Z obrad Rady Miejskiej.

W piątek 28 czerwca 2018r. odbyło się posiedzenie zwyczajne Rady miejskiej w Mrozach. Udział w niej wzięli radni, sołtysi, burmistrz i jego z-ca, przedstawiciele Policji, Komendant gminny OSP, przedstawiciel KRUS oraz dyrektorzy szkół. Podczas obrad nie zabrakło również scen propagandowo – komediowych w wykonaniu jednego aktora.

Burmistrz Mrozów – o nim mowa – słynie z ostrego języka i z braku hamulców w atakach na ludzi mających inne zdanie. Czasami jednak są sytuacje, kiedy jego zachowanie przestaje być niestosowne, a staje się zwyczajnie hańbiące. Tę granicę D. J.  przekroczył po ujawnieniu przez e-mrozy.pl wstydliwego wyroku WSA w Warszawie. Co więcej, miał zrobić to w sposób, który uwłacza wszelkim normom kultury i dobrego smaku – obnażając swoje prawdziwe oblicze.

Tym samym uzyskaliśmy rzeczywisty obraz, że ludzie, wywodzący się z kręgu tych, co piszą donosy do Brukseli ws. łamania Konstytucji, sami w sposób zdecydowany łamią jej zapisy…

Pan D.J. swój zmasowany atak słowny miał rozpocząć od twierdzenia, iż „ktoś” po kryjomu wyniósł wyrok z mińskiej prokuratury, ponieważ przed publikacją nie została zasłonięta/usunięta pieczątka tegoż organu. Zaiste nie przystoi posądzać tak doświadczonego urzędnika o brak wiedzy w tym zakresie, dlatego tego nie zrobię… 😉 . Zadam jednak pytanie retoryczne, czy nasz włodarz nie wiedział, czy też celowo przemilczał, że takie dokumenty nie są tajne i można je uzyskać legalnie w drodze informacji publicznej (Ustawa z dn. 6 września 2001r. o dostępie do informacji publicznej – Dz. U z 2017r. poz. 933)?

Następnie przekonywał (żeby nie powiedzieć przekonał) zgromadzonych radnych i sołtysów, że WSA wydając wyrok dotyczący udziału mieszkańców w kosztach budowy kanalizacji wraz z przyłączami – UWAGA – pomylił się. Jego zdaniem sąd w uzasadnieniu miał się powołać na przepis, którego nie ma. Wydaje się, że w obliczu tak oczywistego i bezdyskusyjnego naruszenia prawa, jakie w tym przypadku wskazał sąd, nie powinno być żadnych wątpliwości. A jednak…

Jak tu nie wspomnieć, że „Historia lubi się powtarzać”? Słuchając tej farsy, de facto skierowanej w moją osobę, przypomniała mi się wypowiedź byłego węgierskiego premiera pasująca do tej sytuacji. Ferenc Gyurcsany, nie wiedząc, że jest nagrywany powiedział: „Kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem… miesiącami, latami, wszystkich oszukaliśmy by utrzymać się przy władzy…”

Po wypłynięciu tej informacji, wraz ze swoją partią został odesłany na „śmietnik historii”. Czy mamy do czynienia z powtórką? Nie wiem! Za to wiem, że tacy politycy udają tylko odpowiedzialność i troskę o społeczeństwo walcząc o władzę, wpływy, pieniądze i stanowiska. Mają w głębokim poważaniu zwykłego obywatela i to był tego żywy przykład. Ale skoro brakuje im zwykłej kultury i przyzwoitości, może powinni użerać się sami ze sobą, a najlepiej za swoje, a nie za nasze?

Kilka słów o protokołach z sesji. 

Podobnie jak w poprzednich protokołach, tak i zapewne w najbliższym, próżno będzie szukać takich wypowiedzi. Zwyczajnie zostaną potraktowane jako te „złej jakości tudzież niemożliwe do odsłuchania”. Szkoda, bo moim skromnym zdaniem, taki protokół powinien w sposób przejrzysty odzwierciedlać to, co się dzieje na podczas sesji, a nie być jakąś papierową manipulacją, pomijającą istotne wypowiedzi. Nie chodzi tutaj o zapisywanie wypowiedzi słowo w słowo, ale o zachowanie ich sensu. W rzeczywistości mamy żenujące krętactwa, manipulacje i kompletny brak odpowiedzialności za słowa, których próżno szukać na papierze.

Zmieniony statut.

W sprawie publikacji nagrań z sesji interweniowałem już kilka razy. Były też inne wnioski obywatelskie. Pierwszy raz miało to miejsce pod koniec podczas tzw. „afery śmieciowej”. Co ciekawe, kiedy sprawa nieco ucichła, Rada Miejska w Mrozach zmieniła statut, dokonując zapisu, iż nagrania są na własny użytek. „Towarzystwo wzajemnej adoracji” broni się jak może, żeby tylko nikt nie zobaczył jak jest naprawdę.

W mojej ocenie mieszkańcy powinni mieć możliwość korzystania z wiedzy o działalności organów gminy przede wszystkim po to, aby racjonalnie podejmować decyzje (np. wyborcze). Wobec tego powinniśmy mieć dostęp nie tylko do treści protokołów ale i nagrań, oczywiście z zastrzeżeniem przepisów o tajemnicy. Natomiast uczestnicy posiedzenia powinni brać odpowiedzialność za słowa.

Trzeba też jasno powiedzieć, że te materiały powinny być ogólnodostępne. Dlatego też zdecydowałem się sporządzić projekt uchwały zmieniający Statut Gminy, który niezwłocznie przedłożę Radzie Miejskiej.

Czas pokaże, czy nasi oficjalni przedstawiciele mają coś do ukrycia…

Pozdrawiam!

K.L.

Pierwsze urodziny e-mrozy.

Miło nam poinformować, że minął rok, odkąd e-mrozy rozpoczęły swoją działalność. Strona jest redagowana przez mieszkańców. i tzw. okiem mieszkańca. Wypada zatem wspomnieć o statystykach, które są prowadzone od sierpnia 2017r. Pierwszy miesiąc zamknęliśmy liczbą ok. 16 tysięcy odsłon. Kiedy pojawiliśmy się w najpopularniejszym serwisie społecznościowym na Świecie – Facebooku liczba odsłon zaczęła systematycznie wzrastać i na dzień dzisiejszy wynosi 388 627. Wg wykresu „Google Analytics” ok. 38,5% odsłon to stali, regularni czytelnicy.

 https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.15752-9/36425380_1748556878526037_6229795125921316864_n.jpg?_nc_cat=0&oh=352799e294a10d586108041b9a708640&oe=5BA1535B

Pisaliśmy o ciekawostkach, nietypowych świętach, akcjach, wydarzeniach, potrzebach społecznych, zdarzeniach, historii. Broniliśmy słabszych przed patologią urzędniczą, ujawniliśmy wiele nieprawidłowości i kłamstw, poruszaliśmy niewygodne tematy, publikowaliśmy wyroki i dokumenty, które były skrzętnie ukrywane przed opinią publiczną. Portal e-mrozy.pl jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy i rodzenia się inicjatyw społecznych. Mogliście zatem uczestniczyć w niejednej gorącej dyskusji, nie ujawniając przy tym swoich danych personalnych.  Dotychczas 4665 razy skomentowaliście wpisy.

