„Myśląc Demokracja…”

Dzisiaj, kiedy uwaga społeczeństwa jest zaprzątnięta reformami edukacji, sądownictwa… kiedy rozmaite partie i organizacje współubiegają się o postawienie programu żądań, rzekomo najlepiej zabezpieczającego prawa i wolności obywatelskie, warto jest przypomnieć sobie, że istnieje forma współżycia, stojąca poza organizacją państwową, a która zdolna jest nie tylko do wykonywania wszelkich zadań społecznych, lecz zarazem zabezpiecza najlepiej i najszczerzej wszelkie wolności obywatelskie. Formą tą są stowarzyszenia.
Najdalej idące konstytucje państw demokratycznych, najszerzej pojęte przedstawicielstwa ludowe nie osiągają i nigdy osiągnąć nie mogą, takiego zabezpieczenia wolności człowieka, poszanowania woli jednostki wobec zbiorowości, jaka charakteryzuje stowarzyszenie. W żadnej też formie organizacji państwowej nie znajdziemy takiej łatwości przystosowywania się do warunków i potrzeb życia, do nowo powstających idei i ruchów, jak właśnie w stowarzyszeniach. Dlatego śmiało możemy twierdzić, że wobec mnożących się ciągle zagadnień życia ludzkiego, wobec jego rosnącej zmienności, bogactwa typów i kierunków, wobec rozwoju indywidualizmu grup i jednostek, poddających się coraz trudniej pod ogólne normy, ten typ organizacji społecznej, który przedstawiają stowarzyszenia, jest typem przyszłości, dziedzicem nowożytnego Państwa. Przyzwyczailiśmy się patrzeć na stowarzyszenia lekceważąco, traktować je jako „żyłę złota” czy politykę zaściankową małych czynów i małych ludzi, kryją w sobie jednak zarodek nowej myśli, mogącej wygenerować w przyszłości wielkie „konstytucje” i „przedstawicielstwa” państwowe, jako zbyteczny przeżytek niewoli.

Dla zrozumienia powyższego przyjrzyjmy się, jakie są zasady organizacji stowarzyszeń. Władza prawodawcza należy do ogółu członków, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Tylko uchwały zgromadzenia ogólnego, przyjęte większością głosów, mają moc obowiązującą dla stowarzyszenia. Uchwały te są w ciągłej zależności od woli swych twórców i jeżeli, po pewnym czasie, okażą się niedogodne, zgromadzenie następne może je usunąć i zastąpić innymi. W tworzeniu uchwał, w ich doskonaleniu i krytyce, mogą brać udział wszyscy członkowie. Prawo inicjatywy prywatnej jest tutaj nieograniczone. Każde uzdolnienie i energia osobista, każda idea w czyimś umyśle wyrosła i rozwinięta, może znaleźć odpowiednie dla siebie pole twórczości i mocą przekonywania wejść w życie stowarzyszeń. Prawodawstwo, jeśli można ten termin państwowy zastosować do zrzeszeń wolnych, jest więc tutaj w ciągłej styczności i w ciągłym uzależnieniu od potrzeb i od przekonań tego ogółu, dla którego powstaje i działa.

Władza wykonawcza, tj. zarząd i administracja stowarzyszenia, jest wybierana przez zgromadzenie ogólne na czas ograniczony i zostaje pod dwojaką kontrolą stowarzyszenia:

  • pod kontrolą zgromadzenia ogólnego, któremu musi przedstawiać szczegółowe sprawozdanie ze swej działalności,
  • pod kontrolą komisji, wybranej w tym celu przez zgromadzenie.

Rola zarządu jest zazwyczaj ograniczona do wykonywania i tych zadań, które stanowią stałą funkcję stowarzyszenia. O ile by zaś stowarzyszenie przekonało się, że wykonywanie to nie zgadza się z duchem jego uchwał i dążeń, może w każdej chwili poddać je surowej krytyce i zmienić skład zarządu.

