Uwaga upały

Witajcie!

Uwaga, zaczyna się fala upałów. Termometry w dzień mogą wskazywać według IMGW nawet 36 stopni. Korzystajmy więc z uroków lata ale nie zapominajmy o tym, że słońce i wysoka temperatura wymagają ochrony i zachowania ostrożności!

Gdy temperatura powietrza zbliża się do 30 stopni, a szczególnie, gdy słupki wędrują jeszcze wyżej, należy zachować ostrożność. Dzieci i osoby starsze nie powinny wychodzić z domu, a jeżeli jest to niezbędne, to koniecznie z nakryciem głowy. Należy nawadniać organizm, tj. pić dużo wody, najlepiej niegazowanej. Pod żadnym pozorem nie wolno zostawiać dzieci i zwierząt w zaparkowanym pojeździe. Temperatura w nagrzanym samochodzie może dochodzić do 50-60 °C. Należy ograniczyć opalanie, ponieważ zbyt długie przebywanie na słońcu jest szkodliwe dla organizmu, który łatwo ulega przegrzaniu, a skóra poparzeniu. Należy przebywać na słońcu nie dłużej niż 2 godziny, stosując przy tym kremy ochronne. W ciągu dnia należy zamykać w domu okna i żaluzje, by ograniczyć napływ gorącego powietrza do pomieszczeń, szczególnie po stronie nasłonecznionej. Okna należy otwierać nocą, kiedy temperatura jest niższa, jeżeli oczywiście warunki bezpieczeństwa na to pozwalają.

Unikajmy forsownego wysiłku fizycznego w najgorętszej porze dnia. Wysiłek fizyczny, np. bieganie, może doprowadzić do odwodnienia, skurczów mięśni spowodowanych odwodnieniem i utratą minerałów, przegrzaniem organizmu, a nawet udaru cieplnego. Pamiętajmy, by nosić lekką i przewiewną odzież z tkanin naturalnych, w jasnych kolorach. Unikajmy picia kawy oraz napojów zawierających duże ilości cukru, gdyż sprzyjają one odwodnieniu organizmu. Osoby przyjmujące leki, powinny być w kontakcie z lekarzem, aby sprawdzić, jaki mają one wpływ na termoregulację i równowagę wodno-elektrolitową. Jeśli odczuwamy zawroty głowy, osłabienie, niepokój lub dotkliwe pragnienie i ból głowy, należy skontaktować się z dyspozytorem medycznym, dzwoniąc pod numer alarmowy. Jeśli to możliwe, należy przenieść się w chłodne miejsce.

Unikajmy skrajnych temperatur. Osoby, które pracują w klimatyzowanych pokojach nie powinny od razu wychodzić na zewnątrz, gdzie panuje upał. Może to spowodować szok termiczny, zwłaszcza u starszych i bardzo młodych ludzi. Będąc nad wodą pamiętajmy, że nie wolno gwałtownie wchodzić do niej bezpośrednio po opalaniu. Zanim zaczniemy pływać, należy opłukać ciało wodą, do której wchodzimy i dopiero wtedy powoli się w niej zanurzyć. Podczas podróży należy częściej robić przerwy i odpoczywać w zacienionych miejscach, by złagodzić negatywny wpływ wysokich temperatur na koncentrację.

W upalne dni należy przygotowywać lekkie posiłki, bazujące na owocach i warzywach, które dostarczają organizmowi niezbędnych składników mineralnych i witamin, a unikać tłustych, smażonych i wysokokalorycznych dań, które dodatkowo obciążają zmęczony upałem organizm. Należy unikać spożywania alkoholu, ponieważ sprzyja on odwodnieniu organizmu.

Przy okazji warto przypomnieć, że w ciągu dnia najwyższa temperatura występuje pomiędzy godziną 15.00 a 18.00, a nie jak się powszechnie sądzi – w południe, zaś największe promieniowanie UV notowane jest między 12.00 a 13.00.

Pozdrawiam!

Admin.

Mrozy śpiewają

Po raz drugi Gminne Centrum Kultury wraz z Muzeum Powstania Warszawskiego zapraszają na wspólne śpiewanie powstańczych piosenek. 30 lipca (niedziela), godzina 19.00, placyk przy Bibliotece. Chętni otrzymają powstańcze śpiewniki, tak by móc włączyć się do śpiewu, który poprowadzi zespół Mikroklimat. To okazja, żeby nie tylko spotkać się i  pośpiewać, ale też to znakomita lekcja historii. A także dowód na to, że muzyka potrafi łączyć ludzi, dodawać otuchy, wyrażać najgłębsze emocje, przekazywać radość, nadzieję, ale też smutek, żal, zadumę. Pomysł wspólnego śpiewania podchwyciło już wiele miast w Polsce. Mrozy dołączają!

„Iskra nadziei”

Dzień dobry !

Dziś jest kolejny dzień strajku, który dotyczy szkoły, a dokładniej należnej dotacji na wynagrodzenia dla pracowników Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Lipinach, ale ten dzień był w pewien sposób przełomowy. Mianowicie Pan Burmistrz Dariusz Jaszczuk wyraził chęć rozmowy i spotkania z przedstawicielami pracowników ZSP w Lipinach, Panią Joanną Muracką i Panem Mariuszem Szelągiem. Być może za sprawą zainteresowania i obecności posła na sejm RP p. Marcina Duszka oraz przewodniczącego NSZZ Solidarność Sylwestra Czyżka, którzy razem z nami uczestniczyli w spotkaniu. Bardzo dziękujemy za to, że w natłoku pilnych spraw znaleźli dla nas czas.
Spotkanie na pewno było potrzebne, ponieważ im częściej się rozmawia, tym więcej szans na porozumienie. Jedna i druga strona ma bardzo dużo zastrzeżeń do swoich działań, może nieraz przez nieprzemyślane, zbyt pochopne decyzje, ale tak bywa. Naszym wspólnym sukcesem będzie zakończenie tej sprawy tak aby obie strony były zadowolone.
Po dzisiejszym spotkaniu została zasiana iskierka nadziei, że coś się w końcu ruszy i będziemy mogli jak najszybciej zakończyć Strajk i wszystkie pozostałe sprawy. Myślę, że zarówno Pan Burmistrz jak i my będziemy mogli nareszcie odpocząć od tego całego zamieszania.
Czego sobie i wszystkim życzę.

Podpisano:

Joanna Muracka

Przyłączam się do życzeń !

Admin

List do mieszkańców Gminy Mrozy

List przesłany za pomocą formularza kontaktowego:

Szanowni Mieszkańcy Gminy Mrozy

Pozwólcie, iż przedstawimy punkt widzenia konfliktu wokół Szkoły w Lipinach widziany spoza Gminy Mrozy. Liczymy, iż takie spojrzenie może pomóc w rozwiązaniu konfliktu i osiągnięciu porozumienia pomiędzy władzami Gminy i Stowarzyszeniem Rozwoju Wsi Lipiny, Dębowce, Borki. Osiągnięcie tego porozumienia jest bardzo ważne nie tylko dla Gminy, ale i dla całej Polski.

Konflikt dotyczy rozumienia demokracji, samorządności, sprawiedliwości i roli prawa stanowionego oraz prawa moralnego. Jest trudny do rozwiązania, gdyż budzi wiele emocji. Osiągnięcie porozumienia i dobry przykład z Mrozów będą ważnym znakiem dla spraw dziejących się w skali kraju.

Od wielu lat znamy i cenimy zarówno Prezeskę Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Lipiny, Dębowce, Borki, panią Dorotę Długosz, jak i Burmistrza Gminy Mrozy, pana Dariusza Jaszczuka, choć każdą z tych osób z innych powodów.

