Noworoczne życzenia.

Życzę Wam, abyście w ten Nowy Rok weszli z radością w sercu. Aby nigdy nie odstępowała Was nadzieja na lepsze jutro i wiara w to, że nie ma rzeczy niemożliwych. Życzę Wam także wszechogarniającej miłości zarówno od ludzi jak i do ludzi. Wielu sukcesów, odważnych marzeń, mądrych decyzji, satysfakcji, spokoju i pomyślności na cały nadchodzący 2018 rok oraz „jeszcze lepszej zmiany…”.

 K.L.

Co nas czeka w 2018 roku?

Wyłowione z komentarzy:

„Dzień dobry. Nie wiem, w której rubryce poruszyć ten temat, więc poruszę go tutaj : W przyszłym roku odbędą się wybory samorządowe, popiszmy o tym. Zapytajmy pana Burmistrza czy będzie kandydował ? zapytajmy radnych obecnych czy będą kandydować? Mieszkańcy naszej gminy, zrozumcie, wybory samorządowe dotyczą nas bezpośrednio i nie jest to polityka , którą często gardzicie ale jest polityczka…Co sądzicie o dwukadencyjności? Co sądzicie o zasiadaniu na stanowiskach samorządowych(prezydenci miast, burmistrzowie, wójtowie) przez 20-30 lat? Jak irytujące jest słuchać ludzi, którzy mówią : co ja mogę? nic już nie da się zrobić? nie mam na to wpływu, to nic nie zmieni…To myślenie typowe dla społeczeństwa nieobywatelskiego, wręcz głupiego. przypomnijmy sobie co na tym forum pisał pewien pan, który orzekł, że sprzedawca rajstop nie może być burmistrzem. Wszyscy możemy. To jest demokracja. Korzystajmy z niej. Pozdrawiam wszystkich, niezależnie od płci , poglądów , wieku, partii oprócz PSL-u 🙂 itd. itp.”

Podpisano „Obywatel”

Drogi Obywatelu !

Polska, od czasów, gdy przestała naśladować Związek Radziecki, stara się naśladować Stany Zjednoczone. Cały świat wie, że to kraj otwierający przed każdym nieograniczone możliwości. Zawsze jako dowód tego przytaczano błyskotliwe kariery różnych ludzi. Na przykład John Kennedy pokazał, że w Stanach Zjednoczonych nawet katolik może zostać prezydentem. Z kolei Ryszard Nixon udowodnił, że również biedny człowiek może zostać prezydentem. Wszystkich jednak – jak powiadają – przebił Gerald Ford, który udowodnił, że prezydentem Stanów Zjednoczonych może zostać każdy, więc co dopiero „sprzedawca rajstop” czy „straganiarz” burmistrzem w Mrozach? Co prawda nie mam takich aspiracji, dlatego od razu pragnę rozwiać wszelkie wątpliwsi tych, którzy myślą inaczej.

Idąc tropem Stanów Zjednoczonych przypomniało mi się, jak ś.p. Melchior Wańkowicz – tzw. „Ojciec polskiego reportażu”, w swoich wspomnieniach z USA pisał: „Kiedyś w Chicago miała miejsce taka sytuacja: na stanowisko burmistrza kandydował tam polityk, startujący pod hasłem: „Zło wytępię!” – no i oczywiście został wybrany. A dopiero wtedy rozpętała się korupcja i łajdactwa, jakich ówczesny świat nigdy wcześniej nie widział. W rezultacie burmistrz powędrował do więzienia, ale po odsiedzeniu kary znowu stanął do wyborów – oczywiście znów pod hasłem: „Zło wytępię!” – i … nie mogło być inaczej – znowu został wybrany.” Coś podobnego szykuje się również w naszej pięknej gminie, w której „salon” został przez naczelnego „architekta – geodetę” tak starannie zabetonowany, że obywatele będą mogli wybierać właściwie już tylko pomiędzy kandydatami, stającymi do wyborów pod hasłem z Chicago: „Zło wytępię!

Co Wy na to?

Pozdrawiam !

Admin

Zachowajmy rozsądek z fajerwerkami

Nieuchronnie zbliża się koniec roku. Tradycją jest, że na powitanie nowego  odpalamy różnego rodzaju fajerwerki począwszy od zwykłych petard aż po rozmaite rakiety, wulkany, fontanny czy wyrzutnie. W większości regionów w Polsce dopuszcza się użycie materiałów pirotechnicznych jedynie w sylwestra i Nowy Rok. Strzelanie petardami w inne dni może skończyć się nałożeniem kary grzywny nawet do 500 zł za zakłócanie spokoju.

W supermarketach i na ulicach są już stoiska z tzw. sztucznymi ogniami, a pierwsi piromani już testują najnowsze race i petardy, płosząc przy okazji zwierzęta i zakłócając spokój. Policja przypomina, że odpalanie petard może być potraktowane jako naruszenie art. 51 kodeksu wykroczeń: Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.

Petardy oprócz tego, że uciążliwe, są też niebezpieczne, najczęściej dla samych strzelających. W internecie popularność zdobywa już galeria zdjęć dłoni zmasakrowanych wybuchami petard.

Jak to znoszą zwierzęta?

Wybuchy fajerwerków są ogromnym stresem dla domowych zwierząt – przypominają ekolodzy. Apelują, by w tym czasie zamknąć okna w domu i nie wyprowadzać zwierząt na spacer w trakcie noworocznej kanonady. Zwierzęta bardzo źle to znoszą, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Nie wiedzą, o co chodzi, potrafią się bardzo bać. Wiele gatunków ma słuch znacznie lepszy niż ludzki i hałasy towarzyszące fajerwerkom są dla nich jeszcze gorsze niż dla nas.

Gdzie i jak kupować ?

Fajerwerki należy kupować tylko w sprawdzonych punktach. Ich opakowania nie mogą być uszkodzone, zgniecione, naruszone. Przed odpaleniem fajerwerków należy dokładnie przeczytać instrukcję – musi być ona w języku polskim !!! Odpalanie fajerwerków może odbywać się wyłącznie na dworze – nigdy w domu, na balkonie, czy w pobliżu skupisk ludzi. Ładunki można odpalać tylko na trzeźwo i mogą to robić jedynie osoby dorosłe. Po nieudanej próbie nigdy nie wolno odpalać ich po raz drugi ani nie wolno wrzucać petard do ognia!!!

Pamiętajmy!

W sylwestra nic nie zastąpi zdrowego rozsądku przy odpalaniu fajerwerków. To on powinien się uruchomić jeszcze przed ich zakupem, a później w momencie odpalania !!!

Pozdrawiam !

Admin.

Od stycznia 2018 zapłacimy za foliowe reklamówki min. po 20 groszy.

