Zaproszenie

Państwo świętują/weekendują a my – ciągle ! – strajkujemy. Czy to piątek, czy niedziela trwa strajkowa karuzela. Na forum to cichnie, to trochę szumu zrobi; przewija się w każdym razie, co cieszy. Tak sobie pomyślałam, że niektórzy Państwo czytający/piszący tak trochę teoretyzują, bo dla wielu mieszkańców gminy szkoła w Lipinach to trochę widmo. A my jesteśmy. Można codziennie wpaść – to naprawdę niedaleko – zobaczyć, porozmawiać…. Do szkoły pewnie nie wpuszczą, bo to przecież okupacja, ale opowiedzą, wytłumaczą, przestaną być anonimowi. To ludzie strajkują, nie jakiś związek czy organizacja. Może jutro? po niedzielnym obiadku – spacer w sam raz. Czy to wycieczka samochodowa, czy trasa rowerowa. Jak znam życie Dobra Kobieta poczęstuje ciastem domowym i zrobi herbatki, a Dobry Człowiek pomoże – w czymkolwiek, bo już tak ma. Zapraszamy do Lipin. „Plujków”, zwolenników, sprzyjających, dyskutujących – naszych sąsiadów. Zajrzyjcie !

2 odpowiedzi do “Zaproszenie”

  1. Dobre ogłoszenie!! Wywołało nawet samego Wilka z lasu! Przejeżdżając tak się zapatrzył biedny na szkołę, że chyba myślał, że może jego oczy mają taką magiczną moc jak i jego słowa. Może myślał, że przestraszy tym strajkujących… Kto wie… Szkoda tylko, że nikt nie pomyśli o tym, że cała ta sytuacja jest po prostu śmieszna, że nikt się nie boi i, że w rzeczywistości, wszyscy już mają tego serdecznie dość. Te wszystkie potyczki Pana Burmistrza, waśnie i złowrogie nastawienie nas już nie ruszają. Jest taki czas, jeden w ciągu roku, w którym wszyscy, a nawet wszystko zaczyna mówić ludzkim głosem. Myślę, że gdyby SZKOŁA W LIPINACH miała szansę się wypowiedzieć, to zacytowałaby Stephena Kinga i fragment z „Zielonej Mili”: „Jestem zmęczony, szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę… Codziennie… Za dużo tego. To tak, jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez cały czas…”

Możliwość komentowania jest wyłączona.