Najpopularniejszy artykułem wśród czytelników okazał się ten z 4 maja 2018r. „Prokuratorskie zarzuty dla Burmistrza Mrozów” – 12 262 odsłony.

Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim Czytelnikom za regularne odwiedzanie naszej witryny. Dołożę wszelkich starań, by nasza dalsza działalność była na coraz wyższym poziomie a wszelkie ważne wydarzenia nie pozostały niezauważone.

Widzieliście coś, o czym powinni wiedzieć inni ?

Napiszcie do nas: info@e-mrozy.pl lub za pomocą formularza kontaktowego (zupełnie anonimowo)

 

Pozdrawiam!

Krzysztof Laskowski

Mieszkańcy płacili daninę publiczną. Teraz mogą żądać zwrotu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie unieważnił kolejną Uchwałę Rady Miejskiej w Mrozach. Tym razem z obrotu prawnego został wyeliminowany akt prawa miejscowego nr XII/94/99 z dnia 23 listopada 1999 r., dotyczący udziału mieszkańców w kosztach budowy kanalizacji sanitarnej wraz z przyłączami dla właścicieli posesji.

W ocenie sądu stwierdzenie nieważności Uchwały było niezbędne, ponieważ

– nie było legalnych podstaw dla jej wydania. 

– uchwała wydana została z istotnym naruszeniem art. 7 i art. 94 Konstytucji, wedle których organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, co oznacza, że mogą czynić tylko to, na co prawo wyraźnie im zezwala lub co wyraźnie nakazuje.

Okazało się również, że mieszkańcy ponosili koszty realizacji ustawowych zadań własnych Gminy, która była obowiązana zabezpieczyć środki finansowe na ich wykonanie wyłącznie we własnym budżecie – czytamy w uzasadnieniu WSA.

Co ciekawe, Rada Miejska w Mrozach odnosząc się do skargi stwierdziła, że przedmiotowa uchwała nie jest aktem prawa miejscowego a „złowroga prokuratura” skarżąc, dopuściła się interpretacyjnego nadużycia.

Zgodnie z treścią Uchwały budowa kolektorów sanitarnych w ulicach mogła być zrealizowana, jeżeli co najmniej 60% właścicieli posesji zadeklaruje udział w kosztach budowy wodociągu, uzależniając tę budowę od partycypacji mieszkańców w jej kosztach. Deklaracją miało być podpisanie formularza i uiszczenie wpłaty, którą Rada Gminy Mrozy ustaliła na 1300 złotych. Nieuzyskanie minimalnej ilości wpłat spowodować miało nieprzystąpieniem gminy do realizacji budowy a pobrane wpłaty już zwrócone.

Zdaniem WSA świadczenia finansowe w postaci opłaty, wprowadzone zaskarżoną uchwałą niosą w sobie element przymusowości, uzależniając w sposób dosłowny budowę tego przyłącza od finansowego udziału w niej mieszkańców, bowiem warunkiem przyłączenia się do sieci wodociągowej lub kanalizacyjnej było uiszczenie opłaty przez odpowiednią liczbę osób, co czyniło ją narzuconą jednostronnie daniną publiczną, wraz z usługą polegającą na przyłączeniu do sieci.

Pełny WYROK. 

W uzasadnieniu sąd jednoznacznie wskazał, że orzeczenie o stwierdzeniu nieważności uchwały działa z mocą wsteczną, eliminując wstecz wszelkie skutki prawne, jakie wywołała uchwała. W praktyce oznacza to, że wszyscy, którzy dokonali opłaty za przyłącze wodne i kanalizacyjne w okresie i na terenie jej obowiązywania ( tj. od 23 listopada 1999r), mogą ubiegać się o jej zwrot, a niniejszy wyrok (po uprawomocnieniu się) stanowić będzie do tego podstawę.

K.L.

Mrozy – drugą Włoszczową?

Nasze miasto po raz kolejny dołączyło do kręgu zainteresowań medialnych. Stało się tak za sprawą dzisiejszego artykułu w „Fakcie” oraz na WP. Z jego treści wynika, że dyrektor w resorcie infrastruktury miał zatrudnić swojego kolegę, następnie zmienił dla niego rozkład jazdy pociągów.

fot. materiał prasowy

To nie koniec! Fakt twierdzi, że od kiedy mieszkaniec Mrozów został urzędnikiem, w naszym mieście zatrzymuje się pociąg PKP Intercity relacji Warszawa-Terespol, którym Przemysław Janiak ma dojeżdżać do pracy. Zdaniem dziennika dzieje się tak od od 10 czerwca 2017 roku z powodu wymuszenia takiej decyzji na spółce PKP. 

Biuro prasowe PKP Intercity tłumaczy, że pomysł na postój w Mrozach „pojawił się wraz z postojami na innych liniach kolejowych w ramach przybliżania kolei dalekobieżnej mieszkańcom Polski powiatowej”, a „dodatkowo ułatwia on dowóz okolicznych mieszkańców do/z miejsc pracy znajdujących się w Warszawie”.

Według „Faktu” Tomasz Buczyński, który jest dyrektorem Departamentu Kolejnictwa odpowiada m.in. za zmianę rozkładu jazdy. Natomiast P. J. miał do pracy dojeżdżać pociągiem, który wcześniej w Mrozach się nie zatrzymywał -jak twierdzą autorzy artykułu –  ma być jedynym pasażerem, który w tej miejscowości wsiada do pociągu.

Z całego zamieszania jest jeden pozytywny aspekt – skoro w Mrozach zatrzymują się pociągi pośpieszne, niechybnie stajemy się metropolią… 😉 

źródło: https://wiadomosci.wp.pl/

 

Co Wy na to?

PKS odchodzi. Co dalej z transportem zbiorowym?

Na początku marca br. zarząd największego przewoźnika w powiecie mińskim, PKS Mińsk Mazowiecki wydał komunikat, w którym poinformował, że z dniem 30 czerwca przestanie wozić pasażerów. Ta informacja szczególnie zmartwiła wielu dojeżdżających mieszkańców, dla których PKS był jedyną firmą zapewniającą komunikację autobusową. Nic nie pomogły błagalne listy do przewoźnika, aby nie likwidować im autobusów, bo nie mają jak dotrzeć do pracy, szkół czy placówek służby zdrowia.

Tragedia osób z dysfunkcjami

W powiecie mińskim nie brakuje osób, które z różnych przyczyn nie będą w stanie wyrobić sobie prawa jazdy i pojechać autem, choćby ze względu na dysfunkcję wzroku czy różnego rodzaju niepełnosprawności.  Oni najbardziej ucierpią na likwidowanej ofercie PKS i mogą zostać więźniami we własnych domach. 

W środku Europy, w cywilizowanym kraju, jakim jest Polska, coraz więcej osób zdanych będzie na tzw. „transport grzecznościowy”. Jeśli ktoś będzie chciał jechać do przychodni czy urzędu, będzie się rozglądał w swojej miejscowości po sąsiadach i pytał, czy ktoś nie mógłby go zawieźć.

Nieczyste działania przewoźnika.