Federacja Inicjatyw Oświatowych od blisko14 lat towarzyszy wydarzeniom w Gminie Mrozy dotyczącym likwidacji szkół samorządowych w Lipinach, Sokolniku i w Guzewie. Przypomnijmy historię. Wszystkie trzy wsie, w których w 2004 roku likwidowano szkoły protestowały, ale niestety mieszkańcom wsi Sokolnik i Guzew nie udało się obronić swoich szkół. Tylko w Lipinach zebranie wiejskie podjęło uchwałę o założeniu Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Lipiny, Dębowce, Borki i wyborze na prezesa pani Doroty Długosz. Przede wszystkim dzięki niej powstała społeczna, niepubliczna Szkoła w Lipinach. Jako przewodnicząca Rady Rodziców i matka piątki dzieci była bardzo zdeterminowana. Chciała, aby jej dzieci i inne dzieci z okolicy chodziły do szkoły w Lipinach, a nie były dowożone do dużej szkoły zbiorczej w Jeruzalu. Szkoda, że nie było nikogo takiego jak pani Długosz we wsiach Sokolnik i Guzew.

Zgodnie z naszą Konstytucją o wyborze szkoły mają decydować rodzice. Małe dzieci powinny chodzić do małych szkół jak najbliżej domu, a nie być dowożone do dużych zbiorczych szkół. Niestety reforma oświaty z 1999 roku nie uwzględniała potrzeb małych dzieci, wręcz przeciwnie; stworzyła system finansowania oświaty zachęcający gminy do likwidacji małych szkół. Wójt Jaszczuk wprowadził reformę zgodnie z ówczesnymi wytycznymi z Ministerstwa Edukacji Narodowej, w wyniku czego trzy szkoły zostały zlikwidowane. Na szczęście jedna z nich została uratowana dzięki aktywności obywatelskiej rodziców. Takich szkół uratowanych przez organizacje pozarządowe jest w całej Polsce ponad pół tysiąca. Szkół niepublicznych jest dużo więcej. Obecne władze Ministerstwa zmieniają politykę wobec małych szkół i deklarują wprowadzenie zasad finansowania chroniących małe szkoły.

Znamy Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Lipiny, Dębowce, Borki. Federacja była jego partnerem w innowacyjnym projekcie „Mazowieckie Małe Przedszkola”, w którym Stowarzyszenie z pieniędzy europejskich założyło 30 Małych Przedszkoli prowadzonych przez stowarzyszenia w województwie mazowieckim i świętokrzyskim. Z podziwem obserwowaliśmy, jak pani Długosz umiała pomóc założyć kilkadziesiąt stowarzyszeń rozwoju wsi, które stawały się organami prowadzącymi edukację przedszkolną.

Szkoła w Lipinach z sukcesem uczestniczyła też w wielu innych projektach realizowanych przez Federację i inne organizacje pozarządowe, np. Fundację Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego, Akademię Rozwoju Filantropii czy Bank Żywności.

Znamy i cenimy Szkołę w Lipinach. Jej Dyrektorce, pani Elżbiecie Kielak udało się stworzyć dobrą szkołę, w której panowała rodzinna atmosfera, a nauczyciele zajmowali się indywidualnie każdym dzieckiem.

Największym osiągnięciem Szkoły jest niewątpliwie wprowadzenie edukacji włączającej dzieci niepełnosprawne. Edukacja włączająca to bardzo efektywna edukacja dzieci niepełnosprawnych, znacznie lepsza niż szkoły integracyjne czy szkoły z klasami integracyjnymi. Taka edukacja jest niemożliwa w dużych szkołach, bo w nich nie następują procesy naturalnej integracji wspólnotowej wszystkich osób. Oprócz edukacji Szkoła zapewniała dzieciom niepełnosprawnym także rehabilitację i grupę wsparcia ich rodzicom. Z pełną odpowiedzialnością możemy stwierdzić, iż w tej działalności Szkoła należała do najlepszych szkół w Polsce. Z tej działalności jest też znana Ministerstwu Edukacji Narodowej. Pomimo takich osiągnięć Szkoła nie stała się powodem do dumy dla władz Gminy Mrozy, a szkoda.

Warto postawić pytanie, dlaczego 14 lat temu Radni popierali powstanie Szkoły w Lipinach, a obecnie Radni w większości są przeciw Szkole? Dowodem na poparcie jest uchwała Rady z 2004 użyczająca budynek szkolny na czas nieoznaczony. Ówcześni Radni chcieli, aby tak długo, jak długo funkcjonuje Szkoła, mogła ona korzystać z budynku. Co więcej, także budynek z mieszkaniami dla nauczycieli użyczyli Stowarzyszeniu. Wykonanie swojej uchwały Rada powierzyła ówczesnemu Wójtowi, a obecnemu Burmistrzowi, panu Dariuszowi Jaszczukowi.

Według słów samego pana Burmistrza, inaczej niż Radni, od początku był on niechętny Szkole w Lipinach. Liczył, że Stowarzyszenie nie podźwignie zadania i samo szybko zrezygnuje z prowadzenia Szkoły. Dlatego nie pomagał, a utrudniał Stowarzyszeniu prowadzenie Szkoły. W 2005 roku zadecydował o wypłacie niższej dotacji niż ta, która należała się na mocy prawa. Prezes Długosz oddała sprawę do sądu i wygrała. To stało się początkiem konfliktu między Burmistrzem i Prezesem Stowarzyszenia.

Wtedy, w 2005 roku, po raz pierwszy zostało złamane prawo dotyczące obowiązku dotowania szkół niepublicznych przez samorząd. Ale złamanie prawa dotyczyło nie tylko finansów. Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym władze gminy mają obowiązek m.in. wspierania samorządności w sołectwach, pobudzania aktywności obywatelskiej i współpracy z organizacjami pozarządowymi. Podobny obowiązek współpracy nakłada na samorządy Ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Obowiązkiem władz było więc pomaganie Stowarzyszeniu w prowadzeniu Szkoły. Niestety początkowa przychylność Radnych nie miała kontynuacji; władze Gminy Mrozy z obowiązków ustawowych nie wywiązywały się.

Po raz drugi zostało złamane prawo dotyczące dotowania szkół niepublicznych w 2015 roku, gdy na ponad miesiąc Burmistrz wstrzymał wypłacanie dotacji.

Po raz trzeci zostało złamane prawo w lipcu 2016 roku, gdy ustną decyzją Burmistrz wstrzymał wypłacanie dotacji, a Skarbnik Gminy taką decyzję wykonała. Od roku w Gminie Mrozy stale jest łamane prawo przez uporczywe wstrzymywanie dotacji. W czerwcu 2017 zapadł wyrok I instancji nakazujący wypłacenie Stowarzyszeniu należnej dotacji. Mimo to Burmistrz nie wykonał wyroku i odwołał się do II instancji. To, że w takiej sytuacji Rada Gminy Mrozy udzieliła Burmistrzowi absolutorium dowodzi, iż Radni nie znają prawa oświatowego i prawa dotyczącego pożytku publicznego oraz że mają bezgraniczne zaufanie do Burmistrza. Trudno zrozumieć postępowanie Burmistrza, jego postępowanie dowodzi ogromnych emocji. To są złe emocje. Skrzywdziły i nadal krzywdzą ludzi, którzy uczciwie pracowali przez rok ciągle mając nadzieję, że w kolejnym miesiącu Burmistrz jednak dotację wypłaci, a oni otrzymają wynagrodzenie. Tak drastycznego złamania prawa oświatowego przez władze samorządowe w historii ostatnich 25 lat nie było. Ale, tak jak wspomniano wyżej, łamane jest też prawo samorządowe i prawo dotyczące działalności pożytku publicznego. Władze Gminy Mrozy mają obowiązek wspierania aktywności obywatelskiej i samorządności w sołectwach oraz współpracy z organizacjami pozarządowymi.