Mamy więc tutaj wszystkie zasadnicze cechy konstytucji demokratycznej, w postaci najbardziej rozwiniętej – najwyższa władza prawodawcza, spoczywająca w rękach ogółu, prawo inicjatywy, przysługujące każdemu, bezwzględna swoboda krytyki i, władza wykonawcza, powstająca z wyborów bezpośrednich, odpowiedzialna przed ogółem za wszystkie swoje czyny i skrępowana wolą większości w reformach zasadniczych. Zaledwie niektóre kraje republikańskie na świecie, jak Szwajcaria, i niektóre ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej doszły w swej organizacji państwowej do tego stopnia rozwoju demokratycznego. Jednak tam prawa polityczne obywateli, takie np. jak prawo inicjatywy i kontroli nad władzą wykonawczą, są w znacznym stopniu ograniczone i nie dosięgają nigdy tej pełni, jaka istnieje w konstytucjach stowarzyszeń.

Z tej strony widziane stowarzyszenia przedstawiają się  jako nieterytorialne, o wydoskonalonej formie demokratycznej, urzeczywistniające prawa człowieka i obywatela w tak szerokich granicach, w jakich żadna demokracja państwowa nie zdołała tego dotychczas uczynić.
Pomiędzy stowarzyszeniem a państwem, choćby najbardziej demokratycznym, zachodzi jednak różnica zasadnicza i niezmiernego znaczenia dla przyszłości społecznej. Mianowicie, że stowarzyszenie jest dobrowolnym związkiem ludzi, tworzącym się na mocy naturalnej wspólności potrzeb społecznych, państwo zaś — jest „organizacją terytorialną przymusową”, prawem ziemi, które włada człowiekiem dlatego, że na niej mieszka. Nie daje ono nigdy swoim obywatelom swobody uchylania się od jego praw i rozporządzeń, swobody dobrowolnego należenia lub nienależenia do jego organizacji. Prawdziwa wolność jednostek staje się tutaj nierealną utopią. Nawet w państwach najbardziej demokratycznych rozstrzyga tylko prosta większość przedstawicieli „suwerena”. Mogą być narzucone ustawy w najwyższym stopniu dla nich niedogodne, pomimo to, muszą one pozostać w ramach wspólnej organizacji, stosować się do wszystkich ich aktów prawnych i ponosić wspólne ciężary.

W świecie idei, żyją odwieczne marzenia ludzkości — braterstwo, dobrobyt, wolność… Jednak przed obliczem tego piękna, niechybnie wlecze się wstydliwie brudne życie, życie zabiegów geszefciarskich, samolubstwa, przemocy nad słabszymi, życie kancelarii, sądów, giełdy i przytułków, korowód małych trosk i ambicji, czołgających się myśli i uczuć.  Z natur niewolniczych nie mogą powstać instytucje wolnościowe !!! Z rabusiów i pasożytów społecznych nie może powstać demokracja !!! Z ludzi goniących tylko za zyskiem i układami nie może narodzić się sprawiedliwość społeczna !!!

Na przykładzie szkoły w Lipinach, jesteśmy świadkami ciekawego procesu, że pomimo wzmagającego się ciągle hasła „demokracji i wolności”, głoszonego przez różne obozy partyjne, ich terenowi przedstawiciele, duszą wszystkie szlachetne idee społeczne, wmawiając wszystkim wokoło, że jest ona zbędna i nie posiada ani społecznego ani ekonomicznego uzasadnienia – AMEN !!!

Pozdrawiam !

Admin

 

26 odpowiedzi do “„Myśląc Demokracja…””

  1. Do mieszkaniec. Chcę Ci zwrócić uwagę, ponieważ piszesz o demokracji i poszanowaniu czyjegoś zdania a sam atakujesz wszystkich, którzy mają inne zdanie niż Ty. To przepraszam, gdzie jest Twoja tolerancja ? Mi też się oberwało od Ciebie, chociaż nie wiesz jakie mam poglądy np. polityczne.