 

Zgodnie z nowym prawem od 1 stycznia 2018 r. lekkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego nie będą oferowane za darmo w punktach sprzedaży. Nowe przepisy to efekt dostosowania się Polski do unijnych przepisów. Bruksela wymaga, żebyśmy zmniejszyli zużycie toreb albo za nie płacili. Rząd zdecydował się na tę drugą opcję, która de facto przyczyni się właśnie do tego, byśmy nie kupowali za każdym razem nowej foliówki, a korzystali wielokrotnie z tej samej. Od nowego roku, w każdym sklepie zapłacimy za foliowe reklamówki do pakowania zakupów. Opłata recyklingowa to efekt nowelizacji ustawy o gospodarce opakowaniami.
Jak jest na świecie?
Przepisy ograniczające użycie plastikowych torebek – całkowicie lub częściowo – wprowadziło już ponad 40 krajów, w tym m.in. Chiny, Francja i Włochy. Z doświadczeń państw członkowskich Unii Europejskiej (np. Bułgarii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Łotwy i Węgier) wynika, że wprowadzone opłaty w dużym stopniu skłaniają konsumentów do ograniczenia używania torebek foliowych. Najbardziej restrykcyjne przepisy na świecie wprowadziła w tym roku Kenia. Tam za używanie torebek foliowych grozi nawet cztery lata więzienia albo 40 tysięcy dolarów grzywny.

Co na to eksperci?

Oczekuje się, że przez nową opłatę w Polsce zmniejszy się wykorzystanie foliówek. W rezultacie mniej torebek foliowych będzie trafiać na składowiska odpadów, co powinno przyczynić się do zmniejszenia zanieczyszczenia środowiska. Zdaniem ekspertów, niektóre plastikowe torebki mogą rozkładać się nawet tysiąc lat. Zauważają też, że gdy trafiają do rzeki, morza, gleby czy żołądków trzody chlewnej, szkodliwe związki ostatecznie są konsumowane przez ludzi.
Co pozostanie bezpłatne?
Bezpłatne pozostaną tylko najcieńsze torebki czyli o grubości poniżej 15 mikrometrów, (takie jak do pakowania owoców, warzyw czy ryb) – pod warunkiem, że użyjemy ich ze względów higienicznych lub do pakowania żywności sprzedawanej luzem, jeśli zapobiega to jej marnowaniu.

Zatem od stycznia 2018r. za każdą torebkę foliową będziemy musieli  zapłacić 20 groszy. Rząd pozostawił sobie jednak bufor bezpieczeństwa. Gdyby taka kwota nie zniechęciła Polaków do kupowania nowych torebek, to może ją zwiększyć nawet do złotówki.

Jak to policzyć?

Prowadzący jednostki handlowe (wydające torby na zakupy z tworzywa sztucznego) – nie będą musieli prowadzić ewidencji i sprawozdawczości dotyczącej wydanych toreb. Liczba toreb wydanych użytkownikom w danym roku będzie określana na podstawie informacji o wpływach z opłaty recyklingowej, którą będą przekazywać ministrowi środowiska marszałkowie województw za pomocą Bazy danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami (BDO).

Sławomir Mazurek, wiceszef Ministerstwa Środowiska, które jest odpowiedzialne za wprowadzenie tzw. „opłaty foliowej” wyjaśniał, że to opłata nieuchronna, natomiast płacenia 20 gr za torebkę można łatwo uniknąć. Wystarczy przyjść do sklepu z własnym opakowaniem.

Czy nowa opłata zniechęci Was do kupowania foliowych reklamówek?

Pozdrawiam !

Admin.

Wymieniliście dowód osobisty? Sprawdźcie, bo może to słono kosztować…

Dowód osobisty to dokument, który pozwala potwierdzić Twoją tożsamość oraz polskie obywatelstwo. Każdy pełnoletni obywatel, który mieszka w Polsce, musi mieć dowód osobisty – są wydawane nieodpłatnie. Dodatkowo, z dowodem możesz podróżować bez paszportu między innymi do krajów Unii Europejskiej.

Z danych Ministerstwa Cyfryzacji wynika, że prawie milion Polaków powinno złożyć wniosek o wymianę dowodu osobistego do końca 2017 roku. Od stycznia ich dokumenty stracą ważność. Teraz mogą czekać ich problemy w urzędach, bankach czy na granicach.

„W tym roku mija dekada, od kiedy duża część Polaków masowo musiała wymienić tzw. „zielone książeczki” na plastikowe dokumenty. Plastik pojawił się w 2001 r., ale nie było obowiązkowej wymiany. Przez to w sumie do wymiany jest w tym roku 5 mln dokumentów. Tylko w listopadzie i grudniu powinno to zrobić prawie milion osób. Dodatkowe 3 mln dowodów powstaną przez zgubienia i zmianę danych” – czytamy na portalu money.

Wiele osób nie złożyło wniosków o nowe dokumenty, a to może oznaczać, że w przyszłym roku czekają ich spore kłopoty z załatwieniem jakichkolwiek spraw urzędowych. Nowy dowód osobisty można odebrać w terminie 30 dni od dnia złożenia wniosku, jednak zazwyczaj dowód jest gotowy wcześniej. W szczególnych przypadkach termin może zostać wydłużony – czytamy na stronie MSWiA.

Nieważny dowód osobisty stanie na przeszkodzie w załatwieniu spraw urzędowych, w złożeniu wniosku o kredyt, wyjazdu za granicę czy głosowaniu w wyborach. Jest też przewidziana kara za brak aktualnego dowodu – grzywna może wynieść nawet 5 tys. zł, którą najczęściej zastępuje pouczenie. Ministerstwo Cyfryzacji nie informuje, ilu zapominalskich jeszcze nie złożyło wniosku. Tymczasem do końca 2017 r. zostało już tylko kilka dni.

Pamiętajmy!

W przypadku, gdy osoba nie może złożyć wniosku o wydanie dowodu osobistego w organie gminy – z powodu choroby, niepełnosprawności lub „innej niedającej się pokonać przeszkody”, osoba zawiadamia o tym organ gminy. W takiej sytuacji przyjęcie wniosku odbywa się w miejscu pobytu tej osoby, jeżeli pozwalają na to okoliczności, w jakich się ona znajduje. Już od dwóch lat wniosek o dowód osobisty można składać w dowolnym urzędzie miasta i gminy w Polsce. Na dodatek od tego roku wszystko można zrobić elektronicznie tutaj.

Poniżej przydatne linki:

Wniosek o wydanie dowodu osobistego w wersji papierowej:

http://www.mswia.gov.pl/download/1/22654/Wniosek-o-wydanie-dowodu-osobistego.pdf

Przykłady wypełnionych wniosków z zakresu dowodów osobistych: WYPELNIONY_WNIOSEK_O_DOWOD-PRZYKLAD

WYPELNIONY_FORMULARZ_UTARTY_DOWODU-PRZYKLAD

Sprawdź, czy Twój dowód osobisty jest gotowy klikając tutaj

 

Pozdrawiam!

Admin

 

Kolędowanie – zanikający polski zwyczaj.