Nie wszystko dobrze dzieje się w Gminie Mrozy. Potrzebna jest aktywność mieszkańców, aby wpłynąć na władze Gminy – Radnych i Burmistrza, i domagać się respektowania prawa i sprawiedliwości. Potrzebna jest Państwa aktywność, gdyż to mieszkańcy z mocy prawa tworzą wspólnotę samorządową. Ta aktywność i obudzenie poczucia solidarności międzyludzkiej ze słabszymi i skrzywdzonymi może być dobrem wyrosłym z obecnej sytuacji. Federacja Inicjatyw Oświatowych i inne organizacje pozarządowe są gotowe pomóc Państwu w rozwiązaniu trudnej sytuacji w Gminie Mrozy. W najbliższym czasie przedstawimy nasze konkretne propozycje. Wierzymy, iż jest możliwe przyznanie się do błędu, przeproszenie i naprawienie krzywdy przez Pana Burmistrza. Wierzymy, że jest ciągle jeszcze możliwa współpraca władz Gminy Mrozy ze Stowarzyszeniem Rozwoju Wsi Lipiny, Dębowce, Borki. Rozwiązanie tego konfliktu i partnerska współpraca dla edukacji, zwłaszcza dzieci niepełnosprawnych, będzie najlepszym sposobem promocji Gminy w Polsce i poza jej granicami.

Podziwiamy umiejętności Burmistrza pozyskiwania środków z Unii Europejskiej dla Gminy. Ale pieniądze to nie wszystko. W samorządzie najważniejsza jest dobra współpraca dla wspólnego dobra.

W imieniu Federacji Inicjatyw Oświatowych

Prezes Małgorzata Lewandowska

Wiceprezes Alina Kozińska-Bałdyga

Dobrej woli nie będzie…?

Wracamy do tematu szkoły w Lipinach.

Dnia 19 lipca doszło do spotkania pomiędzy prowadzącymi strajk okupacyjny nauczycielami a przedstawicielami rady miejskiej w Mrozach. Spotkanie odbyło się w okupowanym budynku szkoły i z relacji uczestników wynika, że mimo emocji przebiegało w atmosferze obustronnego dialogu. Radni wówczas wielokrotnie potwierdzali, że byli w tej sprawie niedoinformowani bądź otrzymywali informacje nie pokrywające się z rzeczywistością.

Kilka dni później miało dojść do nieformalnego spotkania Burmistrza Mrozów z przewodniczącym rady miejskiej oraz jednego z radnych. Niestety burmistrz nie wykazuje w tej sprawie żadnych „ludzkich odruchów” i nie zamierza wypłacić dotacji – pisze tajemniczy internauta . Co więcej, wniósł do sądu kasację w sprawie niewykreślenia szkoły w Lipinach przez Kuratorium z listy placówek oświatowych.

Przypomnijmy: Mazowiecki Kurator Oświaty decyzją z dnia 21 grudnia 2016 r. uchylił w całości decyzję Burmistrza Mrozów z dnia 2 listopada 2016 r., mocą której Burmistrz wykreślił z dniem 2 listopada 2016 r. Zespół Szkolno-Przedszkolny w Lipinach z ewidencji. Mazowiecki Kurator Oświaty stwierdził, że dokonując wykreślenia zespołu z ewidencji szkół i placówek niepublicznych, Burmistrz Mrozów działał z naruszeniem przepisów prawa i uchylił decyzję w całości.

Jest to próba”odwracenia kota ogonem”, ponieważ w odpowiedzi na pozew w sprawie nieprzekazania dotacji, cyt: „strona pozwana (UG Mrozy) stwierdziła, że w sprawie istnieją poważne wątpliwości, czy rzeczywiście w okresie od lipca do grudnia 2016 r. w placówce w Lipinach prowadzona była działalność oświatowa,  a skoro działalność placówki finansowana była wyłącznie z wypłacanej dotacji, to brak jej wypłaty musiał skutkować zaprzestaniem prowadzenia szkoły”.

W tych dwóch zdaniach widać rzeczywisty cel działania, jak również to, że było ono przemyślane i zaplanowane – „unicestwienie placówki, z którą od dłuższego czasu pozostawał w sporze.

Czy zagrają dzwony zwycięstwa, czy okaże się to łabędzim śpiewem ? O wszystkim zadecyduje sąd.

Co o tym myślicie ? Piszcie w komentarzach.

 

Co ze szpitalem w Rudce ?

Samodzielny Specjalistyczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej im. dr. Teodora Dunina jest podmiotem leczniczym utworzonym przez Samorząd Województwa Mazowieckiego. W zespole w opieki stacjonarnej działa m.in. całodobowa Izba przyjęć, oddział chorób płuc, oddział dzienny chemioterapii, rehabilitacyjny z poddodziałem neurologicznym i pulmonologicznym. Opieka ambulatoryjna obelmuje m.in. poradnię gruźlicy i chorób płuc, rehabilitacyjną, kardiologiczną, poradnię domowego leczenia tlenem, zakład fizjoterapii oraz ośrodek rehabilitacji dziennej. Posiada również zakład diagnostyki laboratoryjnej, pracownię bronchoskopii, czynnościową płuc, prób wysiłkowych, pracownię EKG i Holtera, RTG i USG oraz wiele innych. Wkrótce ma też powstać POZ w ramach kontraktu z NFZ. Jak udało mi się ustalić m.in. na ten cel przekazano 550 tys. zł z Urzędu Marzałkowskiego Województwa Mazowieckiego. To niewątpliwie ułatwi dostęp do lekarzy pierwszego kontaktu dla mieszkańców Mrozów i okolicznych miejscowości. Dotychczas jedyną przychodnią dostępną dla pacjentów była przychodnia „PULS”. Zdaniem mieszkańców – mimo wysokiej jakości świadczonych usług często okazuje się zbyt mała na ich potrzeby.

W dniu dzisiejszym zebrała się rada społeczna przy SSZZOZ w Rudce w składzie: Zygmunt Wielogórski, Dariusz Jaszczuk, Dariusz Młynarczyk, Michał WIeremiejczyk i Janusz Wróblewski. Podczas zebrania otrzymali pismo, z którego wynika, że Zarząd Województwa Mazowieckiego zapoznał się z informacją w sprawie (rzekomo) wypracowanego, przy udziale zespołu roboczego powołanego do określenia strategii funkcjonowania placówki im. Teodora Dunina w Rudce, kierunku restrukturyzacji szpitala i wyraził zgodę na wszczęcie procedury jego przekształcenia w spółkę kapitałową. Jest tu pewna nieścisłość. Z rozmowy z jednym z członków grupy roboczej wynika, że nie zostało wypracowane żadne stanowisko. Co ciekawe pojawił się jakiś czas temu pomysł restrukturyzacji szpitala ale  nie zapadły żadne konkretne decyzje powołanej grupy. Rada społeczna, która służy „głosem doradczym” również została postawiona przed faktem dokonanym.

Być może sam pomysł przekształcenia placówki w spółkę prawa handlowego nie jest taki zły. Wszystko zależy od intencji organu założycielskiego, czyli UM. Taka reforma ułatwi zarządzanie jednostką, umożliwi wyraźny rozdział czynności zarządczych od nadzorczych. Ułatwi także udzielanie świadczeń zdrowotnych poza kontraktem z NFZ, oraz pozwoli na bardziej elastyczne reagowanie na potrzeby społeczne w zakresie ochrony zdrowia.

Jeżeli jednak opieramy działalność szpitala na kodeksie spółek handlowych, to mamy do czynienia z sytuacją w której pewne zachowania i pewna działalność zarządcza jest wymuszona przepisami prawa. Jeśli prezes szpitala działającego w formie spółki dopuści się nieprawidłowości, to z reguły odpowiada całym swoim majątkiem. Natomiast dyrektor SSZZOZ za niegospodarność odpowiada tylko na podstawie kodeksu pracy, czyli do wysokości swojego trzymiesięcznego wynagrodzenia.