Pomimo deklaracji zarządu PKS, który zobowiązał się  kontynuować działalność przewozową do dnia 30 czerwca 2018 r., firma ta już od połowy kwietnia zawiesiła niektóre kursy a w drugiej dekadzie czerwca, całkowicie zaprzestała działalności na wielu dotychczasowych liniach. 

Negatywne skutki.

Skala wykluczenia komunikacyjnego może mieć również inne niekorzystne skutki. Gimnazjaliści ostatnich klas zapytani o plany na przyszłość – wybierają te szkoły, do których są w stanie łatwo dojechać. Na domiar złego – 90% z nich chce robić prawo jazdy, ponad 80% zadeklarowało zakup auta natychmiast jak tylko będzie to możliwe. To dramat, bo te samochody będą także wjeżdżać do miast, korkując je, nie mówiąc już o aspekcie ekologicznym. Statystyki są nieubłagalne – młodzi kierowcy na drogach, to również większa liczba wypadków.

Widząc niewielkie zainteresowanie tym tematem, wspólnie z Krzysztofem Śledziewskim i Krzysztofem Miąsko skierowaliśmy pisma do Starosty oraz Burmistrzów i Wójtów powiatu mińskiego, otwockiego i wołomińskiego wskazując jeden ze sposobów rozwiązania problemu, jakim jest kontynuacja transportu zbiorowego po zaprzestaniu działalności mińskiego przewoźnika. 

Przedstawiony projekt zawierał propozycję powołania związku międzygminego, który miałby przejąć część majątku upadającego PKS-u. Zdawaliśmy sobie sprawę, że jest to rozwiązanie dość czasochłonne i kosztowne, ponieważ do uratowania są już ledwie zmurszałe fundamenty niegdyś dobrze działającego transportu regionalnego.

 Nie możemy mówić o zrównoważonym rozwoju w przypadku, gdy mieszkańcy miast mają znakomicie rozwinięty transport, a mieszkańcy wielu wsi będą pozbawieni podstawowych usług na znacznym obszarze powiatu!!!

Dzięki uprzejmości władz gminy Dobre, mieliśmy okazję jako strona społeczna uczestniczyć w konwencie wójtów i burmistrzów powiatu mińskiego, który odbył się 21 czerwca w siedzibie tamtejszego UG. Podczas spotkania przedstawiliśmy nasze dotychczasowe działania w tej sprawie. Natomiast naszą druga propozycję przedstawił v-ce starosta – Krzysztof Płochocki. Miała ona polegać na powołaniu organizatora transportu (na wzór ZTM Warszawa).

fot. UG Dobre

Wywiązała się gorąca dyskusja. Włodarzom niektórych gmin bardzo spodobał się ten pomysł i zgodnie deklarowali chęć porozumienia. Dziś jest duża szansa na silną, ponadpartyjną koalicję na rzecz obrony lokalnego transportu zbiorowego, a nas cieszy fakt, iż mogliśmy mieć w tym swój udział.

fot. UG Dobre

To nie koniec!

Wspólnie z Krzysztofami – Śledziewskim i Miąsko, opracowaliśmy kwestie merytoryczne dotyczące funkcjonowania proponowanego związku i jako strona społeczna zgłosiliśmy chęć uczestnictwa w dalszych pracach mających doprowadzić do zabezpieczenia transportu zbiorowego, który jest gwarantem zrównoważonego rozwoju całego powiatu. 

Dzięki proponowanym rozwiązaniom mieszkańcy wielu sołectw i gmin mieliby zapewniony dojazd m.in. do pracy, placówek służby zdrowia, szkół czy urzędów…

W imieniu własnym oraz kolegów Miąsko i Śledziewskiego, bardzo dziękuję władzom gminy Dobre za zaproszenie na konwent. Chcielibyśmy również podziękować wójtom i burmistrzom za odpowiedzi na nasze pisma, a w szczególności burmistrzom Mrozów , Mińska Maz., Halinowa oraz wójtom gmin Dobre, Cegłów, Jakubów, Mińsk Maz., Dębe Wielkie,, Wiązowna i Poświętne, jak również Radzie Powiatu otwockiego.                Krzysztof Laskowski.

Bezpieczne wakacje nad wodą.

Okres wakacyjny to szczególny czas. Pomimo ostatniego załamania pogody śmiało możemy powiedzieć, że sezon letni jest już w pełni i korzystanie z różnego rodzaju kąpielisk  jest bardzo popularne. Niestety przebywając nad wodą bardzo często zapominamy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, jakich powinniśmy przestrzegać. Dotyczy to szczególnie młodzieży, która organizuje sobie czas na własną rękę, często zażywając kąpieli w miejscach, które zwyczajnie nie są do tego przeznaczone. Kąpiąc się w takiej wodzie, nie mamy pewności co w niej się znajduje oraz jakie zagrożenia na nas czekają.

Obejrzyjcie poniższy filmik i pokażcie go innym – ku przestrodze!!!

Jak mogliście zauważyć, często ważniejsze od bezpieczeństwa jest dobra zabawa, brawura i chęć popisania się przed innymi w imię „facebookowych lajków”. 

Bagatelizując zasady, jakich powinniśmy przestrzegać narażamy siebie i naszych najbliższych na utratę zdrowie a nawet życia. 

Drugi film po kliknięciu poniższego zdjęcia:

Życzę bezpiecznych wakacji!

K.L.

Okazałe zwycięstwo Watry na pożegnanie.

W niedzielę 24 czerwca, w meczu 30 kolejki ligi okręgowej 2017/18 piłkarze Watry Mrozy o „być albo nie być” w lidze okręgowej podejmowali „u siebie” drużynę, która już wcześniej zapewniła sobie spadek. Mrozowianie nie zawiedli i rozbili drużynę Sępa Żelechów aż 7:0. Spełnili tym samym jeden z warunków utrzymania w „okręgówce”. Natomiast drugim był co najwyżej remis  Wektry Zbuczyn w wyjazdowym meczu z Jabłonianką Jabłonna Lacka.

Niestety rywale ze Zbuczyna nie pomogli Mrozowianom i niespodziewanie wygrali na wyjeździe z wyżej notowanym zespołem aż 4:1. Zatem pomimo okazałego zwycięstwa podopieczni Norberta Kozyry do spółki z Sępem Żelechów spadają z ligi okręgowej i sezonie 2018/19 zagrają w klasie A. 

Życzymy aby przyszły sezon okazał się lepszy.

Zdjęcie poglądowe.

źródło: www.90minut.pl

K.L.

Facebookowi rodzice…

Zakończył się rok szkolny 2017/18. Na ten moment uczniowie czekali dziesięć miesięcy. Świadectwa zostały rozdane i nasze pociechy rozpoczęły upragnione wakacje, które w tym roku będą wyjątkowo długie. Wszak został jeszcze cały tydzień czerwca, a nowy rok szkolny 2018/2019 nie rozpocznie się 1 września, bo to sobota, ale dopiero 3 września w poniedziałek.

Wakacje to czas beztroski. Staramy się odpocząć, wyluzować i naładować akumulatory. Niestety nie można wziąć urlopu od zdrowego rozsądku, zwłaszcza gdy spędzamy czas razem z dziećmi. Trzeba postępować z głową i uczulać na to dzieci. No właśnie!