Chodzenie z gwiazdą czy szopką to nasz typowo słowiański zwyczaj, w Polsce powoli zapominany, ale na Mazowszu czy Podlasiu wciąż dość dobrze zachowany. Mieszkamy na styku kultur i religii, a kolędowanie jest charakterystyczne dla katolicyzmu.
Pierwszy i drugi dzień świąt to właśnie czas, kiedy przybywają kolędnicy. Wielu z nas zastanawia się czy przyjąć ich czy udawać, że nikogo w domu nie ma? Aby odpowiedź na to pytanie była prostsza, przeczytajcie parę zdań, które dla was przygotowałem na temat kolędowania.
Kolędowanie z gwiazdą, szopką czy turoniem to popularny niegdyś bożonarodzeniowy zwyczaj. Polega ona na odwiedzaniu domostw z życzeniami pomyślności w Nowym Roku. Dziś jednak należy do rzadkości i spotkać go jeszcze jedynie można na wsiach. W miastach niestety tradycja zanika. Szkoda trochę, bo to piękny i ciekawy obrzęd o bogatej historii.

Dzieci i młodzież w ciekawych strojach i z gwiazdą betlejemską odwiedzały sąsiadów i nieznajomych w ich domach, śpiewając im kolędy oraz odtwarzając biblijne historie w które wplątywali ludowe wątki i tradycje. Kolędnicy mieli na celu zebrać datek popularnie nazywany kolędą. W zamian za życzenia i kolędy byli obdarowywani przez gospodarzy słodkościami, a nieco później drobnymi pieniędzmi. Sama ta tradycja jest podtrzymywana przez szkoły, domy kultury i zespoły regionalne.

– W święta dzieci poznają rodzinę i narodowe tradycje. Opowiada się im o dawnych zwyczajach, obrzędach, które do niedawna były bardzo popularne, a dziś zanikają. Być może zechcą je wskrzesić, żeby zupełnie o tych tradycjach nie zapomnieć. Może zechcą je kultywować tak jak i my kiedyś – powiedział rodzic i mieszkaniec Mrozów.

Co prawda tego u nas nie było, ale oprócz śpiewania kolęd i pastorałek, mogą zaprezentować także scenki związane z narodzeniem Jezusa. Wchodząc do domu, kolędnicy pozdrawiali gospodarzy, wygłaszali lub wyśpiewywali powinszowania świąteczne i noworoczne – zawsze czekali na jakiś datek.
Dawniej ludzie wierzyli, że jeśli nie przyjmą kolędników do domu, to spełnią się złe życzenia jakie przebierańcy wygłaszali pod ich adresem. Wizyta kolędników zawsze sprawia dużą radość dzieciom. Starszym z Was, nieraz zakręci się łza w oku. I choć łatwiej można spotkać ich na wsi, to w mieście ten zwyczaj także jest obecny.
Warto przyjąć taką grupę w swoim domu nie tylko ze względu na podtrzymywanie tradycji, ale chociażby dla życzeń, które warto przyjąć w tym szczególnym okresie.

Nie liczy się to, ile kto daje za tą kolęde. Najważniejsze, by ludzie zapraszali nas i tradycja nie zaginęła – wspomina były kolędnik.

A czy u Was w te święta bylikolędnicy?

Pozdrawiam !

Admin.

Drugi dzień świąt a pogoda wiosenna.

Jest drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Tymczasem za oknem mamy niezbyt normalne zjawiska jak na tę porę roku. Spoglądając na termometr zaokienny mamy wrażenie, że nie jest to zima lecz wiosna. Warto więc spędzić aktywnie ten dzień i wybrać się na rodzinny spacer by dotlenić organizm i spalić nadmiar świątecznych kalorii. Nacieszmy się, przecież w ciągu roku mamy tak mało słonecznych dni…

U mnie temperatura w słońcu na tą chwilę (11.15) wynosi +18 stopni Celsjusza :

 

A jak jest u Was?

Pozdrawiam!

Admin

Święta Bożego Narodzenia – złóżmy sobie życzenia.

Święta Bożego Narodzenia to szczególny czas, kiedy wszyscy jesteśmy pełni wiary, nadziei i miłości. Dzielimy się opłatkiem przy wigilijnym stole, obdarowujemy się prezentami i serdecznymi życzenianiami.

Korzystając z tej okazji życzę Państwu, żeby atmosfera radości i wzajemnej życzliwości była obecna w domach Wszystkich Czytelników „e-mrozy.pl” nie tylko w świątecznym okresie, ale przez cały nadchodzący rok. Życzę Państwu również, aby ten świąteczny czas był okresem pojednania, pełnym rodzinnego ciepła i spokoju. Niech nadchodzący Nowy Rok obfituje w same dobre chwile, a także sukcesy w życiu zawodowym i osobistym.

A czego Wy chcielibyście sobie życzyć nawzajem?

Pozdrawiam !

Krzysztof Laskowski

Wigilia – zwyczaje i potrawy.

Wigilia Bożego Narodzenia to czas bardzo szczególny dla wszystkich katolików. Większość z nas ten wieczór spędzi z rodziną przy wspólnym stole, śpiewając kolędy i kultywując Polską tradycję.

Choć święta Bożego Narodzenia związane są z obrządkiem religijnym, to z kolacją wigilijną wiąże się też wiele świeckich tradycji, które na stałe wpisały się w polską kulturę:

Stół.

W czasie trwania wigilijnego wieczoru, największą uwagę przyciąga stół, przy którym gromadzi się cała rodzina. Powinien być nakryty białym obrusem – biały kolor ma symbolizować ołtarz oraz czystość i niewinność Jezusa owiniętego po narodzinach w białe chusty.

Siano pod obrusem.

Pod obrus należy umieścić garść sianka, które ma zapewnić dobrobyt rodzinie. Ma również przypominać nam o ubogiej stajence, w której narodził się Jezus po to, byśmy w naszym życiu pamiętali o prostocie i skromności.

Talerz dla nieznajomego.

Bardzo poruszającą tradycją jest przygotowanie jednego, dodatkowego nakrycia na wigilijny stół dla niespodziewanego gościa, który może do nas przywędrować. Jak wiadomo w ten wyjątkowy dzień powinno się przyjąć każdego, kto zapuka do naszych drzwi. Przygotowanie dodatkowego nakrycia ma ukazać gotowość życzliwego przyjęcia niespodziewanego gościa, okazania mu ciepła i podzielenia się z nim posiłkiem. Ma również wyrażać pamięć o zmarłych członkach rodziny i bliskich oraz tych, którzy z różnych powodów nie mogą spędzać z nami Wigilii.

12 potraw.

Na wigilijnym stole powinno znaleźć dwanaście potraw. Każdej należy spróbować, co ma zapewnić szczęście przez cały rok. Te najbardziej tradycyjne, znane w całej Polsce to: barszcz z uszkami, karp smażony i w galarecie, kapusta z grochem lub z grzybami, kluski z makiem, pierogi z kapustą lub grzybami, cukrem i miodem, makiełki czy kompot z suszonych owoców.

Na wschodzie Polski na stole pojawia się również kulebiak, gołąbki i kutia. Na Śląsku potrawami wigilijnymi są moczka (piernik rozgotowany w mleku z miodem) i makówki.

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego akurat 12 dań?

Liczba ta nie jest przypadkowa. Ma symbolizować 12 apostołów, którzy zasiadali z Jezusem do „Ostatniej Wieczerzy”. Tak i my zasiadając do stołu wraz z rodziną mamy poczuć obecność Jezusa Chrystusa

Post w Wigilię ?