Już za czasów rządu Donalda Tuska przekonywano opinie publiczną, że takie przekształcenia doprowadzą do lepszego zarządzania majątkiem w ochronie zdrowia i w konsekwencji poprawią wyniki finansowe szpitali, a także ułatwią dostęp pacjentów do usług medycznych i w konsekwencji skrócą kolejki.

NIK po skontrolowaniu całościowo lub częściowo aż w 74 ze 174 szpitali stwierdził, że cele te nie zostały osiągnięte, sytuacja finansowa przekształcanych w spółki szpitali poprawiała się tylko okresowo (tylko po oddłużeniu przy pomocy pieniędzy budżetowych), a później wracała „do normy” czyli generowania strat, a kolejki oczekujących pacjentów nie tylko się nie skróciły ale niestety wydłużyły.

A co Wy o tym myślicie  o takiej reformie ?

Piszcie w komentarzach.

Rada miejska wystawiła się na „strzał” ?

Na wstępie chciałbym Państwu podziękować za listy, wysyłane drogą elektroniczną i papierową. Brawo za spostrzegawczość !!! Piszecie o różnych sprawach. Jestem nieco zaskoczony niektórymi informacjami i po weryfikacji wszystkie doczekają się swojej publikacji. Dziś wrócimy do tematu, o którym pisałem 8 lipca, za sprawą poniższego listu:

– Sprawa kasacyjna V SA/Wa 1745/16 01.09.2017. Jest to sprawa RIO przeciwko UG Mrozy o niezgodne z prawem (zdaniem RIO) przekazanie darowizny dla Policji. Jest to to samo co w tym roku, tylko o kwotę jeszcze bez odsetek. Jak trzeba być upartym, aby w tym roku ponownie iść na wojnę z RIO w tej samej sprawie, ale już o 11 tys. droższej ? Albo ma kogoś w sądach administracyjnych, albo ma potrzebę podbudowania swego ego i nadmiar gotówki dla radców prawnych” – pisze internauta. – „Może któryś z radnych zapyta o stanowisko RIO z 18.07.2017. Kolegium RIO miało w tym dniu podjąć decyzję co do budżetu gminy. Radni chyba nie podjęli żadnej uchwały, a mieli na to czas do 17.07.2017. We wtorek 18 lipca szły do RIO sprawozdania kwartalne do sprawdzenia. Nie było w nich nadal kwoty zaplanowanej do zwrotu dla Skarbu Państwa. Zdaniem internauty – W tym momencie to rada wystawiła się na „strzał”. Wynika to z § 3 Uchwały Kolegium RIO nr 13.89.2017 z 19.06.2017″

Zgodnie z uchwałą Kolegium RIO (Protokół Nr 13 2017.06.19), Rada miejska w Mrozach powinna w tej sprawie zebrać się i usunąć nieprawidłowości, o których mowa w § 1 niniejszej uchwały do dnia 17 lipca 2017 r., w przeciwnym razie kolegium RIO na posiedzeniu w dniu 18 lipca 2017 roku podejmie rozstrzygnięcie nadzorcze w trybie art. 12 ust. 2 i ust. 3 ustawy o regionalnych izbach obrachunkowych tj.

Postępowanie w sprawie uznania uchwały za nieważną

1. Izba, prowadząc postępowanie nadzorcze w sprawie uznania uchwały budżetowej organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego za nieważną w całości lub w części, wskazuje nieprawidłowości oraz sposób i termin ich usunięcia.
2. Jeżeli organ właściwy w wyznaczonym terminie nie usunie nieprawidłowości, o których mowa w ust. 1, kolegium izby orzeka o nieważności uchwał w całości lub w części.
3. W przypadku stwierdzenia nieważności uchwały budżetowej w całości lub w części budżet lub jego część dotknięte nieważnością ustala kolegium izby.

Jak powszechnie wiadomo rada nie usunęła wskazanych nieprawidłowości. Radni, z którymi rozmawiałem nie wiele wiedzą o tej sprawie. Kto właściwie interpretuje prawo i kto zapłaci za ewntualne błędy ? Mam nadzieję, że nie my – podatnicy. Będziemy obserwować dalszy rozwój wydarzeń.

Piszcie opinie w komentarzach

lub na adres: info@e-mrozy.pl

albo za pomocą anonimowego formularza kontaktowego.

Facebook chce wprowadzić płatny abonament

Znalezione na Fb:

W październiku 2017 mają zacząć się testy usługi subskrypcji na Facebooku – żeby móc przeglądać treści w serwisie, trzeba będzie płacić. To wynik rozmów, jakie portal społecznościowy prowadzi z wydawcami stron internetowych. Zarzucają oni Facebookowi, że ten zarabia na pokazywaniu ich treści bez należytej rekompensaty.

Ograniczenie dostępu do materiałów, które będą mogli zobaczyć tylko użytkownicy, którzy opłacili subskrypcję – czyli tzw. paywall – będzie obejmować jednak tylko materiały publikowane przez media w konkretnej sekcji Instant Articles na Facebooku. Abonament ma poprzedzać okres próbny, który pozwoli na zapoznanie się z co najmniej dziesięcioma bezpłatnymi informacjami przed aktywowaniem płatnej subskrypcji. Jeśli chodzi o koszt dostępu, ten ma być ustalany przez samych twórców.

 

Wypadek w Woli Rafałowskiej

Dziś ok. 17.40 w Woli Rafałowskiej na skrzyżowaniu ul. Tartacznej  i Lipowej, doszło do zderzenia dwóch pojazdów. Z informacji uzyskanej na miejscu wynika, że pięć osób doznało obrażeń w tym jedna ciężkich. Na miejscu pracuje trzy zastępy Straży Pożarnej, 2 karetki kliku funkcjonariuszy Policji. W tej chwili droga jest nieprzejezdna. Utrudnienia w ruchu mogą potrwać jeszcze około 2 godzin. Prawdopodobnie przyczyną wypadku było nieustąpienie pierwszeństwa.

Życzę bezpiecznego powrotu do domu.

Pozdrawiam !

Admin.

„Myśląc Demokracja…”

Dzisiaj, kiedy uwaga społeczeństwa jest zaprzątnięta reformami edukacji, sądownictwa… kiedy rozmaite partie i organizacje współubiegają się o postawienie programu żądań, rzekomo najlepiej zabezpieczającego prawa i wolności obywatelskie, warto jest przypomnieć sobie, że istnieje forma współżycia, stojąca poza organizacją państwową, a która zdolna jest nie tylko do wykonywania wszelkich zadań społecznych, lecz zarazem zabezpiecza najlepiej i najszczerzej wszelkie wolności obywatelskie. Formą tą są stowarzyszenia.
Najdalej idące konstytucje państw demokratycznych, najszerzej pojęte przedstawicielstwa ludowe nie osiągają i nigdy osiągnąć nie mogą, takiego zabezpieczenia wolności człowieka, poszanowania woli jednostki wobec zbiorowości, jaka charakteryzuje stowarzyszenie. W żadnej też formie organizacji państwowej nie znajdziemy takiej łatwości przystosowywania się do warunków i potrzeb życia, do nowo powstających idei i ruchów, jak właśnie w stowarzyszeniach. Dlatego śmiało możemy twierdzić, że wobec mnożących się ciągle zagadnień życia ludzkiego, wobec jego rosnącej zmienności, bogactwa typów i kierunków, wobec rozwoju indywidualizmu grup i jednostek, poddających się coraz trudniej pod ogólne normy, ten typ organizacji społecznej, który przedstawiają stowarzyszenia, jest typem przyszłości, dziedzicem nowożytnego Państwa. Przyzwyczailiśmy się patrzeć na stowarzyszenia lekceważąco, traktować je jako „żyłę złota” czy politykę zaściankową małych czynów i małych ludzi, kryją w sobie jednak zarodek nowej myśli, mogącej wygenerować w przyszłości wielkie „konstytucje” i „przedstawicielstwa” państwowe, jako zbyteczny przeżytek niewoli.

