List do mieszkańców Gminy Mrozy

List przesłany za pomocą formularza kontaktowego:

Szanowni Mieszkańcy Gminy Mrozy

Pozwólcie, iż przedstawimy punkt widzenia konfliktu wokół Szkoły w Lipinach widziany spoza Gminy Mrozy. Liczymy, iż takie spojrzenie może pomóc w rozwiązaniu konfliktu i osiągnięciu porozumienia pomiędzy władzami Gminy i Stowarzyszeniem Rozwoju Wsi Lipiny, Dębowce, Borki. Osiągnięcie tego porozumienia jest bardzo ważne nie tylko dla Gminy, ale i dla całej Polski.

Konflikt dotyczy rozumienia demokracji, samorządności, sprawiedliwości i roli prawa stanowionego oraz prawa moralnego. Jest trudny do rozwiązania, gdyż budzi wiele emocji. Osiągnięcie porozumienia i dobry przykład z Mrozów będą ważnym znakiem dla spraw dziejących się w skali kraju.

Od wielu lat znamy i cenimy zarówno Prezeskę Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Lipiny, Dębowce, Borki, panią Dorotę Długosz, jak i Burmistrza Gminy Mrozy, pana Dariusza Jaszczuka, choć każdą z tych osób z innych powodów.

Federacja Inicjatyw Oświatowych od blisko14 lat towarzyszy wydarzeniom w Gminie Mrozy dotyczącym likwidacji szkół samorządowych w Lipinach, Sokolniku i w Guzewie. Przypomnijmy historię. Wszystkie trzy wsie, w których w 2004 roku likwidowano szkoły protestowały, ale niestety mieszkańcom wsi Sokolnik i Guzew nie udało się obronić swoich szkół. Tylko w Lipinach zebranie wiejskie podjęło uchwałę o założeniu Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Lipiny, Dębowce, Borki i wyborze na prezesa pani Doroty Długosz. Przede wszystkim dzięki niej powstała społeczna, niepubliczna Szkoła w Lipinach. Jako przewodnicząca Rady Rodziców i matka piątki dzieci była bardzo zdeterminowana. Chciała, aby jej dzieci i inne dzieci z okolicy chodziły do szkoły w Lipinach, a nie były dowożone do dużej szkoły zbiorczej w Jeruzalu. Szkoda, że nie było nikogo takiego jak pani Długosz we wsiach Sokolnik i Guzew.

Zgodnie z naszą Konstytucją o wyborze szkoły mają decydować rodzice. Małe dzieci powinny chodzić do małych szkół jak najbliżej domu, a nie być dowożone do dużych zbiorczych szkół. Niestety reforma oświaty z 1999 roku nie uwzględniała potrzeb małych dzieci, wręcz przeciwnie; stworzyła system finansowania oświaty zachęcający gminy do likwidacji małych szkół. Wójt Jaszczuk wprowadził reformę zgodnie z ówczesnymi wytycznymi z Ministerstwa Edukacji Narodowej, w wyniku czego trzy szkoły zostały zlikwidowane. Na szczęście jedna z nich została uratowana dzięki aktywności obywatelskiej rodziców. Takich szkół uratowanych przez organizacje pozarządowe jest w całej Polsce ponad pół tysiąca. Szkół niepublicznych jest dużo więcej. Obecne władze Ministerstwa zmieniają politykę wobec małych szkół i deklarują wprowadzenie zasad finansowania chroniących małe szkoły.

Znamy Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Lipiny, Dębowce, Borki. Federacja była jego partnerem w innowacyjnym projekcie „Mazowieckie Małe Przedszkola”, w którym Stowarzyszenie z pieniędzy europejskich założyło 30 Małych Przedszkoli prowadzonych przez stowarzyszenia w województwie mazowieckim i świętokrzyskim. Z podziwem obserwowaliśmy, jak pani Długosz umiała pomóc założyć kilkadziesiąt stowarzyszeń rozwoju wsi, które stawały się organami prowadzącymi edukację przedszkolną.

Szkoła w Lipinach z sukcesem uczestniczyła też w wielu innych projektach realizowanych przez Federację i inne organizacje pozarządowe, np. Fundację Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego, Akademię Rozwoju Filantropii czy Bank Żywności.

Znamy i cenimy Szkołę w Lipinach. Jej Dyrektorce, pani Elżbiecie Kielak udało się stworzyć dobrą szkołę, w której panowała rodzinna atmosfera, a nauczyciele zajmowali się indywidualnie każdym dzieckiem.