  2. A może po prostu Wiesia zrozumiała, że odpisywanie na wasze wpspisy to totalna strata czasu 🙂

  3. Dajcie już spokój tej Wiesi. Kilka zdań, a tu zachwyty „opłodismienty”. Jak tak dalej pójdzie to ona naprawdę pomyśli, że się z niej nabijacie. Ona ma takie szczere chęci. Zobaczcie, kompletnie ją zatkało. A fe, tak nie wypada.

  4. Wiesiu -,,dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”.

  5. Ja pierniczę, jeśli taki poziom jak p.”Wiesia” reprezentują wyborcy burmistrza, to tylko współczuć. To ja już nie wierzę w demokrację, bo tacy ludzie głosujący , a nie mający zielonego pojęcia o życiu ( bo oni żyją w świecie iluzji, fantazji) potem głosują i wybierają po raz kolejny i bez namysłu osobę burmistrza, który ciągle się chwali, że wybrało go 80% mieszkańców (przy 40% frekwencji) . Poszły takie „Wiesie”, jeszcze po kielichu i wybrały, Każdy mieszkaniec gminy powinien się zastanowić, jeśli jest demokracja to wybierajmy sami, a nie „Wiesie” za nas decydują.


    Każdy obywatel posiadający pełną zdolność do czynności prawnych ma prawo głosu. Na tym polega demokracja spontaniczna, o której wspominałem. Równie dobrze może być to demokracja kierowana ? Na to drugie wpływ może mieć kto inny. Ktoś kiedyś powiedział (nie chcę wymieniać nazwiska):Nie ważne kto głosuje ! ważne kto liczy głosy…
    Pozdrawiam !
    Admin

    1. obrażanie ludzi którzy wybierają nie tak jak tobie pasuje to brak kultury i tyle w tym temacie…..
      mówiąc bardzo bardzo delikatnie

      zresztą ty „Krysiuuuuu” pisząc ten wpis na pewno trzeźwa nie byłaś…..
      bo jeżeli jednak byłaś to ……..

      jeżeli za ciebie przy urnie wyborczej decydują „Wiesie” to tylko współczuje,
      ale nie mów, że za wszystkich którzy głosują inaczej niż ty

      Owszem, toczy się dość ostra dyskusja pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami. Na tym polega swoboda wypowiedzi ale komentarze uznane za obraźliwe nie są publikowane. Tym bardziej, że nie zawierają wulgaryzmów i danych osobowych. Jednak gdyby ktoś poczuł się obrażony proszę o wskazanie takiego komentarza. Każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie.
      Pozdrawiam !
      Admin.

  6. Akurat burmistrz to lepiej, żeby miał w głowie i sercu, a nie w mięśniach :). Wiesia – a Ty z koleżankami na strażaków popatrz sobie – fajne chłopaki, fury wypasione z czerwonym lakierem na błysk, a jak biegają z sikawkami 🙂 , to jakoś lepiej człowiekowi, że oni tak biegną nie dla muskulatury tylko pustej, ale ćwiczą, by ratować czyjeś życie. I jak w biedzie będziesz, to nie wiem, czy burmistrz pogalopuje na ratunek…..
    Ot, na pustotę się zebrało, a miałam o demokracji, bo taką książkę czytałam właśnie…… ale admin niedługo zacznie bez patrzenia obcinać moje elaboraty :).

  7. Demokracja DEMOKRACJĄ, ale musi być jedna osoba w gminie, która trzyma wszystko w ryzach. Gdyby nie Pan Burmistrz to by nie było hali sportowej w Mrozach, a tak mamy piękną halę i pięknych wysportowanych mężczyzn. Mnie osobiście hala sportowa nie jest potrzebna, ale widzę tych umięśnionych mężczyzn to, aż się serce raduje, lubię na nich popatrzeć jak wysiadają ze swoich pięknych samochodów na parkingu przy hali. Czuję się wtedy jakbym żyła w jakimś serialu. No i Pan Burmistrz niczego sobie, często gra na hali ze swoimi kolegami. Ja i moje znajome obserwujemy to wszystko i bardzo nam się podoba, każdy chciałby mieć taką halę u siebie , a my w Mrozach możemy się nią pochwalić. To jest demokracja, jakby rządził dziedzic to na pewno byśmy nie mieli takich luksusów my zwykli obywatele.