Do niedawna w Wigilię obowiązywał post ścisły, co oznaczało, że w ten dzień nie powinno się spożywać mięsa oraz tłuszczów pochodzenia zwierzęcego. Według obowiązujących przepisów kościelnych w wigilię Bożego Narodzenia nie obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Jednakże zgodnie z polskim zwyczajem potrawy wigilijne powinny być postne.

Pierwsza gwiazdka.

Jest ona symbolem Gwiazdy Betlejemskiej, która wskazywała drogę Trzem Królom do miejsca urodzenia Jezusa. Gdy już pojawi się na niebie, wszyscy gromadzą się wokół stołu.

Ewangelia.

Kolejną tradycją jest odczytywanie fragmentu ewangelii Św. Łukasza, dotyczącego narodzin Jezusa, czytanego przez najstarszego członka rodziny:

„… Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoim stadem. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła…”

Opłatek.

Jest to czysto polską tradycją. Nigdzie poza naszym krajem i niektórymi regionami Litwy nie ma zwyczaju dzielenia się opłatkiem przy składaniu życzeń. Symbolizuje potrzebę dzielenia się pokarmem (głównie chlebem) z innymi. Jest to także akt pojednania, przebaczenia wszelkich win i urazów.

Choinka.

Według tradycji powinna być ubierana w dniu poświęconym pierwszym rodzicom – Adamowi i Ewie, czyli w Wigilię Bożego Narodzenia. Choinka ma symbolizować rajskie Drzewo Życia, do którego, przez grzech Adama i Ewy, utraciliśmy dostęp. Jego zadaniem jest więc przypominanie nam o grzechu pierworodnym i odkupieniu go przez Jezusa, który dał nam tym samym możliwość zaznania życia wiecznego. Ozdoby, które wieszamy na choince również mają swoje symboliczne znaczenie. Gwiazda umieszczana na szczycie choinki przypomina o Gwieździe Betlejemskiej i ma wskazywać nam drogę do Jezusa. Ma również pomagać w znalezieniu drogi do domu i ułatwiać powroty z dalekich stron. Światełka symbolizują Chrystusa, który oświeca ludzi, napełnia ich dobrem i miłością. Mają także chronić domowników przed złem i ludzką nieżyczliwością.

Kolędowanie

Polską tradycją są również kolędy. Te najbardziej znane to „Wśród nocnej ciszy”, „Cichą noc” (mimo, że nie jest to polska kolęda), „Bóg się rodzi”, „Lulajże Jezuniu”, „Przybieżeli do Betlejem”, czy „Oj maluśki, maluśki”, „Dzisiaj w Betlejem”, „W żłobie leży”, „Gdy się Chrystus rodzi” oraz „Jezus Malusieńki”.

„Pasterka”

Uroczysta Msza Święta odprawiana zazwyczaj o północy w celu upamiętnienia oczekiwania oraz modlitw pasterzy udających się do Betlejem. Jest ważnym momentem kończącym Wigilię, a rozpoczynającym Dzień Bożego Narodzenia.

„Kevin sam w domu”

Niektórzy żartobliwie mówią, że świąteczną tradycją stało się też oglądanie tego filmu, który faktycznie gromadzi przed telewizorami miliony polskich rodzin.

Jak widzimy Święta Bożego Narodzenia, a szczególnie Wigilia to dzień przepełniony tradycjami. To one uświetniają ten czas i nadają mu uroczystego znaczenia. Dodają świętom wyjątkowego uroku, dlatego nie pozwólmy, by w szale świątecznych zakupów i przygotowań zapomnieć o nich. Starajmy się nieustannie je pielęgnować, by nie przetrwała tylko jedna z nich – ta, która mówi o obdarowywaniu się prezentami…

A jakie Wy znacie tradycje wigilijne, które nie zostały powyżej opisane?

Pozdrawiam !

Krzysztof Laskowski.

Nie dajmy się okraść przed Świętami!

Zbliżające się święta Bożego Narodzenia to czas szczególny, wyjątkowy, pełen magii i radości. To także czas refleksji, nadziei i serdecznych spotkań w gronie najbliższych. W tych dniach zapewne wielu spośród Was planuje  odwiedzić swoją rodzinę i bierze kilka dni wolnego, nierzadko pokonując kilkadziesiąt czy nawet kilkaset kilometrów. Pamiętajmy, że to jest prawdziwa okazja dla złodziei.
Każdego roku przed świętami Policja odnotowuje dużą liczbę włamań i kradzieży kieszonkowych. Okres gorączki przygotowań przedświątecznych sprzyja bowiem rabusiom… często z nieświadomą „pomocą” samych okradzionych. Ogarniająca większość osób gorączka przygotowań, pośpiech i rozkojarzenie powoduje, że sami często nieświadomie ułatwiamy im „pracę” Aby święta rzeczywiście przebiegły w szczęśliwej atmosferze, należy pamiętać o kilku fundamentalnych zasadach bezpieczeństwa.
Złodzieje zbierają prawdziwe żniwo w supermarketach, na bazarach, w autobusach komunikacji miejskiej i wszędzie tam, gdzie panuje tłok – często sztucznie wywołany przez nich samych. Bądźmy więc ostrożni i zawsze zwracajmy uwagę na to, co dzieje się wokół nas. Aby zapobiec kradzieży, powinniśmy odpowiednio zabezpieczyć swoje rzeczy.
Oto kilka rad, które utrudnią życie złodziejom:

  • Jeżeli nosimy gotówkę przy sobie, najlepiej ją schować do wewnętrznej kieszeni. Jeżeli wkładamy portfel, czy telefon komórkowy do torby lub plecaka to pamiętajmy, aby je zamykać i nosić przed sobą. Złodzieje najczęściej wybierają swoją ofiarę, którą obserwują przez pewien czas. Patrzą, gdzie chowa pieniądze. Podchodzą blisko i dotykając sprawdzają czy będzie reagować podczas kradzieży. Jeśli mamy na sobie grubą kurtkę, płaszcz czy kożuch, ich zadanie jest ułatwione. Nie należy również pozostawiać torebek w wózkach sklepowych bez nadzoru nawet na chwilę.
  • Podczas korzystania z bankomatów również możemy paść ofiarą złodziei i oszustów. Poicja nieraz zatrzymywała przestępców, którzy montowali specjalne nakładki ze skanerami na klawiatury i czytniki kart magnetycznych albo minikamery do przechwycenia numeru PIN. Jeśli mamy jakiekolwiek podejrzenia, należy podzielić się nimi z Policją lub pobliskim bankiem.
  • NIGDY nie należy zapisywać numeru PIN i przechowywać go razem z kartą bankomatową. Jeśli mamy kłopoty z jego zapamiętaniem, możemy zapisać go np. w „komórce”, w ciągu cyfr numeru telefonu pod hasłem do określonej osoby.
  • Łupem złodziei kieszonkowych padają nie tylko portfele czy telefony komórkowe. Z trudem zdobyte miejsce na parkingu supermarketu, szybko zamknięte auto, wrzucone bezwiednie do kieszeni kluczyki i już biegniemy po koszyk. To najczęstszy scenariusz przedświątecznych zakupów. Wiele osób myśli, że ich auto jest bezpieczne, gdyż ma doskonałe zabezpieczenia. Niestety, jeśli złodziej upatrzy sobie interesujący go pojazd, to zdobycie kluczyków z zewnętrznej kieszeni kurtki czy marynarki dla kieszonkowca nie stanowi dużego wyzwania. A z oryginalnymi kluczykami najlepsze alarmy i immobilisery są bezwartościowe.
  • W podobny sposób mogą nam zostać skradzione klucze z domu, co w połączeniu ze zdobytym przez złodzieja adresem z naszych dokumentów, pozwala mu na szybkie przejęcie najcenniejszych przedmiotów z mieszkania.
  • Nawet krótkotrwałe opuszczenie samochodu może skończyć się kłopotami, jeśli na siedzeniach pozostawimy wartościowe przedmioty. Torebki, teczki, laptopy, portfele, biżuteria, telefony, nawigacje GPS czy inne gadżety elektroniczne są wypatrywane w samochodach przez włamywaczy. Nawet jeśli w pozostawionej torbie czy kurtce nie ma niczego wartościowego, złodziej o tym nie wie, licząc na cenny łup. Często rozbita szyba jest dużo więcej warta, niż skradziony ze środka przedmiot. Najlepiej zabierać rzeczy ze sobą, ponieważ wkładając je do bagażnika, możemy już być obserwowani.

