trzeba długiej drogi i uważności na to co się robi odruchowo.. najlepiej to widać w śmieciowy dzień podczas zbiórki po ilościach odpadów, jakie tworzymy co dwa tygodnie.

    Drodzy czytelnicy świat.pl – mrozy.pl czy e-mrozy.pl… to, że stać nas na to, aby ZGK odebrało od nas śmieci /swoją drogą produkując kolejne śmieci w postaci worków/ nie znaczy, że wyłącza to nas z myślenia jak robić, by nasza ziemia na jakiej mieszkamy – nie ważne czy to by było 200 metrów czy 2 hektary umiała przerobić to co przynosimy do domu, bez potrzeby tworów jakim są ‚firmy recyklingowe’..

    Dla mnie wewnętrznie temat śmieci zniknął, jednak jeśli spojrzysz w lustro złapiesz się wiele razy na głębokim uwikłaniu w proces, który raczej naciera na nas z każdej strony. Nie istotne czy wejdziesz do sklepu, do garażu, do przychodni medycznej, apteki, kibelka, salonu… to co ląduje w tym dole to efekt uboczny ludzkiej ‚wygody’. Popełniania zakupu bez wcześniejszej analizy – co zrobimy z tym, gdy to się zepsuje, gdy to wykorzystamy lub gdy to nam się znudzi.

    Myśl zatem i kreuj – ten ‚czysty świat’, zmiana leży w Tobie. Nie w policji, burmistrzach. Gdy ja i Ty będziemy ‚czyści’ wtedy możemy pokusić się na jechanie po reszcie świata.

    Oczywiście jest to subiektywne przemyślenie. Ty możesz być na etapie, że inaczej nie można.
    Swoją drogą póki jeszcze internety są dostępne na jutubie można sporo się nauczyć jak przerabiać śmieci na korzyść naszą – ale czy to będzie ciekawsze niż kolejny odcinek m jak miłość lub meczyk? 😉

    Ze swojej strony życzę powodzenia – tak sobie jak i Wam, aby tworzyć takie pomysły na przetwarzanie tych odpadów by nasza ziemia /najlepiej ta własnościowa/ miała siłę przerabiać to co pozostawiamy po sobie… ot choćby po tych urządzeniach jakie teraz służą do odczytywania tych myśli oraz tego co jest w zasięgu naszego wzroku…

    tu kanapa z ‚eko skóry’ tam cudna doniczka, którą wyrzucimy za kilka miesięcy lub lat.. tam krzesełka z portalu aukcyjnego… masa butli i pojemników… farbek, zabawek… uh…

    jeszcze raz zapraszam do zmiany własnej. Rusz teraz tyłek zbierz swoje śmieci w koszu jakie masz w jedno miejsce i myśl. Kreuj. Czysty i pachnący świat malinami i lawendą zamiast fetorkiem :~)

    1. Asesin chwała Ci za to, że potrafisz i starasz się dbać o środowisko, ale czy myślisz, że śmieci które lądują w byłych żwirowniach są mieszkańców?Zastanów się troszeczkę. Kto powinien kontrolować co się dzieje na jego terenie i kto ma głos decyzyjny? Ja doskonale wiem ile produkuje śmieci razem z moją rodziną i staramy się ograniczać, pewnie tak jak każdy świadomy człowiek. Taki morały możesz prawić na portalach bliżej stolicy bo co niektórym taka edukacja by się przydała bo szanowne państwo jadąc na wieś zabiera swoje śmieci i wyrzuca po lasach, rowach itp.

  3. Zastanawiam się czy były oficjalne sygnały do służb (policja , sanepid , ITD ) czy tylko po polsku najłatwiej ponarzekać.
    Mentalność ludzi jest dziś niepokojąca- niech oni się tym zajmą oni , oni , może ktoś bo ja nie mam czasu.

  4. Olszewice śmieci.. Gm. Kotuń śmieci….. Mrozy o mały włos i byłyby śmieci…. Będą na 90% kurniki….. Uważacie że Mrozy są nadal czysciutkie zdrowiutkie i tylko tu mieszkać…… Może ktoś tu chce wypedzic wszystkich mieszkańców
    … Wyludnić okolice i Mrozy?????? Taka ot teoria spiskowa…… Ja w każdym razie teraz bym tu nie zamieszkał

  5. A ta policja mrozeska śpi, parking przy stacji potrafili pilnować w dzień i w nocy to dlaczego nie mogą wyśledzić przywożącychy odpady? Coś ten dzielnicowy i komendant zasypują gruszki w popiele.,😉😶

  6. Temat nielegalnego wysypiska śmieci i smród jaki tam panuje był poruszany przez zainteresowanych na zebraniu p.Burmistrza z mieszkańcami w 2017 r. przy okazji spotkania w sprawie kurników.Pan Burmistrz obiecał,że tym problemem się zajmie,ale jak widać nie miał czasu.Musiał myśleć,jak dogodzić inwestorom,aby pobudowali kurniki.

    1. A nie zatrważające jest to że nasz burmistrz „dogadza” obcym a nie swoim. A i tak swoi go ciągle wybierają w wyborach. Ciekawe co dostaje od tych obcych za dogadzanie? Nic darmo nie ma .

      1. Co z tego ze dostał za „dogadzanie” Prokuratura z Węgrowa zajęła to co miał.

    2. Nasz Burmistrz zawsze mówi, że się czymś zajmie a później dostaje amnezji 😉. Nie wierzę w to, że jeden i drugi Burmistrz są bezradni w tym temacie, nie wspominając o policji. Jest na to ciche przyzwolenie i tyle. Wszyscy widzą, wiedzą, czują ale nic nie można zrobić bo taczkami przywożą ciemną nocą i łopatami przesypują takie to ciche pracowite mróweczki 😂.

    3. Kobieto chyba śnisz ! Burmistrz Mrozów nie dotrzymuje obietnic a jeśli coś zrobi to jest to zgoła odmienne niż to co obiecał. Obiecanki cacanki a głupiemu radość – to Jego dewiza. 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.