    1. Zwaliło mnie z nóg jak przeczytałam komentarz p. Wiesi!!!!! Albo masz kobieto wyjątkowe poczucie humoru albo ….. jesteś blondynką w typie Dody!?

      1. czyli że jak ktoś ma inne zdanie niż Ty to już trzeba go obrażać??????
        więcej kultury ………….

        przygadał kocioł garnkowi 🙂

    2. My na naszych wsiach nie mamy hali sportowej i też mamy wysportowanych chłopców:) a jakie traktory:)to też zasługa demokracji 🙂 bo nie jest zasługa Burmistrza:)

    3. Wiesiu, proszę Cię, nie pisz więcej komentarzy po wypiciu alkoholu. Wierzę, że tylko spożycie zbyt dużej dawki płynu ognistego mogło spowodować u Ciebie wizje, w których burmistrz wydał Ci się wcieleniem godnego podziwu amanta. A już zupełnie nie wiem czym tłumaczyć Twoje przekonanie, że o wielkości wspomnianego świadczy to, że możesz sobie popatrzeć na ładnych chłopców obok pięknej hali sportowej. Wyłącz seriale, zaproś koleżanki na wycieczkę rowerową i zobaczysz, że w Twojej okolicy są piękniejsze widoki, warte Twojej uwagi dużo bardziej niż hala sportowa, która z tego co mi się obiło o uszy, jest dużym obciążeniem dla budżetu gminy, a zysków nie generuje.

    4. Wiesia!! Muszę przyznać, że trochę mi ręce opadają gdy to czytam… O samej demokracji już Cię pouczać nie będę, w artykule jest to pięknie wyjaśnione. Zainteresowała mnie Wiesiu kwestia tego, jak Ty tych mężczyzn podziwiasz, z okopu jakiegoś czy lornetką ich wypatrujesz?? Myślę, że prawdziwa kobieta nie musi się rozglądać za mężczyznami, bo nie ma na to czasu i to ją powinni adorować mężczyźni, podkreślę PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI… Kolejna kwestia- Burmistrz Ci tej hali sportowej za swoje srebrniki nie postawił, tylko za podatki, które Wiesiu płacisz. I nie wiem jak CI to powiedzieć, ale ktoś musi… Świat nie kończy się na Mrozach!!! Tak wiem, niestety wiele osób pewnie jest teraz w szoku, ale Mrozy to malutka plamka na mapce Polski, która zresztą leży w Europie… Ta z kolei na Ziemi, Ziemia we Wszechświecie… Na razie zaakceptuj, że jest jeden kraj i wspólne prawo.

    5. ***Wiersz zainspirowany historią Wiesi***

      Ujrzała Wiesia Faraona
      Mój Ci on krzyczy Ona
      Z oddali zza okopów się wychyla
      I Wiesiowymi oczyma
      Spogląda na halę sportową
      Pięknie wystawioną
      I korzystać z niej nie może
      Bo z demokracją jest na kosie
      Nie wie co to znaczy
      Więc w życiu na swe pragnienia
      Tylko spogląda oczyma jelenia
      Ale są też w życiu tacy
      Którzy się nie boją pracy
      I gdy trzeba mówią NIE
      Tam gdzie w rządach się dzieje ŹLE!!!

  8. Mało jest wśród nas ludzi pracujących z pasją, tym bardziej nauczycielom z Lipin za ich trud należy się SZACUNEK. Kto w dzisiejszych czasach pracowałby cały rok ” za darmo”? Tylko ludzie oddani swojej pracy i kochający dzieci. Nikt ich do niczego nie zmuszał. Robili to z własnej nieprzymuszonej woli! Gdyby takich ludzi było więcej……. Czego wszystkim nam życzę!!!!!