Czy zawsze postępujemy z głową?

Choć rodzice powinni swoim zachowaniem modelować zachowania dzieci i być dla nich wzorem do naśladowania, często sami (w dobrej wierze) są dla nich zagrożeniem, szczególnie jeśli chodzi o publikowanie zdjęć na portalach społecznościowych. Tymczasem, kiedy tylko dzieci wróciły z cenzurkami do domu, na jednym z nich pełno było zdjęć pociech trzymających okazałe świadectwa z czerwonym paskiem. Chęć dzielenia się własną radością jest naturalna, więc wykorzystujemy możliwości, jakie daje internet, by pokazać światu nasze dzieci. Nie zawsze jednak jest to bezpieczne.

Co się dzieje ze zdjęciami?

Zdjęcie raz wrzucone do internetu zaczyna żyć własnym życiem. Każdy może je pobrać, opublikować w niekorzystnym kontekście, a nawet zmodyfikować i udostępnić ponownie. Nic w internecie nie ginie. Jeśli tylko zdjęcie wzbudzi czyjeś zainteresowanie, najprawdopodobniej natychmiast zostanie powielone na dziesiątkach stron, nawet wbrew prawu. To jest temat, o którym mówi się już od kilku lat a mimo to wiele osób nie zastanowiło się czym może się skończyć.

Pomijając wrażliwe dane osobowe, wyobraźcie sobie, jak się poczuje Wasze dziecko, kiedy za jakiś czas albo samo odnajdzie, albo ktoś w najmniej odpowiednim momencie podsunie mu znalezione w internecie jego zdjęcie przerobione na internetowego mema, na którym w miejscu świadectwa bęcie głupkowaty napis…
 
„Zdjęcia w Internecie są jak zakończone związki – można je wykasować, ale i tak zostają na serwerze”. Dlatego chciałbym również uczulić rodziców do nadzorowania tego, co dzieci publikują w wakacje na portalach społecznościowych.
 
Życzę wszystkim niezapomnianych wakacji, realizowania swoich pasji i zainteresowań. Niech spełnią się Wasze wszystkie wakacyjne plany i marzenia!!!
 
Krzysztof Laskowski

„Laura” powiatu mińskiego dla Stowarzyszenia z terenu gminy Mrozy.

Miło jest nam poinformować, że podczas Gali XVI edycji Nagrody Powiatu Mińskiego „Laura” 2017, do grona wyróżnionych statuetkami w kategorii „nauka i oświata” dołączyło Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Lipiny, Borki, Dębowce.

Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Lipiny, Borki, Dębowce działa na terenie Gminy Mrozy od 2004 roku. Głównym jego celem jest prowadzenie placówek oświatowych. W 2004 roku powołano Niepubliczną Szkołę Podstawową o uprawnieniach szkoły publicznej. W 2008 roku założono punkt przedszkolny i od tego roku placówka zaczęła funkcjonować jako Zespół Szkolno – Przedszkolny z edukacją włączającą dla dzieci niepełnosprawnych. Stowarzyszanie realizowało i uczestniczyło w wielu różnych projektach edukacyjnych i społecznych. Wyróżnienie odebrała Prezes p. Dorota Długosz.

fot. Krzysztof Laskowski

Kiedy dostaliśmy nominację i zaproszenie na „Laury” pomyślałam – „o ironio”, tutaj nas wyrzucają z budynku, likwidują, sądy, nieznana przyszłość, a tu przychodzi zaproszenie. Okazuje się, że jest ktoś, kto umiał docenić naszą pracę, nasz wysiłek i osiągnięcia. Za to bardzo serdecznie dziękuję kapitule oraz zgłaszającemu. Ta statuetka będzie nam przypominała, że z upadku trzeba się podnosić, trzeba iść do przodu i „dalej robić swoje”, nie zwracając uwagi na to, że po drugiej stronie ktoś o tobie inaczej myśli, ktoś ciebie publicznie znieważa nazywając „przekręciarnią”. Jeszcze raz serdecznie dziękuję i niech ta statuetka przynosi nam szczęście – powiedziała p. Dorota Długosz.

fot. Krzysztof Laskowski

Prawo zgłaszania kandydatów do Nagrody miały: Komisje stałe Rady Powiatu, Zarząd Powiatu, organy miast i gmin z terenu powiatu, organizacje społeczne, zawodowe i gospodarcze, instytucje oraz inne podmioty prowadzące działalność w dziedzinach objętych Nagrodą.

fot. Krzysztof Laskowski

Co ciekawe, Stowarzyszenie zostało zgłoszone przez „Mińskie Towarzystwo Strzeleckie im. Żołnierzy Wyklętych”. Bardzo żałuję, że UMiG Mrozy nie zgłosił żadnego kandydata do wyróżnienia. Jestem przekonany, że w naszej gminie jest wiele osób i instytucji, które na to zasługują.

Pozdrawiam!

K. L.

Mrozy po deszczu…

Nie trzeba wielkiej ulewy aby ulica 3-go Maja w Mrozach zamieniła się w jezioro długie na kilkadziesiąt metrów. Problem ten występuje nie od dziś. Jak twierdzą mieszkańcy – mimo wielokrotnego zgłaszania nikt z tym nic nie robi. Wystarczy trochę intensywniejszy deszcz i ulica wygląda tak:

fot. P.B.

To jest wyjazd z podwórka na ulicy 3go maja czy ktoś coś z tym zrobi… Zapraszam w ulewę… – pisze internautka na fejsbukowym forum Gminy Mrozy.

 https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/33791053_1071684329691105_2113741676253020160_o.jpg?_nc_cat=0&oh=80625131fed79ac0ffb84e9a369afdc6&oe=5BA3EC40

 Mieszkańcy położonych przy niej posesji, robią co mogą żeby woda nie wdzierała się na ich podwórka.

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/33707826_1071684996357705_6772944644452909056_o.jpg?_nc_cat=0&oh=5ebb0b77ed977b56b212914bd68fc07d&oe=5BB9D5A5

– Ubolewamy, że miasto buduje fontanny na pokaz, kładzie kostkę do tramwaju konnego a nie widzi naszych codziennych problemów – powiedział mi jeden z mieszkańców ul. 3-go Maja.

Mokry problem tej okolicy można rozwiązać poprzez podłączenie do kanalizacji miejskiej lub wybudowanie kanalizacji deszczowej.

K.L.

O Mundialu, lidze okręgowej itp…

Dziś wielu z Was wstając z łóżka miało jeszcze w pamięci wczorajszy mecz reprezentacji Polski z Senegalem. Wiem, miałem zajmować się sprawami lokalnymi ale co tam… Nikt mi głowy nie urwie jeżeli „coś tam” napiszę.  

Jak do tego doszło?

Zanim rozpoczął się rosyjski Mundial wielu „fachowców” rozprawiało z kim będziemy grali w 1/8, z kim w ćwierćfinale itd. Byli też tacy, którzy przed pierwszym gwizdkiem sędziego  już wieszali medale na szyjach piłkarzy. Miało być pięknie, mieliśmy wygrać różnicą kilku bramek – a przynajmniej od jakiegoś czasu wmawiali nam to dziennikarze we wszystkich możliwych serwisach informacyjnych.

