Dni Mrozów 9-10 czerwca.

Hucznie zapowiadają się w tym roku „Dni Mrozów”, które odbędą się w dniach 9-10 czerwca. Gwiazdą dużego formatu ma być zespół Poparzeni Kawą Trzy, który wystąpi 10 czerwca o godz. 20.30. Jak informuje organizator, przed gwiazdą wystąpią m.in. zespoły BestBanda (z polskimi przebojami z lat 80. i 90.), zespół MAD (piosenki Abby i Boney M.) oraz dzieci i młodzież z gminy Mrozy.

Dobre, bo nasze – z Mrozów…

W sobotę 9 czerwca recitale i występy lokalnych artystów i zespołów – a wśród nich m. in. Andrzej Frącz, Weterani Big Beatu, Big Band Mrozy, chór Illuxit sol, zespół Barwy Jesieni.

W sobotę i niedzielę na stadionie będzie dostępna gratis ściana wspinaczkowa, a w niedzielę osada rycerska z licznymi atrakcjami.

Szczegóły poniżej:

 http://www.kulturalnemrozy.pl/uploads/Plakat_PKT.JPG

źródło: GCK Mrozy

12 odpowiedzi do “Dni Mrozów 9-10 czerwca.”

  1. „Ludziska, dajta spokój!!” Discopolo było, jest i będzie.., a te przepychanki słowne są zupełnie niepotrzebne. Jak ktoś nie lubi to niech nie słucha, a jak ktoś inny jest fanem to po prostu niech sobie słucha tylko tak, żeby innym nie przeszkadzać.

    1. e-mrozowianko, ale właśnie o to chodzi, słuchajta ile chceta ale uszu mi tym g…wnem nie zapychajta, pozdrawiam

      1. Oj tam Owad, a gdyby u nas, w Mrozach, powstała kapela z kawałkami równie fajnymi jak Zenona Martyniuka, Boys, czy Bayer Full, to nie pękałbyś z dumy, że to właśnie u nas taka muza jest tworzona i grana? Ja jestem dumny z naszych lokalnych artystów, choć wykonywany przez nich rodzaj muzyki nie do końca przypada mi do gustu. Bo są nasi, bo w miarę nieźle sobie radzą, choć to kompletni amatorzy. Ot, patriotyzm lokalny, co nie oznacza, że nie lubię pooglądać artystów np. w Mińsku, czy w Cegłowie. Doceniam ich zaangażowanie i odwagę.

  2. Czy to pod wpływem krytyki płynącej ze strony e-mrozów, czy z powodu roku wyborczego, ale tym razem szacun dla organizatorów Dni Mrozów, bo w tym roku rzeczywiście zapowiada się ciekawie. Prawie każdy coś dla siebie znajdzie. Dwa dni porządnych atrakcji powinny zadowolić niejednego malkontenta. No, może miłośników „umcyk, umcyk”, chlania na umór i rozrabiania pod płotem, ten program nie zadowoli…

    1. Ten co słucha muzyki disco polo nie znaczy, że jest morfologiem, który rozrabia pod płotem. Niektórzy z wyższych sfer którzy brzydzą się muzyką umcyk, umcyk też potrafią pokazać jak świnia wygląda 😀

      1. Tam jest przecinek 😉
        Niekoniecznie łączymy te dwie kategorie ludzi, choć w praktyce zdarza się. Próżno szukać takiej muzyki na Dniach Mrozów, może kiedyś powstanie u nas taka kapela, dlaczego nie? Muza dobra jak każda inna 😊

      2. Nie róbmy z obciachowej muzyki disco polo czegoś fajnego. Wystarczająco mocno już nam zepsuła poczucie gustu.

        1. Prawdą jest, że wszyscy słuchają disco polo, ale nie wszyscy się do tego przyznają. Wyobrażacie sobie wesele bez takich hitów? Ja nie. OWAD zapewne jest fanem piłki nożnej? Kto pamięta jak Kamil Grosicki szalał w piłkarskiej szatni śpiewając „Przez twe oczy zielone” albo Piotr Żyła na skoczni… Czy bycie fanem tej muzyki to obciach? Ile razy bywam na imprezie, zawsze pojawiają się takie przeboje. Niby nikt ich nie słucha, niby nikt ich nie zna, ale refreny śpiewają wszyscy…

          1. Do Misia: tak nucę…ale tylko dlatego że nie jestem w stanie opędzić się od tej kichy wszędobylskiej …Co do wesel: nie mamy innej tradycji jak chłopskie wesela czyli niezbyt wyszukane…a jak już jestem na weselu to mam stać jak sztywniak? Innej muzy często nie ma. I nie imputuj mi, że słucham disco polo. Pozdrawiam

          2. Drogi Owadzie. Ja nie jestem znawcą muzyki , plastyki ale wiem , że te przedmioty w szkole często były zaniedbywane. Dlatego mamy społeczeństwo , które mało się a dużo krzyczy. Niemalże każdy jest ekspertem. Mój brat w czasach młodości słuchał Havy metalu, teraz słucha muzyki poważnej , a na weselu bardzo chętnie tańczy przy disco polo. Bo niestety wprowadzenie podczas uczty weselnych muzyki z górnej półki nie wychodzi na dobre bo ludzie po prostu się nie bawią. Tutaj popieram Pajdę, który dobrze napisal : tym razem każdy znajdzie coś dla siebie. Właśnie o to chodzi aby było swojsko, radością, miło , przyjaźnie aby każdy mógł się zresetować i przede wszystkich chciało mu się wyjść z domu na imprezę masową, której teraz ci dostatek, bo gminy się prześcigają w atrakcjach. Tyle i aż tyle szanujmy się nawzajem, a będzie dobrze.

        2. Discopolo wcale nie musi być obciachowe. Wiele kawałków stało się przebojami weselnymi, chociaż oficjalne media nie chcą ich nadawać.
          Niekoniecznie musi to być „rąbanka”. Wystarczy posłuchać przebojów z radia Silesia, stacji niemieckich, czy bałkańskich. Ichniejsze „discopolo” jest melodyjne, bardzo przyjemne w odbiorze. Teksty pewnie równie ambitne co i nasze, ale liczy się efekt. W Polsce przyjęło się, że jak coś nie jest nafaszerowane blusem, soulem, jazzem, hiphopem i nie jest wykonane na poziomie festiwalowym, to zaraz trzeba obśmiać i hejtować. Wielki błąd i bufonada. Muzyka jest dla ludzi, a nie garstki snobów. Swoją drogą, polskie oficjalne podróbki przebojów bałkańskich sięgają artystycznego dna.

  3. Ho, ho, w tym roku z rozmachem. Nie tylko znani artyści, ale i dużo naszych lokalnych. Trzeba przyjść, najlepiej z rodziną i pokibicować, a przede wszystkim dobrze się ubawić, naśpiewać i wytańczyć. Nasi może nie są superartystami, ale są nasi. To nasi sąsiedzi, z naszych mrozeskich ulic, z naszej gminy.
    Niech zazdroszczą nam ludzie z innych gmin naszej lokalnej kultury, nie każdy taką ma. A co! 😉😉😉

Możliwość komentowania jest wyłączona.