Mamy więc wpływ na to, czy po przyjściu na parking będziemy mieli do czego zapakować zakupy i czy nie będą one ostatnimi, z powodu „wyczyszczonego” przez złodziei konta.

Pozdrawiam !

Admin.

Wigilia w Lipinach.

Boże Narodzenie to wspaniały czas, który zwykle spędzamy w gronie rodzinnym. Jak się okazuje nauczyciele i pracownicy nieistniejącej już placówki oświatowej w Lipinach, to też jedna wielka rodzina, która pomimo wszelkich przeciwności losu, szykany ze strony władz samorządowych,  spotkała się  przy wspólnej wigilii wraz z zaproszonymi gośćmi. We wspólnej uroczystości udział wzięli nauczyciele, pracownicy i przyjaciele szkoły. Miałem zaszczyt również w niej uczestniczyć :D.

Były świąteczne życzenia:

wyśmienity posiłek:

wspólne kolędowanie:

i wspólne zdjęcie:

Po wszystkim rozeszliśmy się w doskonałych nastrojach.

Bardzo dziękuję za zaproszenie!

Pozdrawiam !

Krzysztof Laskowski.

Wypadek śmiertelny na torach.

Około godz. 10.20 pomiędzy stacjami kolejowymi Grodziszcze Maz.-Mrozy pociąg jadący w kierunku Warszawy potrącił mężczyznę. Do wypadku  doszło w okolicach ulicy Tulipanowej. Jest tam tzw. dzikie przejście tworzące skrót z Mrozów do Rudki. Niestety w wyniku potrącenia 53-letni mieszkaniec Rudki poniósł śmierć.

Na miejscu czynności prowadzili Policja i Prokuratura, którzy ustalą okoliczności wypadku. W ostatnim czasie koleje wprowadziły monitoring w swoich lokomotywach – być może to pomoże śledczym w ustaleniach.

Co ciekawe, przed laty był tym miejscu przejazd, jednak po modernizacji taboru kolejowego został zlikwidowany i postawiono barierę. Jak widać nie stanowiło to przeszkody dla chcących skrócić sobie drogę.

Bądźcie ostrożni ! Pośpiech i rozkojarzenie, to czynniki sprzyjające wypadkom.

Pozdrawiam!

Admin

Nowe okoliczności w sprawie wypadku MIG-a 29

Wczoraj wieczorem pilot z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego wykonywał nocny lot szkoleniowy wojskowym myśliwcem MiG-29. Około godziny 17.15, podczas podejścia do lądowania, utracono łączność z samolotem typu MiG-29 z 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego. Natychmiast przystąpiono do akcji ratunkowej, uruchamiając wszystkie możliwe służby zarówno wojskowe jak i cywilne – podało w komunikacie MON. Po około 3 godzinach udało się odnaleźć pilota a niedługo później wrak. Świadkowie cytowani przez TVN24, którzy widzieli wrak maszyny twierdzą, że samolot był porozrywany.

Czy pilot rzeczywiście się katapultował ?

Ta wersja budzi wiele wątpliwości i spekulacji. Dziś otrzymaliśmy niepotwierdzoną informację, że jednak pilot się nie katapultował. Prawdopodobnie próbował ale system nie zadziałał – wyjaśniał nasz „honorable correspondant”. Podobne informacje podawał dziś TVN24. W każdym razie nikt dotychczas tego nie potwierdził.

Przypomnijmy: Pilot został odnaleziony po ponad 3- godzinnych poszukiwaniach. Doznał on licznych złamań i został przewieziony do szpitala wojskowego w Warszawie.

Czy w MIG-u nie było wystarczającej ilości paliwa?

To jedna z wersji, która w najbliższym czasie będzie badana. – Może to świadczyć o tym, że brak paliwa wyłączył obydwa silniki w trakcie lotu – powiedział dla ONET-u jeden z doświadczonych pilotów, bowiem MiG-29 jest maszyną, w której system kontroli paliwa w dużym stopniu spoczywa na pilocie.

Teraz przyczyny i przebieg zdarzenia bada Komisja Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratura. Jak zapewnił wiceminister Bartosz Kownacki, który był wczoraj na miejscu wypadku, ustalenia z prac komisji będą znane z ciągu kilku dni.

Wczorajszy incydent z udziałem MiG-a 29, to pierwszy wypadek lotniczy w Polsce. Dziś  dowódca 23 BLT płk Iwaszko zdecydował o czasowym wstrzymaniu wszystkich lotów szkolnych i treningowych na  MiG-ach stacjonujących na janowskim lotnisku.

19 grudnia – imieniny Dariusza.

Przeglądając dzisiejszą kartkę w kaledarzu, nie możemy pominąć solenizantów, a są nimi Dariusz i Urban. Jednak my, skupimy się na tym pierszym, ponieważ jest on bliższy naszym sercom, bowiem dzisiejszym solenizantem jest nasz włodarz – Dariusz Jaszczuk.

Pochodzenie imienia.

Imię Dariusz jest spolszczoną wersją imienia łacińskiego Darius. Pochodzi z greki, dokąd z kolei przywędrowało z Persji. Perska forma Dārayavahuš, utworzona została z elementów „daraya” — „posiadać” i „vahu” — „dobro”, co wskazywałoby na osobę, która posiada dobro.

Cechy imienia.

W dawnych czasach imię to nosili władcy i wojownicy, stąd współczesny Darek robi wszystko by chodzić z podniesioną głową. Dariusz jest typem człowieka, który lubi sprzeciwiać się dla zasady. Pokazuje w ten sposób, że nikogo się nie boi i jest w każdej chwili gotów do konfrontacji. Można nawet odnieść wrażenie, że powołano go do odegrania ważnej roli w życiu. Gdyby tylko dano mu taką szansę, obroniłby świat przed złem niczym superbohater.