  9. Nikt specjalny Ja nie wiem co oni chcą poświadczać, tylko jest to podłe ale najważniejsze czym ich do tego zachęcił, a może chcą się przypodobać wiedząc o jego zamiłowaniu do sądów. Wiesz na pewno że piastując taki urząd trzeba umieć przyjmować nie tylko pochwały, ale i słowa krytyki. W Mrozach tylko liczą się podziękowania za wszystko, a kto ma inne zdanie jest ze zwierzęcą wściekłością zwalczany. Ty znasz tego Pana i wiesz, że liczy się tylko jego zdanie w każdej sprawie i jest nieomylny.

  10. Nic konstytucja, nic tu prawo nie zdziała bo tu działa psychika. Psychologowie uważają, że ośmieszanie kogoś opiera się na niskich pobudkach, cieszą one bo przez chwilę możemy poczuć wyższość na kimś i to sprawia nam dużo przyjemności. Dlatego burmistrz ośmiesza swoich przeciwników, bo przez chwilę, krótką chwilę czuje wyższość i tym cieszy się jak dziecko. Psycholog potrzebny natychmiast albo już psychiatra!!!!!!!!!!

  11. Admin pięknie napisane, jedno Tobie powiem: „co nas nie zabije, to nas wzmocni”- wiem to z własnego doświadczenia😉. Obserwuje sobie to wszystko i wyciągam wnioski, kto przyjaciel, a kto wróg 😊 a najlepiej pasuje przysłowie” Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”. Jak sprawy się potoczą tego nikt nie wie, ale to co osiągnęłam i jakie doświadczenie zdobyłam oraz jakich ludzi poznałam nikt mi tego nie zabierze nawet Burmistrz i jego pachołki. Demokrację tworzą ludzie, ale chciwość do władzy, chorych ambicji i pieniędzy ją zabija.

    Zaczerwieniłem się 🙂
    Pozdrawiam !
    Admin

  12. @ Stańczyk
    „symptom (inaczej: objaw) wywierania nacisku”? W sprawie honorowej? Jak to się teraz pisze: WTF?!
    Nie rozumiem Twojej wypowiedzi.

    1. Jeśli nie rozumiesz, to naucz się czytać ze zrozumieniem. Jestem zapracowaną osobą i nie mam czasu, na nadrabianie czyichś braków szkolnych. Przykro mi… (Ale może ktoś z rodziny z Tobą siądzie i razem spróbujecie to rozszyfrować, może Ci pomogą, nie poddawaj się!! 🙂 Nauka nie boli.

  13. A mi się wydaje, że tu akurat słowo „rewolwer” zostało użyte jako kolejny symptom wywierania nacisku. PS. Szkoda, że żyjemy w czasach, w których godności trzeba bronić. Myślałam, że ta GODNOŚĆ jest wpisana w Konstytucję. Nikt tu nie mówi ani o pojedynkach, ani o samobójstwach- bo nikt tu nie mówi o przemocy. Przemocą grozi zawsze ten ZŁY.

  14. Nikt specjalny co Sądzisz o człowieku, który ma swoich donosicieli, którzy przekształcają i donoszą zasłyszane na ulicy, w sklepie u znajomych i wśród przyjaciół jakieś plotki. Jak sam mówił oficjalnie ludzie proszą go by szedł z tym do sądu, a oni gotowi są zaświadczyć, czy to nie jest obrzydliwe ? Piszę o tym, bo nigdy na nikogo nie doniosłem i nie napisałem. Napewno domyślisz się o którego urzędnika chodzi, mała podpowiedz często bywa w sądach…

    1. @ obserwator
      Jeśli dobrze rozumiem, to „informatorzy” mają nakłaniać do zakładania spraw? Oni gotowi są świadczyć w sądzie nieprawdę?

  15. Więcej takich artykułów, więcej takich komentarzy. To musi kiedyś dotrzeć „pod strzechy” zarówno te domowe, jak i te „strzechy” czasami zwane włosami. Gdybyśmy żyli przed wojną, po takim tekście ktoś by musiał użyć rewolweru w „sprawie honorowej”. Ale aby tego dokonać trzeba pochodzić ze stanu który używał rewolweru w celach honorowych a nie rabunkowych.