Największym osiągnięciem Szkoły jest niewątpliwie wprowadzenie edukacji włączającej dzieci niepełnosprawne. Edukacja włączająca to bardzo efektywna edukacja dzieci niepełnosprawnych, znacznie lepsza niż szkoły integracyjne czy szkoły z klasami integracyjnymi. Taka edukacja jest niemożliwa w dużych szkołach, bo w nich nie następują procesy naturalnej integracji wspólnotowej wszystkich osób. Oprócz edukacji Szkoła zapewniała dzieciom niepełnosprawnym także rehabilitację i grupę wsparcia ich rodzicom. Z pełną odpowiedzialnością możemy stwierdzić, iż w tej działalności Szkoła należała do najlepszych szkół w Polsce. Z tej działalności jest też znana Ministerstwu Edukacji Narodowej. Pomimo takich osiągnięć Szkoła nie stała się powodem do dumy dla władz Gminy Mrozy, a szkoda.

Warto postawić pytanie, dlaczego 14 lat temu Radni popierali powstanie Szkoły w Lipinach, a obecnie Radni w większości są przeciw Szkole? Dowodem na poparcie jest uchwała Rady z 2004 użyczająca budynek szkolny na czas nieoznaczony. Ówcześni Radni chcieli, aby tak długo, jak długo funkcjonuje Szkoła, mogła ona korzystać z budynku. Co więcej, także budynek z mieszkaniami dla nauczycieli użyczyli Stowarzyszeniu. Wykonanie swojej uchwały Rada powierzyła ówczesnemu Wójtowi, a obecnemu Burmistrzowi, panu Dariuszowi Jaszczukowi.

Według słów samego pana Burmistrza, inaczej niż Radni, od początku był on niechętny Szkole w Lipinach. Liczył, że Stowarzyszenie nie podźwignie zadania i samo szybko zrezygnuje z prowadzenia Szkoły. Dlatego nie pomagał, a utrudniał Stowarzyszeniu prowadzenie Szkoły. W 2005 roku zadecydował o wypłacie niższej dotacji niż ta, która należała się na mocy prawa. Prezes Długosz oddała sprawę do sądu i wygrała. To stało się początkiem konfliktu między Burmistrzem i Prezesem Stowarzyszenia.

Wtedy, w 2005 roku, po raz pierwszy zostało złamane prawo dotyczące obowiązku dotowania szkół niepublicznych przez samorząd. Ale złamanie prawa dotyczyło nie tylko finansów. Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym władze gminy mają obowiązek m.in. wspierania samorządności w sołectwach, pobudzania aktywności obywatelskiej i współpracy z organizacjami pozarządowymi. Podobny obowiązek współpracy nakłada na samorządy Ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Obowiązkiem władz było więc pomaganie Stowarzyszeniu w prowadzeniu Szkoły. Niestety początkowa przychylność Radnych nie miała kontynuacji; władze Gminy Mrozy z obowiązków ustawowych nie wywiązywały się.

Po raz drugi zostało złamane prawo dotyczące dotowania szkół niepublicznych w 2015 roku, gdy na ponad miesiąc Burmistrz wstrzymał wypłacanie dotacji.

Po raz trzeci zostało złamane prawo w lipcu 2016 roku, gdy ustną decyzją Burmistrz wstrzymał wypłacanie dotacji, a Skarbnik Gminy taką decyzję wykonała. Od roku w Gminie Mrozy stale jest łamane prawo przez uporczywe wstrzymywanie dotacji. W czerwcu 2017 zapadł wyrok I instancji nakazujący wypłacenie Stowarzyszeniu należnej dotacji. Mimo to Burmistrz nie wykonał wyroku i odwołał się do II instancji. To, że w takiej sytuacji Rada Gminy Mrozy udzieliła Burmistrzowi absolutorium dowodzi, iż Radni nie znają prawa oświatowego i prawa dotyczącego pożytku publicznego oraz że mają bezgraniczne zaufanie do Burmistrza. Trudno zrozumieć postępowanie Burmistrza, jego postępowanie dowodzi ogromnych emocji. To są złe emocje. Skrzywdziły i nadal krzywdzą ludzi, którzy uczciwie pracowali przez rok ciągle mając nadzieję, że w kolejnym miesiącu Burmistrz jednak dotację wypłaci, a oni otrzymają wynagrodzenie. Tak drastycznego złamania prawa oświatowego przez władze samorządowe w historii ostatnich 25 lat nie było. Ale, tak jak wspomniano wyżej, łamane jest też prawo samorządowe i prawo dotyczące działalności pożytku publicznego. Władze Gminy Mrozy mają obowiązek wspierania aktywności obywatelskiej i samorządności w sołectwach oraz współpracy z organizacjami pozarządowymi.

Nie wszystko dobrze dzieje się w Gminie Mrozy. Potrzebna jest aktywność mieszkańców, aby wpłynąć na władze Gminy – Radnych i Burmistrza, i domagać się respektowania prawa i sprawiedliwości. Potrzebna jest Państwa aktywność, gdyż to mieszkańcy z mocy prawa tworzą wspólnotę samorządową. Ta aktywność i obudzenie poczucia solidarności międzyludzkiej ze słabszymi i skrzywdzonymi może być dobrem wyrosłym z obecnej sytuacji. Federacja Inicjatyw Oświatowych i inne organizacje pozarządowe są gotowe pomóc Państwu w rozwiązaniu trudnej sytuacji w Gminie Mrozy. W najbliższym czasie przedstawimy nasze konkretne propozycje. Wierzymy, iż jest możliwe przyznanie się do błędu, przeproszenie i naprawienie krzywdy przez Pana Burmistrza. Wierzymy, że jest ciągle jeszcze możliwa współpraca władz Gminy Mrozy ze Stowarzyszeniem Rozwoju Wsi Lipiny, Dębowce, Borki. Rozwiązanie tego konfliktu i partnerska współpraca dla edukacji, zwłaszcza dzieci niepełnosprawnych, będzie najlepszym sposobem promocji Gminy w Polsce i poza jej granicami.