Dla zrozumienia powyższego przyjrzyjmy się, jakie są zasady organizacji stowarzyszeń. Władza prawodawcza należy do ogółu członków, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Tylko uchwały zgromadzenia ogólnego, przyjęte większością głosów, mają moc obowiązującą dla stowarzyszenia. Uchwały te są w ciągłej zależności od woli swych twórców i jeżeli, po pewnym czasie, okażą się niedogodne, zgromadzenie następne może je usunąć i zastąpić innymi. W tworzeniu uchwał, w ich doskonaleniu i krytyce, mogą brać udział wszyscy członkowie. Prawo inicjatywy prywatnej jest tutaj nieograniczone. Każde uzdolnienie i energia osobista, każda idea w czyimś umyśle wyrosła i rozwinięta, może znaleźć odpowiednie dla siebie pole twórczości i mocą przekonywania wejść w życie stowarzyszeń. Prawodawstwo, jeśli można ten termin państwowy zastosować do zrzeszeń wolnych, jest więc tutaj w ciągłej styczności i w ciągłym uzależnieniu od potrzeb i od przekonań tego ogółu, dla którego powstaje i działa.

Władza wykonawcza, tj. zarząd i administracja stowarzyszenia, jest wybierana przez zgromadzenie ogólne na czas ograniczony i zostaje pod dwojaką kontrolą stowarzyszenia:

  • pod kontrolą zgromadzenia ogólnego, któremu musi przedstawiać szczegółowe sprawozdanie ze swej działalności,
  • pod kontrolą komisji, wybranej w tym celu przez zgromadzenie.

Rola zarządu jest zazwyczaj ograniczona do wykonywania i tych zadań, które stanowią stałą funkcję stowarzyszenia. O ile by zaś stowarzyszenie przekonało się, że wykonywanie to nie zgadza się z duchem jego uchwał i dążeń, może w każdej chwili poddać je surowej krytyce i zmienić skład zarządu.

Mamy więc tutaj wszystkie zasadnicze cechy konstytucji demokratycznej, w postaci najbardziej rozwiniętej – najwyższa władza prawodawcza, spoczywająca w rękach ogółu, prawo inicjatywy, przysługujące każdemu, bezwzględna swoboda krytyki i, władza wykonawcza, powstająca z wyborów bezpośrednich, odpowiedzialna przed ogółem za wszystkie swoje czyny i skrępowana wolą większości w reformach zasadniczych. Zaledwie niektóre kraje republikańskie na świecie, jak Szwajcaria, i niektóre ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej doszły w swej organizacji państwowej do tego stopnia rozwoju demokratycznego. Jednak tam prawa polityczne obywateli, takie np. jak prawo inicjatywy i kontroli nad władzą wykonawczą, są w znacznym stopniu ograniczone i nie dosięgają nigdy tej pełni, jaka istnieje w konstytucjach stowarzyszeń.

Z tej strony widziane stowarzyszenia przedstawiają się  jako nieterytorialne, o wydoskonalonej formie demokratycznej, urzeczywistniające prawa człowieka i obywatela w tak szerokich granicach, w jakich żadna demokracja państwowa nie zdołała tego dotychczas uczynić.
Pomiędzy stowarzyszeniem a państwem, choćby najbardziej demokratycznym, zachodzi jednak różnica zasadnicza i niezmiernego znaczenia dla przyszłości społecznej. Mianowicie, że stowarzyszenie jest dobrowolnym związkiem ludzi, tworzącym się na mocy naturalnej wspólności potrzeb społecznych, państwo zaś — jest „organizacją terytorialną przymusową”, prawem ziemi, które włada człowiekiem dlatego, że na niej mieszka. Nie daje ono nigdy swoim obywatelom swobody uchylania się od jego praw i rozporządzeń, swobody dobrowolnego należenia lub nienależenia do jego organizacji. Prawdziwa wolność jednostek staje się tutaj nierealną utopią. Nawet w państwach najbardziej demokratycznych rozstrzyga tylko prosta większość przedstawicieli „suwerena”. Mogą być narzucone ustawy w najwyższym stopniu dla nich niedogodne, pomimo to, muszą one pozostać w ramach wspólnej organizacji, stosować się do wszystkich ich aktów prawnych i ponosić wspólne ciężary.

W świecie idei, żyją odwieczne marzenia ludzkości — braterstwo, dobrobyt, wolność… Jednak przed obliczem tego piękna, niechybnie wlecze się wstydliwie brudne życie, życie zabiegów geszefciarskich, samolubstwa, przemocy nad słabszymi, życie kancelarii, sądów, giełdy i przytułków, korowód małych trosk i ambicji, czołgających się myśli i uczuć.  Z natur niewolniczych nie mogą powstać instytucje wolnościowe !!! Z rabusiów i pasożytów społecznych nie może powstać demokracja !!! Z ludzi goniących tylko za zyskiem i układami nie może narodzić się sprawiedliwość społeczna !!!

Na przykładzie szkoły w Lipinach, jesteśmy świadkami ciekawego procesu, że pomimo wzmagającego się ciągle hasła „demokracji i wolności”, głoszonego przez różne obozy partyjne, ich terenowi przedstawiciele, duszą wszystkie szlachetne idee społeczne, wmawiając wszystkim wokoło, że jest ona zbędna i nie posiada ani społecznego ani ekonomicznego uzasadnienia – AMEN !!!

Pozdrawiam !

Admin

 

Uwaga kleszcze

Witajcie !

Po dzisiejszym leśnym spacerze przyniosłem kilka sztuk na odzieży, więc postanowiłem trochę o tym napisać. Kleszcze – o nich mowa, to one spędzają sen z powiek grzybiarzom, właścicielom czworonogów i wszystkim tym, którzy chcą wypocząć odwiedzając las lub wybierając się na piknik na trawie. W tej chwili trwa duży wysyp tych pajęczaków, więc ostrożni powinni być wszyscy ci, którzy chodzą po lesie, łąkach czy w miejskich parkach a nawet w przydomowych ogródkach. One są ulubionym miejscem żerowania kleszczy. Z zarośli atakują głównie zwierzęta, ale pogryzą też nas, jeśli będziemy nieostrożni np. podczas pikniku na kocu. Ugryzienie może oznaczać, choć nie zawsze, boreliozę, czyli wielonarządową chorobę zakaźną, mającą wyjątkowo różnorodne objawy, głównie neurologiczne.

Kleszcze stanowią realne zagrożenie dla każdego – zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Ponieważ ukłucie często nie zostaje zauważone przez człowieka, z powodu właściwości znieczulających śliny kleszczy, bardzo ważne, aby podejmować właściwe działania profilaktyczne” – czytamy w komunikacie, który opublikował Główny Inspektor Sanitarny.

Głowa z reguły jest dla nich zbyt twarda, więc zwykle ją omijają. Lubią natomiast wszelkie zagłębienia i zgięcia, np. stawy kolanowe i łokciowe, pachy czy pachwiny oraz okolice uszu. Z kolei czworonogi są w stanie roznieść nawet dziesiątki kleszczy. Dlatego po spacerze warto sierść psa dokładnie przejrzeć.

 

Jak należy usunąć kleszcza?

Usuwanie kleszcza za pomocą pęsety jest dość trudne i wymaga doświadczenia. Należy jak najszybciej, po zauważeniu kleszcza na powierzchni ciała, przystąpić do jego usunięcia. Delikatnie, ale zdecydowanie usunąć kleszcza chwytając go jak najbliżej ciała. Zabronione jest wykręcanie kleszcza palcami oraz za pomocą substancji natłuszczających.

Może to spowodować zatkanie tchawek (narządu wymiany gazowej) kleszcza, a następnie jego wymioty, które przyśpieszają przedostanie się bakterii i wirusów do osoby ukąszonej. Alternatywą dla pęsety są miniaturowe pompki ssące i plastikowe „kleszczołapki” dostępne w aptekach.