Wielu kibiców niesionych propagandą sukcesu dało się nabrać, że to właśnie w tym roku będziemy mistrzami. Tak jest za każdym razem, zarówno z kadrą, jaki z klubowymi zespołami. Dziennikarze pompują wspomniany balonik naiwności do granic możliwości, a w razie porażki, pojawia się syndrom zawiedzionego dziecka, które pyta słowami Kazimierza Górskiego:
„Skoro było tak dobrze, to, dlaczego było tak źle?”

Zacytuję nieocenionego Dariusza Szpakowskiego – „że już dziś (właśnie dziś!) nadejdzie ten moment, moment nadziei na lepsze jutro dla polskiego futbolu”. On jednak nie nadszedł, bo w swoim pierwszym meczu przegraliśmy 1:2 z Senegalem. Spotkanie pełne było niedokładnych podań, straconych szans oraz kuriozalnych błędów naszej drużyny, przez które straciliśmy obie bramki. Gol Grzegorza Krychowiaka można potraktować jako otarcie łez po porażce.

Jak się okazuje, statystyki meczowe były dla nas dość łaskawe. Według nich byliśmy lepsi niż nasi rywale. Niestety, wygrana zależy od ilości zdobytych bramek, a tych Senegal zdobył więcej. Teraz pozostało czekać na niedzielne spotkanie z Kolumbią, w którym jednak będziemy stali nad przepaścią.

Pozwolę sobie wpleść w to wszystko nasz wątek lokalny. Jak to jest „być nad przepaścią”, doskonale wiedzą mrozowscy piłkarze Watry, którzy również tego dnia będą walczyć o „być albo nie być” w lidze okręgowej. W niedzielę 24 czerwca o godz. 11.00, na zakończenie rundy wiosennej do Mrozów przyjedzie Sęp Żelechów – (ostatnie miejsce w tabeli), który już nie ma szans pozostanie w tej klasie rozgrywkowej. Aby uchronić się przed spadkiem z okręgówki, Watra musi ten mecz wygrać i liczyć na to, że czternasta w tabeli Wektra Zbuczyn co najwyżej zremisuje ze swoim rywalem.

tabela po 29 kolejkach:

tabela www.90minut.pl

Pozwólcie, że zamiast pompować balon, będę kibicował i ściskał kciuki zarówno za reprezentację Polski jak i Watrę Mrozy 😉

Pozdrawiam!

K.L.

Śmieci na dziko…

Nielegalny proceder wysypywania ton odpadów w byłych kopalniach żwiru w pobliżu wsi Olszewice i Kruki już od dobrych kilku lat jest uprawiany na wielką skalę. Oficjalnie w ramach rekultywacji żwirowni, pracownicy pewnej firmy wrzucają do wyrobiska śmieci przemielone z ziemią. Smród nie daje żyć naszym mieszkańcom Woli Paprotniej, Kruków i Olszewic. Nikt się nie zastanawia co się  stanie, jeśli odpady przedostaną się do wód gruntowych?  Kwestia czasu kiedy dojdzie do skażenia środowiska! Może się nawet okazać, że sąsiednia gmina Kałuszyn, która nieopodal nielegalnego wysypiska ma ujęcie wody pitnej w najbliższym czasie zwyczajnie je straci.

Film przesłany anonimowo za pomocą formularza kontaktowego:

Mieszkańcy.

Teren żwirowni leży na granicy gmin Mrozy i Kałuszyn – po stronie tej drugiej. Żyjący w niewyobrażalnym smrodzie i obawiający się o zatrucie wód gruntowych mieszkańcy, wobec braku wsparcia ze strony lokalnych władz są bezsilni. Dotychczas bezskutecznie próbowali alarmować ochronę środowiska czy Policję. Oficjalnie wyrobisko jest zasypywane gruzem budowlanym i mułem z pogłębianych stawów. Tymczasem wysypywane są tu tony odpadów niewiadomego pochodzenia a może i coś więcej…

Film przesłany anonimowo za pomocą formularza kontaktowego:

„Modus operandi

Bywa tak, że odpady wożone są przez całą noc, jednak z reguły jest ranek między godz. 5.00 a 7.00.  Zanim przyjedzie transport, „obstawa kopalni” robi objazd okolicy. Potem przyjeżdżają tajemnicze ciężarówki z cuchnącym ładunkiem – czasami smród jest nie do wytrzymania. Zanim zaczną wyładunek, eskorta ponownie sprawdza okoliczny teren m.in. jeżdżąc kilkoma samochodami wokół kopalni a także przez pobliskie lasy. Jeżeli jest bezpiecznie wysypują zawartość do wyrobiska a następnie spychacz przysypuje to ziemią. Szybko i skutecznie robi miejsce na następne transporty. Ciężarówki wracają zaś w kierunku Warszawy – zapewne po kolejne cuchnące niespodzianki.

fot. materiał prasowy

Była kopalnia jest strzeżona całą dobę. Kierowcy ostrzegają się nawzajem przez radio o podejrzanych samochodach, bez problemu omijają patrole Policji. Tu mamy do czynienia z regularnym procederem na dużą skalę. W 2013 roku aferę nielegalnego wysypiska ujawnił „Fakt”.  Sprawą obok Krajowej Izby Odwoławczej zajmowało się też CBA – niestety bez skutku. Obecnie śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. Czas pokaże co z tego wyniknie.

źródło: materiał prasowy

Rusza program „Dobry Start”

„Dobry start” to 300 zł wsparcia wypłacanego raz w roku wszystkim uczniom. Zdaniem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – to inwestycja w edukację polskich dzieci. Wnioski będzie można składać już od 1 lipca.

O programie:

#DobryStart

Minister Elżbieta Rafalska w rozmowie z Polska Agencja Prasowa o programie #DobryStart 🎥

Posted by Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej on Wednesday, 13 June 2018

Kto jest uprawniony?

#DobryStart

Kto jest uprawniony do świadczenia #DobryStart?

Posted by Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej on Wednesday, 13 June 2018

Jak otrzymać świadczenie dobry start?

Aby otrzymać wsparcie, należy złożyć wniosek. Może to zrobić mama lub tata dziecka, opiekun prawny lub opiekun faktyczny dziecka, a w przypadku dzieci przebywających w pieczy zastępczej – rodzic zastępczy, osoba prowadząca rodzinny dom dziecka lub dyrektor placówki opiekuńczo-wychowawczej.

Gdzie złożyć wniosek?

Wnioski o świadczenie będą przyjmowane i realizowane przez te same instytucje , które realizują obecnie świadczenie wychowawcze w ramach programu „Rodzina 500+”. Chodzi tu o urząd miasta/gminy, ośrodek pomocy społecznej lub inną jednostkę organizacyjną (np. centrum świadczeń)  właściwą dla miejsca zamieszkania rodzica ubiegającego się o wyprawkę na dziecko (w przypadku powiatów świadczenia będą realizowane przez powiatowe centra pomocy rodzinie).

Kiedy złożyć wniosek?