Jak na dumnego i zadziornego człowieka przystało, Darek rzadko prosi kogokolwiek o pomoc. Uważa to za słabość, stąd stara się być jak najbardziej niezależny i samodzielny. Jest sam sobie sterem i okrętem, z trudem wykonuje polecenia innych. W towarzystwie Darek nigdy nie jest postacią anonimową – jest głośny, chętnie opowiada dowcipy czy anegdoty. W związku z tym ludzie lubią z nim przebywać, nie tylko dlatego że czują się pewniej, ale po prostu dobrze się bawią. Darkowi natomiast przyjemność sprawia błyszczenie na tle otoczenia, zwłaszcza jeśli w pobliżu są piękne damy… Relacje z płcią przeciwną są w jego przypadku dość barwne, gdyż Darek to niespokojny duch. Usidli go tylko ta dziewczyna, która poskromi jego wybuchowy temperament. On sam w kobietach szuka nie tylko piękna i inteligencji, ale i 100% oddania. Nawet jeśli postąpi źle, to musi czuć oparcie w najbliższej, inaczej nici ze związku…

źródło – kalendarz KALBI.pl

Wszystkich Darków serdecznie pozdrawiamy i życzymy im wszystkiego co najlepsze.

A czego Wy chcielibyście życzyć naszemu włodarzowi w dniu jego imienin?

 

Katastrofa samolotu MiG-29 w okolicach Kałuszyna.

Dziś około godziny 17.15 po nieudanej próbie lądowania samolotu wojskowego MIG 29 kontrolerzy z Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim   utracili kontakt z jedną ze swoich maszyn. Około godziny 18 rozpoczęto akcję poszukiwawczą. Brało w niej udział Wojsko, ok. dziesięć zastępów straży pożarnej w tym zastęp z Mrozów, Policja i leśnicy. Pilota odnaleźli strażnicy leśni, wspólnie z pracownikami Nadleśnictwa Siedlce, natomiast maszynę znaleźli strażacy – czytamy na Twiterze Rzeczniczki Lasów Państwowych Anny Malinowskiej.

 

Maszyna rozbiła się z nieznanych jak na razie przyczyn, pilot zdążył się katapultować i został przewieziony do szpitala.

– Pilot, kiedy został odnaleziony, żył, był nawet przytomny. Natomiast z tego co mi powiedziano, miał połamane kończyny i w trakcie transportu tracił przytomność – poinformowała w rozmowie z TVN24 Anna Malinowska.

D-ca 23 BLT w Mińsku Maz.: Wszystkie samoloty są sprawdzane bezpośrednio przed lotami; pilot młody, ale doświadczony zadziałały wszelkie procedury.

MON wydało następujący komunikat w sprawie: „W dniu 18 grudnia, w godzinach wieczornych doszło do zdarzenia lotniczego z udziałem samolotu MiG-29 podczas podejścia do lądowania na lotnisku w Mińsku Mazowieckim” – czytamy. „Około godziny 17.15, podczas podejścia do lądowania, utracono łączność z samolotem typu MiG-29 z 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego. Wojsko niezwłocznie przystąpiło do akcji ratunkowej, uruchamiając wszystkie możliwe środki. Życiu i zdrowia pilota nie zagraża niebezpieczeństwo” – podało MON.

Incydent wyjaśnił V-ce Minister Bartosz Kownacki

MON poinformował również, że na miejscu zdarzenia zaczęła prace Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.

Wjazd do lasu, w którym leży wrak jest zamknięty i zabezpieczony przez Policję i Żandarmerię Wojskową.

 

Pozdrawiam !

Krzysztof Laskowski

 

Amerykanie mają oryginalne pomysły na świąteczne przebrania…

Przejmujący mróz i śnieg ? Nic to… Amerykańska modelka Lili Jasmijn paradowała po ulicy niemal zupełnie naga. Wzrok przechodniów przyciągała jednak jej „naga kreacja”. Kobieta została pomalowana, tak aby wyglądała na kogoś ubranego w świąteczny sweter i leginsy. Celem akcji było sprawdzenie, czy zabiegani Amerykanie będą w stanie odkryć prawdę.

Artystka Jen Seidel, która zajmuje się zawodowo malowaniem ciał, wpadła na ciekawy pomysł. Zdecydowała, że wraz z zespołem upodobni ciało modelki do świątecznego ubrania. Chciała sprawdzić czy mieszkańcy nowego Jorku przejrzą jej iluzję.

Po kilku godzinach wytężonej pracy Lili Jasmijn ruszyła do miasta. Spacerowała ulicami, zaglądała do sklepów i barów, gdzie mieszkańcy spędzali przedświąteczny czas. Lili przyciągała ich wzrok, wzbudzała zainteresowanie, wdawała się też w rozmowy.

Tylko kilku osobom udało się odgadnąć, że kobieta zamiast ubrań ma na sobie jedynie farbę a jej bożonarodzeniowy sweter i leginsy to wyłącznie malunki. W rzeczywistości Lili była ubrana jedynie w stringi i specjalne naklejki na stuki.

Nawet kiedy stała w barze, czekając w kolejce na drinka, nikt nie był w stanie odkryć jej tajemnicy. Ostatecznie udało się to jednej z kobiet. Co ciekawe, część osób w dalszym ciągu nie mogła uwierzyć, że modelka poza stringami nie ma na sobie ubrań.

Z resztą sami zobaczcie:

Jak się podobało przebranie?

Prawo oświatowe oraz przepisy wprowadzające.

Miło jest nam poinformować, że w sprzedaży pojawiła książka, której współautorem jest udzielający porad prawnych dla naszych czytelników p. Artur Tomasz Olszewski

– doktor nauk prawnych; radca prawny; ukończył aplikację sądową; w latach 2006-2010 dyrektor działu prawnego ogólnopolskiej sieci szkół niepublicznych, współpracownik uczelni wyższych oraz ośrodków doskonalenia zawodowego nauczycieli, jeden z najlepszych specjalistów w Polsce z zakresu prawa oświatowego.

Komentarz przeznaczony jest dla osób poszukujących aktualnych informacji z zakresu prawa oświatowego, w tym przede wszystkim: dyrektorów szkół i placówek oświatowych, pracowników urzędów jednostek samorządu terytorialnego oraz organów sprawujących nadzór pedagogiczny, a także adwokatów, radców prawnych i sędziów sądów administracyjnych, a w szczególności Panu Burmistrzowi Mrozów i jego współpracownikom.

tutaj można kupić

 

Wigilia w GCK Mrozy – okiem internautów.