Gdy usunięcie kleszcza sprawia trudności lub nie mamy w tym wprawy, należy zwrócić się o pomoc do lekarza, ale należy pamiętać że jak najwcześniejsze jego usunięcie znacząco zmniejsza ryzyko ewentualnego zakażenia. Ocenia się, że nawet w przypadku, gdy kleszcz był zakażony to – w przypadku usunięcia go ze skóry do 12 godzin od momentu ukąszenia – liczba krętków boreliozy, która przedostanie się do organizmu człowieka będzie zbyt mała, aby spowodować zakażenie.

Główny Inspektor Sanitarny ostrzega przed kleszczami i publikuje krótki film o tym, jak się przed nimi chronić i jak postępować w przypadku ugryzienia.

 

Pozdrawiam !

Admin.

„Wystarczy trochę dobrej woli”

„Moi mili, dziś był dzień pełen wrażeń. Mianowicie w dniu dzisiejszym 19.07.2017 roku w siedzibie Zespołu Szkolnego-Przedszkolnego w Lipinach, po wielkich trudach odbyło się spotkanie z Radnymi Miasta i Gminy Mrozy. Komitet strajkowy pisemnie zaprosił Radnych na nieformalne spotkanie. Niestety z piętnastu radnych przyjechało  tylko lub aż pięciu: Leszek Podgórski, Wojciech Wańko, Jan Michalski, Krzysztof Niedziałek oraz przewodniczący Marek Rudka. Za to bardzo dziękujemy !!! Widocznie nie taki diabeł straszny jak go malują. Czy nasze spotkanie było owocne ? No cóż ! Nie potrafię Wam tego powiedzieć. Radni wysłuchali nas, my Radnych i o dziwo jednak mają głos i swoje zdanie. Nie wiem czy Burmistrzowi by się to spodobało ?
Jedynym naszym postulatem było to, że chcemy odzyskać swoje pieniądze. Taki postulat dostał też Pan Burmistrz w dniu 26.06.2017, więc nic nowego. Sprawa jest jasna, otrzymamy zaległą dotację i opuszczamy budynek. W czym problem? Sprawa jest jasna, wystarczy tylko porozmawiać. Wstyd moi Państwo, wstyd, nie dla gminy tylko na całą Polskę. Jeden człowiek wstrzymał pieniądze, a reszta uważa, że to jest zgodne z prawem ? Ludzie od tego jesteście, aby wysłuchać obu stron. Czy radni wszystko wiedzą ? Okazuje się, że nie wszystko. Burmistrz mówi to, co jemu w danym momencie pasuje, błąd mili państwo. Nie wierzycie ? Trzeba było przyjechać i nas wysłuchać. Dziś wielokrotnie radni potwierdzali, że byli w tej sprawie niedoinformowani bądź otrzymywali informacje nie pokrywające się z rzeczywistością.
Naprawdę wielka szkoda, że nie było Was więcej drodzy Radni, posłuchalibyście nas, a nie monologu Burmistrza. Nikt nikogo nie przekrzykiwał, można było porozmawiać chociaż emocje były naprawdę wielkie. Zostało poruszonych wiele tematów, mogliśmy powiedzieć jak my to odczuwamy, jak nas się traktuje. My wysłuchaliśmy Radnych oni nas, a co zrobią tego nikt nie wie. Może trochę podpowiemy: wystarczy, że Burmistrz otworzy oczy i zakończy to wszystko w jednej chwili wycofując apelację i wypłacając należną dotację, a my opuszczamy budynek i wszyscy są zadowoleni. O co pan burmistrz walczy i co chce tym osiągnąć ? Tego chyba tak naprawdę nikt nie wie… Myślę, że on sam już nawet nie wie. Kto zostanie jego kozłem ofiarnym jak szkoły w Lipinach już nie będzie, na kogo skieruje swoje złości i frustracje, na kogo zrzuci winę za to, że we wsi nie ma asfaltu ?”

Dziękuję za list.

Zapraszam do ankiety:

Czy Waszym zdaniem Burmistrz Mrozów powinien natychmiast wypłacić należną dotację ?

  • Tak (85%, 260 Votes)
  • Nie (12%, 37 Votes)
  • Nie wiem (3%, 8 Votes)

Total Voters: 305

Loading ... Loading ...

 

Pozdrawiam !

Admin

20 lat minęło – bramka nr 2

Dziwne jest, że Rada Miejska nie widzi żadnych problemów i kupuje Burmistrzowi berło w dowód uznania. Wszakże to symbol najwyższej władzy króla lub cesarza. Jest jednym z trzech najczęściej spotykanych symboli władzy królewskiej obok jabłka i korony. Czy w takim razie podarowali to w dowód swojego poddania ? Chcieli to kupili. Nic mi do tego !

Każda rocznica porusza wyobraźnię, wprawia w refleksję i każe przywołać minione zdarzenia, zarówno dobre jak i te złe. Nikogo, kto o tym pamięta nie zaszokują niusy o komitywach, rozrzutności, nepotyzmie czy niewłaściwym wydawaniu publicznych pieniędzy. To tylko niektóre zjawiska, z którymi się spotykamy.

Na potwierdzenie bierzemy do ręki wystąpienie pokontrolne Regionalnej Izby Obrachunkowej z dnia 6 kwietnia 2017r. Dokument o którym piszę, został w końcu opublikowany w gminnym BIP-ie, ale dopiero po wielu stanowczych interwencjach zainteresowanych sprawą mieszkańców, tuż przed upływem 30-dniowego obowiązku. Na Waszą prośbę postaram się o nim przypomnieć i skomentować kilka punktów, bo jak mówicie temat przeszedł bez echa i został zamieciony pod dywan.

Wydawałoby się nic strasznego – zwykłe wystąpienie pokontrolne. Jeżeli jednak przyjrzymy się z bliska i rozbierzemy na części pierwsze, a następnie porównamy z publicznymi wypowiedziami organów gminy, zobaczymy obraz, który zwykłem nazywać szczytem hipokryzji i zakłamania. Opisując to wystąpienie, warto przypomnieć, że nadzór w tej kwestii nad Gminą Mrozy dotychczas prowadził RIO zespół zamiejscowy w Siedlcach. Po kilku latach o Mrozach przypomniała sobie Warszawa no i mamy klops… Czy nic Wam tu nie śmierdzi ? Zwłaszcza, że (jak informujecie) w czasie kontroli z Warszawy, jeden z urzędników z Siedlec zmarł a drugi poszedł na długie zwolnienie. Może to też przypadek, bo w życiu różnie bywa… Raczej przypadkiem nie jest, że dokument zawiera tyle rażących naruszeń.

Pamiętacie wpis o „Idź na całość” ? Myślę, że tak. Zatem otwieramy bramkę numer 2, a z niej zamiast jednej, wysypuje się cały „zestaw niespodzianek”

  • nie  sporządzano i nie podawano do wiadomości publicznej wykazu nieruchomości przeznaczonych w najem i dzierżawę – czytamy w pkt. 17 wystąpienia.
  • Nie został dopełniony obowiązek zachowania formy przetargowej przy zawieraniu umów dzierżawy działek – czytamy w pkt. 18.
  • W przetargach przeprowadzonych w Gminie Mrozy w roku 2015, przy szacunkowej wartości zamówienia nie uwzględniano wartości zamówienia uzupełniającego, którego udzielenia zamawiający przewidział w „Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia” – pkt 12.

Na koniec zostawiłem punkt 10, ponieważ dotyczy on sprawy, którą dla Państwa relacjonuję na bieżąco tj.

  • nieprzekazywanie dotacji dla Stowarzyszenia Rozwoju Wsi w Lipinach.