Wniosek – podobnie jak wnioski o świadczenie wychowawcze z programu „Rodzina 500+” – będzie można składać już od 1 lipca online przez stronę Ministerstwa Rodziny empatia.mrpips.gov.pl oraz przez bankowość elektroniczną takich banków, jak: Alior Bank SA, Bank Millennium SA, Bank Pekao SA, Bank Pocztowy SA, Bank Polskiej Spółdzielczości SA oraz wybrane zrzeszone Banki Spółdzielcze, Credit Agricole Bank Polska SA, Getin Noble Bank SA, ING Bank Śląski SA, mBank SA, Nest Bank S.A, PKO Bank Polski SA (oraz Inteligo), SGB-Bank SA oraz wybrane zrzeszone Banki Spółdzielcze. Możliwość składania wniosku będzie dostępna niebawem również w Banku BGŻ BNP Paribas, natomiast Bank Zachodni WBK włączy się w akcję informacyjną o programie “Dobry Start” i będzie zachęcać do złożenia wniosku korzystając z Profilu zaufanego.

Od 1 sierpnia wnioski można złożyć także drogą tradycyjną (papierową).

Ważne! Wniosek należy złożyć do 30 listopada.

Kiedy rodzina otrzyma wsparcie?

W przypadku wniosków złożonych w lipcu i sierpniu, rodziny wyprawkę otrzymają nie później niż 30 września. W przypadku wniosków złożonych w kolejnych miesiącach gminy będą miały maksymalnie 2 miesiące od dnia złożenia wniosku na jego rozpatrzenie i wypłatę świadczenia. Złożenie wniosku o świadczenie dobry start w lipcu i sierpniu to gwarancja wypłaty świadczenia nie później niż do 30 września.

Pełne Rozporządzenie Rady Ministrów po kliknięciu obrazka:

Skorzystacie?

źródło: https://www.mpips.gov.pl/

„Śmierdząca Gmina”? Już niedługo….

Już wkrótce Gmina Mrozy może stać się „śmierdzącą gminą”, za sprawą wydanych przez Burmistrza decyzji administracyjnych (decyzja 1, decyzja 2) , dotyczących środowiskowych uwarunkowań przedsięwzięcia, polegającego na budowie łącznie 13 kurników, w których jednorazowo ma być hodowanych blisko milion sztuk drobiu. Podczas gdy w wielu miejscach w Polsce włodarze dwoją się i troją, żeby powstrzymać ekspansję chlewni i kurników, Pan Dariusz J. nie dopatrzył się szkodliwego oddziaływania inwestycji na środowisko i okolicznych mieszkańców.

 https://r-scale-dc.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p63/i/f670ef5d2d6bdf8f29450a970494dd64/3f5084f3-f67f-4baf-a8c7-adc63b60a63a.png?type=0&srcmode=3&srcx=1%2F2&srcy=0%2F1&srcw=960&srch=540&dstw=960&dsth=540

Z punktu widzenia interesu gminy inwestycja ta jest niepożądana i będzie miała wyłącznie negatywne oddziaływanie. Co ciekawe, poza smrodem i unoszącymi się w powietrzu bakteriami oraz sukcesywnym wyludnianiem się okolicy, jako gmina nic nie zyskamy. Nie będzie z niej wpływu do budżetu, ani podatku od nieruchomości ani też innych przychodów. Poza tym nie ma takich dochodów, które by zrekompensowały negatywny wpływ na środowisko i jakość życia mieszkańców.

To są fabryki!!!

Nie oszukujmy się, to nie są zwykłe kurniki! W praktyce nie jest to nawet działalność rolnicza tylko produkcja wielkoprzemysłowa, przypominająca dużą fabrykę. Raporty środowiskowe tworzą fachowcy, którzy kompletnie nie znają warunków lokalnych. W dokumentacji jest dużo przemilczeń na korzyść tego, który płaci. Zgodnie z prawem weryfikuje to RDOŚ ale ma niewielkie możliwości, bo jeżeli wszystkie punkty raportu są szczegółowo opisane i możemy wyczytać, że inwestycja nie wpływa negatywnie na środowisko, RDOŚ nie ma narzędzi aby taki raport odrzucić. Dopiero warunki lokalne pokazują co się dzieje w rzeczywistości, jeżeli chodzi o tego typu produkcję wielkoprzemysłową. Oczywiście taki raport można podważyć. Gmina ma prawo, występując w obronie mieszkańców zamówić własny i decyduje wtedy ten, który jest gospodarzem terenu czyli w naszym przypadku burmistrz. Ale on tego nie zrobił!!!

 http://m.wm.pl/2015/07/orig/2-256195.jpg

Ekologia?

Niestety tego typu inwestycje nie tylko nie są ekologiczne ale wręcz bardzo szkodliwe. Co prawda w kurnikach można zainstalować specjalne systemy neutralizujące m.in. amoniak oraz inne substancje odorowe, filtry biologiczne itp. ale wtedy koszty produkcji takiego drobiu będą niewspółmiernie wyższe a inwestycja nieopłacalna. Największą jej uciążliwością będą nie tylko wszechobecny smród, ale też olbrzymia ilość bakterii. Warto przypomnieć, że w naszym kraju nie ma regulacji prawnej, dotyczącej związków złowonnych.

Założenia a praktyka.

Według publikacji i założeń Gmina Mrozy miała być ekologiczna, nastawiona na turystykę i agroturystykę. Znaczna jej część leży w obszarze Natura 2000. Miała być ale nie będzie, bo który normalny turysta przyjedzie wąchać smrody z kurników? Kolejna kwestia – czy nasza sieć wodociągowa wystarczy na zaspokojenie potrzeb kurników, skoro już teraz często brakuje wody?

Co będzie dalej?

Myślę, że na tej ilości kurników się nie skończy. Kwestia czasu kiedy powstaną kolejne. Zastanawiać może – jakich argumentów użył inwestor aby nasz włodarz był taki przychylny?  Choć po tym jak niedawno wnioskował o  składowisko odpadów w Mrozach chyba nic już nie powinno dziwić… .

Czy czeka nas drugi Żuromin?

Co o tym myślicie?

Pozdrawiam!

K.L.

Dni Mrozów w obiektywie.

W dniach 9, 10 czerwca świętowaliśmy „Dni Mrozów”. Były tańce, koncerty, recitale, pokazy, wspinaczka, rajd rowerowy, konkursy, turnieje, wesołe miasteczko etc. Na scenie miejscowego stadionu przy ul. Tartacznej mogliśmy oglądać i podziwiać wielu artystów naszych okolic w tym m. in. Andrzeja Frącza, Weteranów Big Beatu, Big Band Mrozy, klub Barwy Jesieni, Chór Akademii Kulturalnej GCK oraz występy dzieci ze szkół i przedszkoli z terenu naszej Gminy. Gwiazdami niedzielnego wieczoru był zespół Poparzeni Kawą Trzy.