Już po imprezie – pisze „Dobra Kobieta”. I wbrew krakaniu co poniektórych – mojemu też 😊 – tak źle nie było. Jedzonko dobre, Mikołaj z dużym workiem, emeryci zaśpiewali naprawdę nieźle, kolędnicy pokazali dzieciom, kim jest turoń, dzieci z zajęć w GCK zatańczyły, zaśpiewały i zagrały, nagrody w konkursie rozdane, publiczność liczna i życzliwa do samego końca, życzenia poskładane, klimatycznie pomroziło nosy, światełka, kolędy, piękne zapachy….. Ciepło było czuć i serdeczność. Fajna impreza wyszła. Aha, taki drobiazg – burmistrza nie było 😁 – kończy „Dobra Kobieta”

 

Widocznie w tym szczególe tkwił problem, który rozwiązał się sam. Uwaga tam gdzie nie ma burmistrza, jest ciepła i przyjazna atmosfera, a ludzie są dla siebie bardziej życzliwi. Ale co z orędziem? Ktoś wygłosił czy tak jak w w zeszłym roku będzie wstawiony na stronę występ na wideo Flipa i Flapa z orędziem – pisze „Aga33”.

Dziękuję za zdjęcia.

Pozdrawiam !

Admin.

Tradycja ubierania choinki

Boże Narodzenie bez choinki? Obecnie trudno wyobrazić sobie bez niej święta. Dzięki udekorowanemu drzewku nasz dom nabiera świątecznej magii. Tradycyjnie ubieramy je tuż przed wigilią i przystrajamy różnego rodzaju ozdobami, od wymyślnych łańcuchów i bombek, po proste cukierki.

W Europie zwyczaj ten zapoczątkowali Niemcy, dominował tam protestantyzm, a głównym zwolennikiem choinki na święta był Marcin Luter. Następnie tradycja objęła m.in. Francję i Anglię. Do Polski ta tradycja przywędrowała wraz z zaborem pruskim między XVIII a XIX wiekiem. Zachęcali do tego stacjonujący żołnierze oraz urzędnicy. W tamtych czasach największą popularność choinka zyskała wśród arystokracji, a dopiero późnej przyjęła się wśród pozostałej ludności. Na wsi choinki pojawiły się dopiero w okresie międzywojennym — głównie rejony Polski południowej i centralnej.

Zwyczaj przyozdabiania drzewka szczególnie upodobali sobie mieszkańcy południa Polski. Górale mieli swoją, odrębną koncepcję, którą nazywali ,,jutka”. Góralska tradycja różniła się tym, że drzewko wieszało się do góry nogami i przyozdabiało się różnego rodzaju słodyczami i suszonymi owocami. Słodkie łakocie wieszano specjalnie nad płonącymi świeczkami, aby te mogły spadać na ziemię i być zjadane przez domowników.

Na samym początku do przyozdabiania choinek używano różnego rodzaju owoców, orzechów, słodyczy oraz innych przedmiotów codziennego użytku. Nadawano tym przedmiotom różne znaczenie religijne, jak i pogańskie.

Jak dekorowaliśmy drzewko kiedyś, a jak robimy to teraz?

Obecnie tradycja ubierania choinki ewoluowała. Ozdoby do przystrajania drzewka są coraz bardziej wymyślne. Zmieniła się także sama tradycja ozdabiania.

Wcześniej ubierano choinkę obowiązkowo w wigilię, obecnie większość z nas robi to wcześniej. Chodzi oczywiście o tradycję w Polsce, bo na przykład we Włoszech choinkę ubiera się już 8 grudnia ze względu na święto Niepokalanego poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Wiele osób pamięta, gdy ojciec z rana wyruszał do lasu lub na bazarek, żeby upolować upragnione drzewko. Jakież ożywienie dawał zapach świeżej choinki. Wydawało się jakby wraz ze świętami przyszedł do nas cały las. Później całą rodziną ubierało się drzewko najróżniejszymi ozdobami, takimi jak: łańcuchy z bibuły, papierowe ptaszki, pomalowane szyszki i bombki w kształcie grzybków, wszyscy czekaliśmy aż będzie można powiesić na czubku gwiazdę betlejemską.

Najwięcej radości mieliśmy oczywiście ze słodyczy, które podkradaliśmy niczym najwięksi rabusie, często okazywało się, że pod koniec dnia na drzewku zostawały tylko bombki i łańcuchy.

Obecnie młode pokolenie powoli zatraca swoją tożsamość świąteczną, zdominowały nas sztuczne choinki, ze sztucznymi ozdobami. Mało tego, często kupujemy zapach imitujący zapach jodły czy świerka. Dlaczego? Oczywiście dla wygody. Zmęczeni życiem i pracą chcemy tylko odbębnić wszystkie prace świąteczne i oddać się błogiemu lenistwu. Nie zauważamy, że Boże Narodzenie służy podtrzymaniu tradycji. Czym jest sztuczne drzewko? Czy naprawdę jest godne tego, by zastąpić żywą choinkę?

Jaką choinkę ubierasz ?

  • Żywą (55%, 12 Votes)
  • Sztuczną (23%, 5 Votes)
  • Nie ubieram choinki (23%, 5 Votes)

Total Voters: 22

Loading ... Loading ...

Metoda „na wnuczka, policjanta, porwanie” – oszuści są coraz sprytniejsi.

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. To jest okres, w którym również żniwa mają oszuści, wyłudzający pieniądze metodą „na wnuczka”.

Babciu, dziadku, pilnie potrzebuję pieniędzy… – taki telefon może odebrać każdy z nas, nie zdając sobie sprawy, że może mieć do czynienia z przestępcą. Oszuści działający metodą „na wnuczka” wprowadzają swoje ofiary w błąd, podając się za członka rodziny, prowadzą rozmowę w taki sposób, że potencjalna ofiara sama „zgaduje”, że rozmawia z kimś z rodziny – wnuczkiem, bratankiem, siostrzenicą. Przestępcy, wciągając ofiarę w swoją grę pozorów, sprawiają, że nawet nie wie kiedy traci oszczędności życia. Pamiętajmy, że wystarczy jeden telefon do rodziny, aby potwierdzić, z kim mamy do czynienia.

Sprawcy posługujący się metodą „na wnuczka” często działają w zorganizowanych grupach – w celu osiągnięcia korzyści majątkowych wprowadzają osoby pokrzywdzone w błąd co do swojej tożsamości, podając się za bliskiego członka rodziny: wnuczka, bratanka, kuzyna, siostrzeńca, synową lub podając się za członka rodziny znajomych, sąsiadów, przyjaciół.

Najpierw typują swoje potencjalne ofiary – najczęściej wybierają osoby starsze, mieszkające samotnie w dużych miastach. Wykorzystują głównie dane zawarte w książkach telefonicznych, wyszukując imiona, które rzadko występują współcześnie.

Następnie dzwonią do tych osób i w czasie rozmowy, wzbudzając przekonanie, że są ich krewnymi czy znajomymi, proszą o pilne pożyczenie pieniędzy na różnego rodzaju cel. Oszust, podszywający się pod krewnego, opisuje jakieś zdarzenie i prosi o pomoc finansową związaną z pokryciem jakichś kosztów.