    1. Nie wydaje mi się. Pojedynki i/lub samobójstwa były ostatecznym sposobem załatwiania „spraw honoru”, po wyczerpaniu innych sposobów obrony własnej godności.

  16. „I zatrąbił pierwszy anioł. A powstał grad i ogień- pomieszane z krwią, i spadły na ziemię. A spłonęła trzecia część ziemi i spłonęła trzecia część drzew, i spłonęła wszystka trawa zielona. I drugi anioł zatrąbił: i jakby wielka góra płonąca ogniem została w morze rzucona, a trzecia część morza stała się krwią i wyginęła w morzu trzecia część stworzeń – te, które mają dusze – i trzecia część okrętów doznała zniszczenia. I trzeci anioł zatrąbił: i spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia, a spadła na trzecią część rzek i wód. A imię gwiazdy zowie się Piołun. I trzecia część wód stała się piołunem, i wielu ludzi zmarło od wód, bo stały się gorzkie. I czwarty anioł zatrąbił: i została rażona trzecia część słońca i trzecia część księżyca, i trzecia część gwiazd, tak iż zaćmiła się trzecia część i dzień nie jaśniał w trzeciej swej części, i noc – podobnie”.
    Zatrważające słowa z „Apokalipsy” Świętego Jana przeszywają jak strzała.
    Czy cytując Apokalipsę nie posuwam się zbyt daleko wplatając słowa tak ważnej księgi w życie bohaterów szkoły w Lipinach? Słowo apokalipsa pochodzi od greckiego apokolypsis, które znaczy odsłonięcie, zdjęcie zasłony lub objawienie. I to właśnie o zdjęcie zasłony chodzi. Szkoła w Lipinach zdjęła zasłonę z małych polskich szkół. Ośmielę się porównać ten strajk do nagłego sztormu na spokojnym morzu. Mroczne, przerażające i niezwykle bolesne słowa Darka na długo zapadają w pamięci… Nauczyciele pracujący z pasją i wkładający serce w swoją pracę, są nazywani niedouczonymi i tymi, którzy zagrażają bezpieczeństwu RP. I wreszcie kolejne zagrożenie- zagrożenie naszej demokracji. To tak ja w czasach wojny powstawały tajne podziemne szkoły, nie po to aby zrobić komuś na złość. Te szkoły powstawały by edukacja była dostępna dla wszystkich. Gdyby dziś wybuchła wojna- kto zatroszczyłby się o edukację Waszych dzieci? Pan Burmistrz? Czy Ci którzy troszczyli się o nią pracując rok bez wynagrodzenia? Zostawiam Was moi mili z tym pytaniem. I mam maleńką prośbę, niech syn Pana Burmistrza, który wypowiada się na temat niepełnosprawnych dzieci: „że te dzieci wyglądają tak, dlatego, że chodzą do tej szkoły” zastanowi się czy jego słowa mają sens…
    Jeśli ten strajk można do czegoś porównać, to tylko do nagle zapalonej olbrzymiej latarni w martwym i monotonnym krajobrazie. Latarnia jawi się tu jako światło, które wskazuje drogę demokracji, która może i błądzi w dzisiejszych czasach. Ale obowiązkiem każdego z nas jest o tą demokrację walczyć z taką samą charyzmą, z jaką walczyli o nią nasi przodkowie. Cierpienie niszczy, ale zarazem wzmacnia człowieka. Powoduje, że inaczej postrzegamy rzeczywistość, myślimy inaczej, a także bardziej potrzebujemy nadziei, przyjaźni i miłości. W sercu każdego z dzieci jest największe marzenie: CHCĘ BYĆ ZDROWY. Myślę, że zdecydowanie za mało zastanawiamy się ile ludzie niepełnosprawni wkładają wysiłku w codzienne życie…

Możliwość komentowania jest wyłączona.