Dzięki Waszej uprzejmości postaram się stworzyć galerię z naszego święta. Zachęcam Was do przesyłania zdjęć i filmów na adres: info@e-mrozy.pl lub anonimowo przez formularz kontaktowy. Zachęcam również do dzielenia się opiniami i spostrzeżeniami – co Wam się podobało a co powinniśmy zmienić w przyszłości. Wszakże jak sama nazwa wskazuje „Dni Mrozów” to nasze dni – czyli wszystkich mieszkańców gminy.

fot. Krzysztof Laskowski
Gimnastycy nie zawsze występują na scenie
fot. Krzysztof Laskowski
fot. Krzysztof Laskowski
fot. Krzysztof Laskowski
fot. Krzysztof Laskowski
fot. Krzysztof Laskowski
fot. Krzysztof Laskowski
fot. Krzysztof Laskowski
fot. Krzysztof Laskowski
fot. Krzysztof Laskowski
fot. Krzysztof Laskowski
fot. MJC
fot. MJC
fot. MJC
fot. MJC
fot. MJC
fot. MJC
fot. MJC
fot. MJC
fot. MJC
fot. MJC
fot. MJC
fot. MJC
fot. MJC
fot. MJC

Jeszcze raz Zachęcam do przesyłania zdjęć i filmów na adres: info@e-mrozy.pl lub anonimowo przez formularz kontaktowy.

Pozdrawiam!

K.L.

Brudna woda w kranach. Co robić?

Na skrzynkę kontaktową otrzymałem zdjęcia płynącej z kranu brudnej wody, która w weekend spędziła sen z powiek mieszkańcom Mrozów. W wielu domach przez dłuższy czas brakowało wody a jak już się pojawiła, jej kolor był w różnych odcieniach brązu. Jak poinformował mnie w rozmowie tel. dyr. ZGK Mrozy p. Stanisław Konopka – przyczyną była awaria agregatu. Po jego wymianie instalacja wymagała dłuższego lub krótszego płukania.

fot.e-mrozowianie
fot.e-mrozowianie

Skąd się wziął brązowy kolor wody?

Nieakceptowaną przez konsumentów barwę wody powoduje nadmiar osadu korozyjnego z rur, który przedostał się do wody w wyniku gwałtownej zmiany intensywności jej przepływu. Takie zdarzenia mają miejsce najczęściej w wyniku awarii sieci wodociągowej – i to zarówno w momencie jej powstania jak i po jej zakończeniu. Po awarii następuje tzw cofka, która  zrywa nagromadzony w rurach osad. Ponowne uruchomienie naprawionego rurociągu po usunięciu awarii również powoduje zerwanie osadów. W takim przypadku instalacja wymaga wypłukania.

fot.e-mrozowianie

Nic za darmo…

Kiedy płuczemy instalację z zalegającego w nim osadu nie zatrzymujemy wodomierza, który bezlitośnie nalicza kolejne litry czy nawet metry sześcienne zużytej wody. Dla szczęśliwców przyłączonych do kanalizacji dodatkowo zwiększa koszty, ponieważ za każdy m3 zużytej wody proporcjonalnie naliczana jest opłata za odprowadzanie ścieków. Ponieważ za płukanie instalacji odpowiedzialny jest dostawca wody – w naszym przypadku będzie to ZGK Mrozy, każdy niezadowolony konsument ma prawo składać reklamacje. W takim przypadku dobrze jest udokumentować np. zdjęciem stanu wodomierza zarówno sprzed awarii jak i po usunięciu jej skutków. Warto pamiętać, że po stwerdzeniu przez WSA w Warszawie nieważności uchwały Rady Gminy Mrozy nr. XXXVI/233/05, dotyczącej regulaminu o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków, ZGK Mrozy nie ma podstaw do odrzucenia reklamacji.

Bardzo dziękuję za nadesłane informacje i zdjęcia.

Pozdrawiam!

K.L.

Grupa ewangelizacyjna „Claret Gospel” w Guzewie.

W poniedziałek 11 czerwca kościół pw. M.B. Nieustającej Pomocy w Guzewie gościł grupę ewangelizacyjną Claret Gospel z Wybrzeża Kości Słoniowej, na zaproszenie ks. proboszcza Adama Ścisłowskiego.

Grupa ewangelizacyjna Claret Gospel z Wybrzeża Kości Słoniowej
fot. Krzysztof Laskowski

Spotkanie rozpoczęło się mszą świętą, podczas której grupa swym śpiewem i tańcem wzbogacała liturgię. Najbardziej widowiskowy był moment ofiarowania, kiedy to członkowie zespołu tańcząc podchodzą do ołtarza i składają dary ofiarne (chleb i owoce).

Grupa ewangelizacyjna Claret Gospel z Wybrzeża Kości Słoniowej
fot. Krzysztof Laskowski

Jak podkreślił ks. misjonarz Roman Woźnica, to nie był pokaz afrykańskich kolorów, radości i słońca, które ze sobą przywożą, ale przede wszystkim świadectwo mocnej wiary.

Grupa ewangelizacyjna Claret Gospel z Wybrzeża Kości Słoniowej
fot. Krzysztof Laskowski

Muzyka i śpiew gospel to pełna żywiołowości modlitwa podczas której grupa tańcem i śpiewem wielbi Boga. Do tego uwielbienia włączają się wszyscy obecni w kościele.

Grupa ewangelizacyjna Claret Gospel z Wybrzeża Kości Słoniowej
fot. Krzysztof Laskowski
Grupa ewangelizacyjna Claret Gospel z Wybrzeża Kości Słoniowej
fot. Krzysztof Laskowski

Fascynacja Jezusem w którym są zakochani, są jego uczniami i świadkami o mocnej i radosnej wierze czyni ich bogatymi. Mieć Jezusa za Pana w swoim życiu tzn. być bogatym i tym bogactwem dzielą się w czasie swoich koncertów – Dodał ks. Roman Woźnica.

Grupa ewangelizacyjna Claret Gospel z Wybrzeża Kości Słoniowej
fot. Krzysztof Laskowski

Pomimo, iż informacja o koncercie została opublikowana dość późno, e-mrozowianie nie zawiedli i kościół z trudem pomieścił wiernych.

Grupa ewangelizacyjna Claret Gospel z Wybrzeża Kości Słoniowej
fot. Krzysztof Laskowski
Grupa ewangelizacyjna Claret Gospel z Wybrzeża Kości Słoniowej
fot. Krzysztof Laskowski

 Mieliśmy dziś niepowtarzalną okazję spotkać się na żywo z afrykańskimi chrześcijanami, którzy dostarczyli nam chwil wzruszenia oraz zarazili nas swoją radością i pogodą ducha.

Serdecznie dziękujemy proboszczowi parafii Guzew ks. Adamowi Ścisłowskiemu, ks. Romanowi Woźnicy oraz grupie Claret Gospel !

Tekst i zdjęcia K.L.

Msza święta polowa w intencji żołnierzy NSZ Mrozy.

W niedzielę 10 czerwca 2018r. w miejscowości Grodzisk, u zbiegu ulic Wolności i Południowej została odprawiona uroczysta msza święta, upamiętniająca 70 rocznicę ostatniej walki żołnierzy oddziału partyzanckiego por. Zygmunta Jezierskiego ps. „Orzeł” Rejonu NSZ Mrozy z przeważającymi liczebnie funkcjonariuszami komunistycznej bezpieki, w wyniku której oddział ten został rozbity. Mszę odprawił ksiądz proboszcz Krzysztof Pietrzak.
 https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/35065604_1347253328752014_8421438154485006336_o.jpg?_nc_cat=0&oh=49c31c6345afb8bd4589a6b1b3202985&oe=5BAB3B39

Odczytano Apel Poległych, w którym wymienieni zostali żołnierze, dowódcy NSZ Mrozy oraz osoby wspierające walkę o wolność.