Podziwiamy umiejętności Burmistrza pozyskiwania środków z Unii Europejskiej dla Gminy. Ale pieniądze to nie wszystko. W samorządzie najważniejsza jest dobra współpraca dla wspólnego dobra.

W imieniu Federacji Inicjatyw Oświatowych

Prezes Małgorzata Lewandowska

Wiceprezes Alina Kozińska-Bałdyga

8 odpowiedzi do “List do mieszkańców Gminy Mrozy”

  1. Federacja Inicjatyw Oświatowych posiada mocną pozycję na „oświatowych salonach” w Warszawie. Pani Prezes wielokrotnie rozmawiała z Burmistrzem na temat stowarzyszenia ,przyszłości szkoły,mialo dochodzić do pewnych pozytywnych porozumień a tu drugi list z mocnymi,poważnymi oskarżeniami mrozeskiego Burmistrza. Ciekawy jestem co On na to? Można by te listy wysłać na gminną stronę,może Burmistrz odpowie oficjalnie. Opublikują?jak Myślicie?

  2. Każda sytuacja czy konflikt jest możliwy do rozwiązania dla dobra ludzi,którzy sa bezpośrednio pokrzywdzeni. Kwestia tylko,czy czlowiek jest w stanie poradzić sobie z przezwyciężeniem własnych słabości dla wyższego dobra? Czas będzie wskaźnikiem wartosci i przyszłości każdego człowieka.

  3. Panie z FIO napisały też do Tygodnika Siedleckiego, na str. internetowej tygodnika jest ten list. Mam nadzieje, że tam też ludzie przeczytają i wyciągną odpowiednie wnioski. Myślę, że co niektórzy politycy czy z PO czy PiS przejrzą na oczy zwłaszcza z naszego terenu i wyciągną wnioski kto tak naprawdę jest winny całej tej sytuacji.

    1. Ja bym za bardzo nie wierzył tym „ludziom”. Ci w Mrozach są albo uzależnieni od Darusia, albo przez niego zastraszeni a pozostałych jest jeszcze trochę mało. Jak za Stalina !!! Ale pojawiło sie wyraźne pęknięcie na szklanej kuli…

  4. Dedykuję panu D. Jaszczukowi piosenkę zespołu ŁZY pt. Narcyz (dostępną na YouTube)

  5. Czy ktoś po przeczytaniu takiego listu ma wątpliwości? Napisane tak prosto, wytłumaczone tak jasno, że nie ma tu nic do dodania. Panie Burmistrzu, ja też już pisałam, że odstąpienie od apelacji, cofnięcie kasacji nie dowiodą Pańskiej porażki tylko będą pana sukcesem – z czego może nie wszyscy się ucieszą. Potrafi Pan wznieść się ponad osobiste urazy i pretensje? bo są one wyłącznie osobiste. Zasłania się Pan interesem gminy, działaniami w granicach prawa itd.; ale to przecież bzdura, co Panie z FIO pokazały czarno na białym. Jak się z tym czujesz szanowna Rado Gminy? Może czas się otrząsnąć i przypomnieć sobie, po co jesteście, kim jesteście.

    1. Czytanie ze zrozumieniem obowiązuje w szkole podstawowej. Tu faktycznie wyczytać można wiele, a na pewno intencje autorki tego listu. Pani Długosz już dawno powiedziała oficjalnie, że tej szkoły prowadzić już nie ma zamiaru, a ta Pani dziwnie nadal czegoś chce…..

      1. Nikt z nas nie był podczas rozmów z panią z FIO i pana Burmistrza, więc my nie wiemy jakie są ustalenia czy doszło do jakiegoś pomysłu dotyczącego budynku szkoły. Może mają jakieś plany o których się pewnie dowiemy. Każdy kto odczuł na własnej skórze jak przebiegała współpraca z Burmistrzem nie wiem czy zdecyduje się żeby być dalej pieskiem do bicia.
        Jeżeli rzeczywiście jest jakaś szansa na prowadzenie dalej szkoły może zawsze prowadzić ją inne Stowarzyszenie lub FIO, a jest tyle rodziców, młodych małżeństw lub młodych ludzi, którzy mogą podjąć współpracę, może wtedy i Burmistrz się ucieszy, że się pozbył niewygodnych ludzi.

Możliwość komentowania jest wyłączona.