Jak widać nie tylko Sąd Okręgowy w Siedlcach nakazał jej wypłatę. Zrobiło to w swoim wystąpieniu również RIO, znacznie wcześniej niż Sąd. Nie będę na razie opisywał pozostałych spraw, choć jest ich sporo. To doczytacie Państwo sami tutaj: Mrozy_Miasto_Gmina(1)   – Za nieprawidłowości wykazane w wystąpieniu pokontrolnym odpowiedzialny jest: Burmistrz i Skarbnik. Jak wynika z protokołu kolegium RIO, Burmistrz odwołał się od raportu, lecz zakwestionował tylko pkt. 1, 2 i 3 wystąpienia pokontrolnego.

Podsumowując: nikt nie jest doskonały. Każdy z nas się myli, mniej lub więcej. Można się na czymś potknąć, gdy się to robi pierwszy a czasem nawet drugi raz. Wystąpienie pokontrolne obnaża patologie , jakie niewątpliwie powstały w naszej gminie. W sytuacji, gdzie urzędujący Burmistrz, pełni tą funkcję nieprzerwanie od ponad dwudziestu lat, sprawy nie trzeba komentować. Mimo, że z opóźnieniem życzę mu wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy !!! Nasuwa się jednak pytanie – czy w związku z tym możemy jeszcze wierzyć jego słowom ?

Dziękuję internautom za przesłanie zdjęcia berła.

Pozdrawiam !

K. L.

Kolejki konnej czar…

Wyłowione z poczty:

„Chciałbym poruszyć temat atrakcji regionu a może i dalej. Kolejka konna do szpitala w Rudce ruszyła z wielką pompą, wydano na nią ogromne pieniądze i co?…Zabytek odrestaurowany, wagonik piękny,tory położone, tablice informacyjne zrobione, ludzie, którzy są blisko gminy i burmistrza zarobili niezłą kasę i dobrze, tylko coś tu chyba nie działa ? Widzę, że gmina z ludźmi się porozumieć nie potrafi, to przerażające ale może z koniem się wreszcie uda dogadać ??? Bo jak nie z koniem to z kim…? Ludzie przyjeżdżają, pytają, oglądają i na tym koniec. A gmina sie kolejką chwali. Chyba wiecej rzeczy u nas działa jak ta kolejka niestety ! Apeluje więc do wszystkich posiadaczy koni, aby zglaszali swoją chęć (i konia oczywiście), do pracy tak prestiżowej, może wreszcie koń z woźnicą casting przejdzie, choć poprzeczka chyba wysoka. Nawet pan Prezydent Komorowski swego czasu z wielką radością skorzystał z przejażdżki. Ponoć na stronie gminy jest informacja, że wagonik zepsuty. Może kapcia złapał, naprawię na swoj koszt jeśli taka bieda w gminie.”

Pozdrawiam !

Mieszkaniec.

 

Dziękuję za list i również pozdrawiam !

Pozdrawiam !

Admin e-mrozy

Nie będzie nowego podatku „benzyna+”

Prawo i Sprawiedliwość wycofuje się z nowej opłaty w cenie paliwa.  Pierwsze czytanie projektu ustawy zgłoszonego przez grupę posłów PIS odbyło się w ubiegłym tygodniu w Sejmie – zakładał on dofinansowanie budowy lub przebudowy dróg lokalnych oraz mostów na drogach wojewódzkich. Projekt PiS dotyczący opłaty drogowej, wliczanej do ceny paliwa, wzbudził dużo kontrowersji podczas pierwszego czytania w Sejmie i spotkał się z falą krytyki ze strony społeczeństwa.

– Będziemy szukać innych metod na zgromadzenie środków potrzebnych na budowę. Na pewno nie będziemy sięgać do kieszeni obywateli – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

 

Niespodzianki z szafy…

Zapewne większość z Państwa pamięta teleturniej „Idź na całość” ? Był emitowany pod koniec lat dziewięćdziesiątych przez telewizję POLSAT. Pierwszym jego prowadzącym był Zygmunt Chajzer. Teleturniej bardzo szybko stał się hitem polskiej telewizji, wyprzedzając w oglądalności najpopularniejszy wówczas, polski program informacyjny „Wiadomości” w TVP 1. Jak pamiętamy, w finale gry uczestniczył gracz, który zdobył nagrodę o najwyższej wartości finansowej. Finał zwykle polegał na wyborze nagrody z jednej z trzech „bramek”. Ale nie o teleturnieju chcę tutaj pisać a o otwieraniu bramek z niespodziankami, jedynie przypominającymi popularny show. Niestety raczej przyjemne to nie będzie ale traktuje to jako konieczność – „nim będzie za późno”.
W ostatnim czasie na internetowej stronie gminy Mrozy są publikowane wyłącznie informacje „opływające mlekiem i miodem”, a o portalu”e-mrozy.pl”, że jest „lokalnym opluwaczem”. Burmistrz przechwala się, że zrobił to, tamto i siamto… Wszystko jest piękne, kolorowe, widoczne z pociągu i głównych ulic, nie ważne jakim kosztem… Znajomi z okolicznych miejscowości często pytają- jakiego to mamy „wspaniałego włodarza”, tyle się w Mrozach dzieje… Kiedyś też tak myślałem i w wyborach samorządowych „na ślepo” stawiałem krzyżyk przy jego nazwisku. Doszło nawet do tego, że pewnego razu, jego kontrkandydatem był mój znajomy, a ja nawet go nie zauważyłem na liście wyborczej i postawiłem krzyżyk „tam gdzie zawsze”. Działo się tak  dopóki nie poznałem Pana Jaszczuka trochę bliżej. Wtedy szybko rozszyfrowałem kim naprawdę jest. Gdyby tak za dotknięciem czarodziejskiej różczki zmienić kilka jego cech charakteru, kto wie… ?

Do rzeczy ! W ostatnich dniach zaobserwować mogliśmy nagłe wycofanie się z dyskusji syna burmistrza, który swoimi wpisami niczym „wściekły buldog” atakował wszystkich komentujących tu internautów – z moją osobą włącznie. Może po krótce rozszyfrujemy co się stało ? Otóż kilka dni temu pojawiły się komentarze „złowrogiego” internauty o nazwie „sąsiad zza miedzy” następującej treści:

No tak, tylko dlaczego te „ideały” jak sami piszą na tym forum nie mówią całej prawdy. Z jakiego powodu syn Burmistrza pisze, że Gmina finansowała Stowarzyszenie. Przecież to są pieniądze Skarbu Państwa przekazywane na nauczanie dzieci w szkole. Proszę pokazać choć jedną złotówkę wydaną z tych pieniędzy na Stowarzyszenie, na pensje Zarządu, zwrot kosztów przejazdów lub inne cele nie związane z wydatkami szkolnymi. To się w ich głowach nie mieści, że można pracować społecznie. Może ci znawcy tematu wyjaśnią czego dotyczyła (raczej jakiej kwoty) decyzja Ministra Rozwoju i Finansów z jesieni ubiegłego roku. Może upublicznią wniosek Burmistrza wniesiony do WSA w Warszawie do sprawy o sygnaturze V SA/Wa 3306/16. Proszę pokazać w którym dziale budżetu na 2018 rok została ona zaplanowana do zwrotu. Zaiste widać tam faktycznie ogromną dbałość o finanse Gminy i los jej mieszkańców. Jeśli radnych to nie interesuje co dzieje się za ich plecami z budżetem Gminy to może niech mieszkańcy sami się dowiedzą w ramach udostępniania informacji publicznej. I czekajmy 18.07.2017 zobaczymy jaka będzie reakcja RIO”.

A następnie:

A może właśnie teraz warto wrócić do tej słynnej prezentacji Burmistrza i ją ponownie upublicznić. Tam było czarno na białym pokazane ile szkoły z terenu Gminy Mrozy otrzymują z kasy Gminy. Szczególnie ciekawie wyglądała tam kwota po podzieleniu dotacji przez liczbę dzieci w szkole, wychodzi wtedy kwota jaką dostała dana szkoła na jedno dziecko. Może ktoś to jeszcze odnajdzie i nam zaprezentuje”.