Po mszy świętej kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym wydarzenie złożyła m. in Poseł na Sejm RP p. Teresa Wargocka.

fot. Krzysztof Laskowski

W uroczystościach wzięła udział lokalna społeczność oraz rodziny poległych i zamordowanych żołnierzy NSZ Mrozy. 

fot. Krzysztof Laskowski

fot. Krzysztof Laskowski

Są wśród nas tacy, którzy jeszcze pamiętają tamte wydarzenia.

fot. MJC

Wszystkim serdecznie dziękuję, a w szczególności ks. proboszczowi Krzysztofowi Pietrzakowi za wspólną modlitwę, poświęconą Bohaterom, którzy walcząc o wolność zapłacili najwyższą cenę…

 

Tekst i zdjęcia K.L.

Koncert Claret Gospel z Wybrzeża Kości Słoniowej.

Jutro – poniedziałek 11 czerwca w kościele w Guzewie po mszy o godzinie 18.00 odbędzie się niepowtarzalny koncert grupy Claret Gospel z Wybrzeża Kości Słoniowej, która odbywa tournee po Polsce. 
 
 
Tak o Claret Gospel pisano:
„….nie dość, że rozmodleni i charyzmatyczni, to jeszcze śpiewają na najwyższym światowym poziomie” (Jan Budziaszek, perkusista, członek zespołu Skaldowie)

„To jest fantastyczne. Fantastyczna jest energia. Fantastyczna jest radość i słońce, które przywieźli ze sobą” (Marcin Pospieszalski, kompozytor, aranżer)

 

„W bezpośredni, naturalny sposób mówią o Chrystusie. Tu nie ma sztywnych scenariuszy, jest serdeczne dzielenie się wiarą i przekonaniem, że zaufanie Bogu przeprowadzi przez najpoważniejsze życiowe trudności i kłopoty….” (Kamila Wrzesińska)

„najbardziej przemówiło do mnie to, że z tak dalekiego kontynentu przybyli do nas ludzie, by dzielić się wiarą. Czynili to w sposób żywy, radosny i pociągający….Na nowo narodziłam się, słuchając i patrząc w tłumie ludzi na naszych gości, na ich radosne twarze pomimo zmęczenia i bólu życia. Bóg odpowiedział na głęboką potrzebę mojego serca i pytanie o szczęście” (s. Maria Treffoń, misjonarka w zgromadzeniu misyjnym Służebnic Ducha Świętego)

 

Słowa zachwytu słyszałam od uczestników piątkowego koncertu w Wielgolesie. Członkowie grupy, spontanicznie zaproszeni przez guzewskiego proboszcza, odpowiedzieli bez wahania mimo napiętego grafiku wizyty w Polsce. Ksiądz jednak wyraził obawę, że zbyt późne poinformowanie o koncercie spowoduje, że kościół będzie świecił pustkami. Może więc e-mrozowianie dopiszą?

 
Serdecznie zapraszamy. Trochę radości nikomu nie zaszkodzi 🙂
 
Opracowanie i zdjęcia: AWT

Śmieciowy biznes się kręci…

Według różnych źródeł w tym roku w Polsce już sześćdziesiąt razy płonęły  składowiska odpadów. We wszystkich pożarach przeważnie z dymem szły odpady trudne lub niemożliwe do przetworzenia, albo drogie w składowaniu. Coraz głośniej mówi się o celowych podpaleniach. Dla przykładu w ostatnim pożarze w Zgierzu spaleniu uległo wiele tysięcy ton odpadów, z których zysk netto miał wynieść kilkanaście milionów złotych. Według danych GIOŚ znaczna ilość odpadów została nielegalnie przywieziona z Wielkiej Brytanii.

http://s.tvp.pl/images2/0/5/4/uid_054e4253f69d86085480f0bd08396c351527322311707_width_940_play_0_pos_0_gs_0_height_528.jpg

Co ciekawe, kiedy jeszcze nie dogasły śmieci w Zgierzu już strażacy z Jeleniej Góry walczyli z kolejnym pożarem w firmie recyklingowej. W tej chwili trudno policzyć pożary składowisk, ponieważ co chwilę wybuchają nowe. 

http://i.iplsc.com/strazacy-walcza-z-pozarem-na-terenie-firmy-zajmujacej-sie-re/0007DZ9VRDJLE6Q4-C123-F4.jpg

W minioną niedzielę wieczorem 16 zastępów straży pożarnej brało udział w gaszeniu pożaru hałdy śmieci na składowisku w Studziankach koło Wasilkowa (województwo podlaskie).

https://ddb24.pl/static/files/gallery/33/65afc-Sortownia-odpad--w-w-Studziankach-zn--w-stan----a-w-p--omieniach.jpg

W nocy z 4/5 czerwca wybuchł pożar odpadów w Kuślinie (Polska zach.), na którym zalegało tysiące ton śmieci. 

https://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/e8/a7/5b1625cb5639d_p.jpg?1528212915

Potem śmieci płonęły jeszcze w Zabrzu, Piekarach Śląskich, Bytomiu…

Pomimo nagłośnienia sprawy, powszechnego oburzenia oraz zapowiedzi rządu, że położy kres temu problemowi, śmieci płoną nadal… Odpady trafiają na składowiska, gdzie powinny być poddane recyklingowi albo utylizacji, a to kosztuje. Wybuchł pożar? Zdarzenie losowe – problem z głowy…

Śmieciowy biznes się kręci, a wysypiska, dziwnym trafem, płoną jedno po drugim. Jak się okazuje do Polski każdego roku setkami tysięcy ton płyną odpady z różnych stron świata. Rodzime firmy importują śmieci na potęgę z Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Włoch. Śmieci trzeba przecież gdzieś upchnąć. W Polsce? Dlaczego nie? Zwłaszcza, że można na tym nieźle zarobić. Dlatego dziś skalę tego zjawiska trudno już oszacować. Według ministra środowiska nielegalny obrót śmieciami, ich przetwarzanie czy składowanie w Polsce, może być wart nawet 1,5 mld zł.

Nas to ominęło…

Na przełomie 2015/2016 roku był aktualizowany Wojewódzki Plan Gospodarki Odpadami (WPGO), w którym zaplanowany był „pasztet” o nazwie „budowa składowiska odpadów w Mrozach”. Jak się wówczas okazało to nie był nowy zapis – nasze miasto i gmina figurowało w tym planie od 2012 roku.

Chyba nie muszę przypominać kto był wnioskodawcą tegoż przedsięwzięcia? To wiedzą wszyscy mieszkańcy naszych okolic. Trzeba pamiętać, że gdybyśmy wówczas nie ujawnili „romansu miłościwie nam panującego ze śmieciowym inwestorem” poprzez opublikowanie części dokumentów wskazujących winowajcę, oraz zdecydowany sprzeciw naszego społeczeństwa, kto by uchronił naszą „Małą Ojczyznę” przed armagedonem?

Mam nadzieję, że nie zapomnieliście…? Kto zapomniał niech przeczyta to:

Wnioski o składowisko

K.L.