Oto kilka metod stosowanych przez oszustów:

  • „na wypadek” – „telefonista” informuje, że spowodował wypadek samochodowy i pilnie potrzebuje pieniędzy na zapłacenie ofierze wypadku, aby uniknąć wezwania policji i rozprawy sądowej,
  • „na maklera, inwestycje giełdowe” – „telefonista” mówi, że znajduje się w biurze maklerskim i pilnie potrzebuje pieniędzy na inwestycję giełdową, bo inaczej straci dużą sumę pieniędzy. Po odbiór gotówki wysyła kogoś podającego się za „maklera giełdowego”,
  • „na porwanie” – rolę „telefonisty” pełni kobieta podająca się za córkę lub wnuczkę informując, że została porwana i musi zapłacić okup,
  • „na zwrot długu znajomemu” – „telefonista” informuje, że zaciągnął u znajomego pożyczkę i w związku z nieszczęśliwym zdarzeniem tamtej osoby musi szybko zwrócić dług. Następnie po odbiór pieniędzy od oszukiwanej osoby przychodzi rzekomy znajomy, który potwierdza swoją ciężką sytuację finansową.
  • „na zakup nieruchomości lub ruchomości” – „telefonista” informuje, że jest w trakcie dokonywania bardzo korzystnej transakcji np. u notariusza i pilnie potrzebuje brakującej kwoty na jej sfinalizowanie.
  • „na policjanta”– na numer stacjonarny starszej osoby dzwoni oszust podający się za członka rodziny i informuje, iż pojawi się z wizytą lub prosi o pożyczkę. Po rozłączeniu się dzwoni kolejna osoba, która podaje się za policjanta i informuje, iż przed chwilą dzwonił do niej przestępca z grupy, którą rozpracowuje, specjalizującej się w okradaniu starszych ludzi. Prosi o współpracę, która ma polegać na przekazaniu gotówki osobie, która zgłosi się do pokrzywdzonej, celem zatrzymania oszustów i przyłapaniu ich na gorącym uczynku. Po przekazaniu oszczędności kontakt się urywa.

Zdarza się, że „telefonista” nie wskazuje żadnego celu, na który potrzebuje pieniędzy, lecz niemal zawsze prosi o dyskrecję wobec innych członków rodziny. Zapewnia także o bardzo szybkim i osobistym zwrocie gotówki.

Często oprócz gotówki (waluta polska i zagraniczna) sprawcy nakłaniają osobę oszukiwaną do wydania im również wartościowej biżuterii.

Kiedy oszustowi udaje się nakłonić osobę pokrzywdzoną do „udzielenia pożyczki” informuje, że nie będzie mógł osobiście odebrać pieniędzy i podaje sposób przekazania gotówki lub kosztowności innej osobie. Przestępcom chodzi o to, aby skłonić ofiarę do przekazania pieniędzy nieznajomemu, mimo że będzie widziała oszusta po raz pierwszy w życiu.

Z danych Policji wynika, że osoba oszukiwana najczęściej przekazuje pieniądze obcej osobie, która pełni rolę tzw. „odbieraka”. Sprawca ten podaje się za dobrego znajomego rzekomego „wnuczka” lub inną zaufaną osobę, np. maklera giełdowego, pracownika banku lub sklepu.

„Odbierak” po przybyciu do oszukiwanej osoby, przekazuje telefon komórkowy, umożliwiając w ten sposób ponowną rozmowę z rzekomym „wnuczkiem”, co ma dodatkowo uwiarygodnić konieczność przekazania pieniędzy. Pamiętaj nie dzwoń z telefonu „odbieraka”. To kolejny sygnał, że jest coś nie w porządku i należy natychmiast powiadomić Policję.

Gotówka i kosztowności przekazywane są w miejscu zamieszkania oszukiwanej osoby albo na ulicy, bądź w placówkach bankowych. Zdarza się, że sprawcy przyjeżdżają po swoje ofiary taksówkami, z którymi razem jadą np. do banku w celu dokonania przelewu i pobrania gotówki.

„Pożyczki”, na prośbę „telefonisty”, mają również formę przelewów bankowych na podane konta, przelewów błyskawicznych (usługa Poczty Polskiej), jak również przelewów za pośrednictwem instytucji przekazujących pieniądze na odległość (np. Western Union).

Oszukiwana osoba dokonuje przelewu na rachunki bankowe zakładane na tzw. „słupy”, czyli osoby, które za drobną opłatą zakładają rachunki bankowe na swoje personalia, po czym udostępniają je oszustom. Udostępniają im także karty bankomatowe z kodami PIN, umożliwiając łatwe podjęcie gotówki. Pieniądze z takich rachunków wypłacane są natychmiast po zrealizowaniu przelewów przez oszukiwaną osobę. Na tzw. „słupy” z reguły są wybierane osoby bezdomne.

W przypadku przelewów dokonywanych za pośrednictwem Poczty Polskiej lub Western Union oszust tzw. „telefonista” dzwoni i namawia osobę oszukiwaną do podania kodu, umożliwiającego oszustowi natychmiastowe podjęcie pieniędzy w dowolnym urzędzie pocztowym lub placówce Western Union.

Po wyłudzeniu pieniędzy „telefonista”, chcąc zyskać na czasie, telefonicznie potwierdza odbiór gotówki i kolejny raz zapewnia o bardzo szybkim i osobistym zwrocie pożyczki. Takie zachowanie powoduje, że oszukani uświadamiają sobie fakt, że padli ofiarą przestępstwa dopiero, gdy nie następuje zwrot pieniędzy w obiecanym terminie.

Oszuści wykonują do swoich ofiar bardzo dużo połączeń telefonicznych, w krótkich odstępach czasu w celu wywarcia presji psychologicznej i nakłonienia do szybkiego przekazania pieniędzy. Takie częste telefony mają, także utrudnić osobie oszukiwanej nawiązanie kontaktu z członkami rodziny, rzekomo proszącymi o pomoc finansową.

Gdy osoba oszukiwana ma wątpliwości, co do tożsamości dzwoniącego, oszuści bardzo często stosują szantaż emocjonalny: płaczą, błagają o pomoc lub pozorują torturowanie po rzekomym porwaniu.

Co robić ?

Aby ustrzec się przed tego typu oszustwem, należy przede wszystkim jak najszybciej skontaktować się z osobą, do której mają trafić pieniądze. W ten sposób można się upewnić, że to rzeczywiście krewny czy znajomy osoby odbierającej telefon zwracał się z prośbą o pomoc finansową. Oszuści wielokrotnie dzwonią do potencjalnej ofiary, w ten sposób próbują uniemożliwić osobie, którą chcą oszukać, zweryfikowanie tego czy faktycznie dzwoni krewny.

Pamiętajmy!!!

Nie należy przekazywać żadnych pieniędzy osobom, które telefonicznie podają się za członków rodziny lub proszą o przekazanie pieniędzy przez osoby pośredniczące – należy sprawdzić, czy jest to prawdziwy krewny, dzwoniąc do niego. Bezwzględnie należy potwierdzić, czy dzwoniący jest osobą, za którą się podaje oraz czy rzeczywiście potrzebuje takiej pomocy.
Pamiętajmy również, że zawsze o swoich podejrzeniach powinniśmy powiadomić Policję.

Pozdrawiam!

Admin.