Wówczas jakaś „silna ręka” zaciągnęła hamulec i natychmiast wykluczyła „jegomościa” z dyskusji. Oświadczam, że nie był to administrator strony. Jak się okazuje, sprawa o sygnaturze V SA/Wa 3306/16, o której pisze tajemniczy „sąsiad zza miedzy”, jest pilnie strzeżonym sekretem Burmistrza Mrozów i całego „gminnego salonu”. Z sentencji postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego doczytać możemy, że chodzi o zwrot dofinansowania otrzymanego od Ministra Rozwoju. Nie wiadomo o jaką kwotę chodzi ale skoro toczy się Sądzie Wojewódzkim, pewnie nie o drobne… W tym miejscu wypada zapytać: Czy pieniądze zostały wydane niezgodnie z przeznaczeniem ? Tego jeszcze nie wiem, ale zaręczam, że niewiedza nie potrwa długo. Wiadomo też, że umieszczenie tej kwoty w budżecie nie przeszło by w RIO.  Dziś jedno jest pewne – blady strach pojawił się na twarzy Dariusza Jaszczuka na wieść, że WSA odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji, gdyż w zależności od przyczyny dla której kwota ta musi być zwrócona, do gry może się włączyć „znienawidzona” prokuratura.  Zatem wracamy do początku dzisiejszego wpisu i teraz my zabawimy się w „idź na całość”. Najpierw odkrywamy bramkę nr 1. Jest mi niezmiernie przykro, że zamiast cennej nagrody czy choćby słynnego kota w worku zwanego „zonk”, niechybnie wypadł pierwszy ”trup…” a my, czy chchemy czy niechcemy, musimy sfinansować go w podatkach…

 

„Inicua numquam regna perpetuo manent” – Niegodziwe (niesprawiedliwe) rządy nie trwają nigdy wiecznie

 

GOPS w Mrozach – list od mieszkanki

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej – rola i zadania
Celem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej jest świadczenie pomocy społecznej osobom i rodzinom, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej, a nie są w stanie pokonać jej wykorzystując własne środki, możliwości i uprawnienia. Nadmienić należy, że pracownik socjalny pracujący w w/w Ośrodku wykonuje zadania zmierzające do poprawy sytuacji osób  i rodzin.
Działania te mają zmierzać do wzmacniania, odzyskiwania zdolności osób lub rodzin do samodzielnego funkcjonowania w społeczeństwie oraz przyznawanie i wypłacanie świadczeń określonych w Ustawie o pomocy społecznej, analizowanie zjawisk, które wywołują potrzebę korzystania ze świadczeń pomocy społecznej oraz wypłatą świadczeń pieniężnych oraz realizacją świadczeń niepieniężnych.
GOPS jest to instytucja samorządowa, a więc działania podejmowane przez Ośrodek nadzorowane są przez radę i wójta/burmistrza. Ośrodkiem natomiast kieruje dyrektor, którego powołuje wójt/ burmistrz. Dyrektor reprezentuje ośrodek na zewnątrz, organizuje jego pracę, rozdziela obowiązki wśród pracowników, nadzoruje i kontroluję wykonywaną przez nich pracę, ponosi odpowiedzialność za podjęte przez siebie decyzje.
W środowisku, gdzie wszyscy się znają, korzystanie z pomocy dla niektórych jest „dyshonorem” i dodatkową karą za nieprzystosowanie społeczne lub kłopoty będące następstwem zmian ustrojowych. Brak anonimowości ma wpływ na decyzje podejmowane przez pracowników socjalnych ponieważ często czerpią wiedzę z tzw. wywiadu środowiskowego i często się zdarza, że po zdobyciu takich informacji potrzebujący nie otrzymuje zasiłku lub weryfikuje się dane i odbiera się świadczenie.
Przykład. 1. Złożyłam zaświadczenie o dochodach zgodnie z PIT , ale Pani w GOPS powiedziała, że otrzymała telefon w mojej sprawie, że mój mąż malował komuś mieszkanie i zarobił 200,00 zł więc to też jest dochód i należy go zsumować i akurat o te 200,00 zł (jednorazowe) przekroczyłam dochód i nie otrzymałam zasiłku.
Przykład 2. Straciłam pracę i za miesiąc mój mąż został zwolniony (grupowe zwolnienia). Zgłosiłam się do GOPS aby wypłacono mi zasiłek celowy. Panie przyjechały do mnie do domu. Zaglądały do lodówki, szafy i pościeli. Po czym stwierdziły: „Telewizor jest, komputer jest, łazienka jest. Żyje Pani w standardzie po co się Pani zgłosiła po zasiłek?.Odpowiedziałam im, że całe życie na to pracowałam, teraz chwilowo nie mam pracy i oszczędności więc proszę o wsparcie. Gdybym wiedziała, że procedura jest to taka upokarzająca nigdy bym się do GOPS-u nie zgłosiła.
A co jest gdy zdarzy przemoc w rodzinie, czy alkoholizm? Czy nasz GOPS pomaga? czy świeci pustkami? Gdyż ludzie kierując się stereotypami boją się naznaczenia: chodzę tam, więc jestem gorszy, wszyscy będą wiedzieć. Łatwiej być anonimowym i szukać pomocy w większym mieście i ukryć się w tłumie. W małej gminie wiele problemów widać jak na dłoni.
Według GUS niezmieniana od dawna struktura pomocy społecznej w niektórych przypadkach raczej utrwala biedę niż pomaga z niej wyjść.
Warto wiedzieć, że wszystkie świadczenia są na WNIOSEK, czyli jak nie będziemy świadomi, że nam się coś należy to nic nie otrzymamy. Musimy na bieżąco szukać informacji w Internecie, na stronie GOPS, MOPS, MRPiPS i nie przeoczyć terminów składania wniosków, a przede wszystkim nie bać się Pań urzędniczek ponieważ one pracują dla nas i nam powinny pomagać.

Podpisano: „Mieszkanka Gminy”

 

Dodam od siebie, że w tym roku Wojewoda Mazowiecki zlecił jednemu ze swoich wydziałów przeprowadzenie kontroli w GOPS w Mrozach. Szczegóły znajdują się w poniższym protokole:

Mieszkańcy Gminy Mrozy co o tym sądzicie ? Czy nasz GOPS działa dobrze czy źle? Piszcie spostrzeżenia i doświadczenia. Dzielcie się swoją wiedzą, tak też możecie pomóc innym.

 

Zaproszenie

Państwo świętują/weekendują a my – ciągle ! – strajkujemy. Czy to piątek, czy niedziela trwa strajkowa karuzela. Na forum to cichnie, to trochę szumu zrobi; przewija się w każdym razie, co cieszy. Tak sobie pomyślałam, że niektórzy Państwo czytający/piszący tak trochę teoretyzują, bo dla wielu mieszkańców gminy szkoła w Lipinach to trochę widmo. A my jesteśmy. Można codziennie wpaść – to naprawdę niedaleko – zobaczyć, porozmawiać…. Do szkoły pewnie nie wpuszczą, bo to przecież okupacja, ale opowiedzą, wytłumaczą, przestaną być anonimowi. To ludzie strajkują, nie jakiś związek czy organizacja. Może jutro? po niedzielnym obiadku – spacer w sam raz. Czy to wycieczka samochodowa, czy trasa rowerowa. Jak znam życie Dobra Kobieta poczęstuje ciastem domowym i zrobi herbatki, a Dobry Człowiek pomoże – w czymkolwiek, bo już tak ma. Zapraszamy do Lipin. „Plujków”, zwolenników, sprzyjających, dyskutujących – naszych sąsiadów. Zajrzyjcie !